Złoty Jubileusz Peregrynacji
Orzeł i reszka
Niedawno usłyszeliśmy pomruk ze strony środowisk „postępowych” i laickich, które zaatakowały rząd za rozporządzenie pozwalające na wliczanie oceny z religii do średniej. Przypomniały się, niestety, czasy komunistycznego bezbożnego ateizmu z niedalekiej przeszłości. Ten pomruk zabrzmiał szczególnie złowieszczo w sytuacji, gdy państwo traci sterowność, a partie, które – przynajmniej werbalnie – odwołują się do zbudowanej na fundamencie chrześcijaństwa tradycji kultury polskiej, na własne życzenie chcą oddać władzę. Zamiast odpowiedzialności za Polskę wybierają partyjny interes i dezercję, a Polakom proponują niepewną przyszłość. W czasach zamętu i politycznego rozgorączkowania tym bardziej warto odwołać się do perspektywy ponadczasowej.
Nie sposób poznać specyfiki Polski bez zrozumienia szczególnych relacji między Narodem, Kościołem i państwem. Ten ścisły związek rodził się już u zarania państwowości polskiej, gdyż struktury państwa i struktury administracji kościelnej powstawały niemalże równolegle. To dzięki chrześcijaństwu państwo polskie zostało włączone do cywilizacji łacińskiej. W całej historii Polski od chrztu w 966 roku, tworzenia metropolii gnieźnieńskiej w 1000 roku, zabójstwa świętego biskupa Stanisława Szczepanowskiego, kazań ks. Skargi, Ślubów Jasnogórskich Jana Kazimierza i kluczowych wydarzeń religijnych i narodowych w okresie rozbiorów i XX wieku tworzone były te niezwykłe relacje, które stały się fundamentalną częścią polskiej tradycji.
Nie dziwi zatem, że jeszcze w czasach I Rzeczpospolitej ukształtowała się instytucja interrexa, czyli przywództwa narodowego realizowanego przez Prymasów Polski w sytuacji bezkrólewia. Takim interrexem był Stefan kard. Wyszyński, słusznie nazywany Prymasem Tysiąclecia, bo przeprowadził Kościół i Naród przez ponurą noc komunizmu. I to on, po swoim uwolnieniu z uwięzienia, zrealizował dzieło zrodzone z modlitwy i całkowitego zawierzenia Maryi jeszcze w odosobnieniu w Komańczy – Nawiedzenie Jasnogórskiej Bogarodzicy. 50 lat temu, 26 sierpnia 1957 roku, pobłogosławiona przez Piusa XII kopia cudownego obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej została uroczyście wysłana z wałów jasnogórskich na peregrynację do wszystkich polskich diecezji. Nawiedzająca miasta, miasteczka i wsie ikona Cudownego Obrazu stała się niezwykłym i widzialnym impulsem przypominającym zniewolonemu ludowi Bożemu prawdę o zbawczej miłości Boga w Chrystusie i macierzyńskiej miłości Maryi. Przyczyniła się do odnowy wiernych i przygotowała Polskę do obchodów 1000-lecia Chrztu Polski, które były moralnym zwycięstwem nad totalitarnym reżimem.
Te historyczne wydarzenia znakomicie przybliża Czesław Ryszka w swej najnowszej książce „Infułat z Suchedniowa”. Znany pisarz katolicki ukazuje sylwetkę ks. infułata Józefa Wójcika, który w bardzo trudnym okresie dał świadectwo wiary, umiłowania Boga i ludzi. Ten gorliwy kapłan, prześladowany przez peerelowską bezpiekę i wielokrotnie więziony przez komunistów za swą bezkompromisową postawę w sprawach wiary i godności ludzkiej, jest jednym z bohaterów peregrynacji Cudownego Obrazu. To on brał udział w brawurowej akcji uwolnienia „aresztowanej” przez komunistów kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Walorem żywo napisanej książki Ryszki jest ukazanie barwnej biografii ks. Józefa Wójcika na tle burzliwych dziejów Polski i wybitnych ludzi Kościoła – ks. kard. Stefana Wyszyńskiego i największego z rodu Polaków – Jana Pawła II. Publikacja Czesława Ryszki to znakomita i pokrzepiająca lektura na dzisiejsze czasy.
