Najważniejsza jest niezależna polityka monetarna

Wielu ekonomistów jest zgodnych: gdy Polska przyjmie wspólną walutę europejską – euro, utraci możliwość oddziaływania na politykę monetarną. Jednak nie brakuje też takich, którzy sądzą, że w celu poprawy sytuacji ekonomicznej Polski należy tymczasowo powiązać złotówkę z euro, nie rezygnując ostatecznie z waluty narodowej. Nie trafiają do nich argumenty, że takie rozwiązanie może ostatecznie doprowadzić do likwidacji złotówki.

Polityka pieniężna jest jedynym instrumentem oddziaływania państwa na gospodarkę, dlatego niezależność tej polityki ma ogromne znaczenie dla rozwoju gospodarczego. Chodzi przede wszystkim o politykę stóp procentowych i politykę kształtowania podaży pieniądza. A skutki obniżki lub podwyżki stóp mają poważne konsekwencje. Na przykład podwyżka to przede wszystkim wzrost ceny kredytów, a więc większe raty odsetkowe od kredytów, trudności w ich spłacaniu, narastanie w bankach problemu złych kredytów, a to może spowodować trudności finansowe banków. – Ponieważ kredyt zdrożeje, przedsiębiorstwa będą musiały ograniczać zaciąganie kredytów, co odbije się na inwestycjach i ograniczeniu produkcji, a to przyhamuje wzrost gospodarczy – tłumaczy prof. Andrzej Kaźmierczak z SGH. Podwyżka stóp spowoduje – zdaniem Marka Dietla z Instytutu Sobieskiego – zwiększone zyski z inwestycji w obligacje skarbowe, co wywoła napływ kapitału spekulacyjnego do Polski oraz aprecjację waluty i utrudnienia dla eksportu. Obniżenie stóp spowodowałoby odwrotne, a co za tym idzie korzystne skutki dla gospodarki.

Często można usłyszeć pogląd, że jeśli przyjmiemy wspólną walutę UE, to stopy procentowe będą niższe. Jednak wcale nie musi tak być. Obecnie – jak podkreśla dr Cezary Mech – od nas zależy, jakie te stopy będą. – Po wprowadzeniu euro nie będziemy mieli na to wpływu, bo ich wysokość ustali Europejski Bank Centralny – mówi. Wtedy możemy narazić się na negatywne skutki np. podwyżek stóp procentowych. Nie będziemy mieli możliwości wpływania na wartość euro.

Zdaniem dr. Mecha, na obecnym etapie polityki pieniężnej należy powiązać złotówkę z euro i obniżyć stopy procentowe – przeciwdziałałoby to aprecjacji waluty polskiej i wyeliminowało ryzyko walutowe. – Działałoby też korzystnie na nasz eksport, ponieważ stawałby się bardziej opłacalny – uzasadnia Mech.

Jednak niektórzy ostrzegają przed takimi działaniami. – Wiązanie kursu złotego z euro w istocie oznacza rezygnację Polski z własnej polityki kursowej. Jeżeli ustalimy sztywny kurs złotego do euro, to będziemy zdani na kurs euro jako jeden parametr kształtujący warunki handlu zagranicznego Polski – mówi prof. Kaźmierczak. Zrezygnujemy z korzyści, jakie może nam dać polityka kursowa, m.in. wpływania na handel zagraniczny. Ustalenie raz na zawsze – gdyby do tego doszło – kursu złotego do euro w istocie doprowadziłoby do likwidacji narodowej waluty, istnienie złotego przestałoby mieć sens.

Stały kurs złotego do euro będzie też oznaczał konieczność podejmowania interwencji przez NBP w celu obrony tego stałego kursu, a interwencje mogą być różne, zarówno w kierunku aprecjacji, jak i deprecjacji, co będzie miało wpływ na podaż pieniądza, ale bez liczenia się z rzeczywistym zapotrzebowaniem gospodarki na pieniądz.

Paweł Tunia
* * *

Z dr. Cezarym Mechem, wiceministrem finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, współautorem programu gospodarczego PiS, rozmawia Paweł Tunia

Część ekonomistów jest zdania, że dla poprawy sytuacji ekonomicznej Polski powinniśmy powiązać kurs złotego z euro. Jaki charakter, Pana zdaniem, powinno mieć to powiązanie?
– Ustalenie kursu złotego do euro nie powinno mieć charakteru stałego, ale tymczasowy. Polityka monetarna jest kluczowa dla rozwoju gospodarczego. Na przykład w Wielkiej Brytanii rząd stwierdza, że jego polityka fiskalna jest uzupełnieniem polityki monetarnej prowadzonej przez Bank Anglii. Obecny boom gospodarczy w Polsce jest związany z tym, że udało się obniżyć stopy procentowe jeszcze za prezesa NBP Leszka Balcerowicza z 4,5 do 4 proc., podczas gdy stopy w Eurolandzie wzrosły z 2 do 3,5 proc. – restrykcyjność polityki monetarnej została w znaczący sposób ograniczona. Jeśli chodzi o rolę polityki monetarnej, to uważam, że Polska nie powinna rezygnować z niezależności w tej dziedzinie.

Jakie efekty dałoby powiązanie waluty polskiej z euro w polityce gospodarczej kraju?

– Na obecnym etapie polityki monetarnej w Polsce powiązanie z euro byłoby optymalne, bo spowodowałoby obniżenie oprocentowania, przeciwdziałanie procesom aprecjacyjnym, które osłabią eksport. Ograniczyłoby to także napływ kapitału spekulacyjnego. Procesy aprecjacyjne powodują również, że 140 mld zł rezerw w banku centralnym staje się mniej warte i ponosimy milionowe straty.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj