Państwa regionu razem przeciw Moskwie
Rocznica zakończenia drugiej wojny światowej w wielu państwach byłego bloku sowieckiego przebiegła pod znakiem sprzeciwu wobec rosyjskiej rewizji historii
Zgodnie z zapowiedziami prokremlowscy działacze młodzieżowi, w proteście przeciwko polskiemu poparciu dla Estonii, pikietowali wczoraj naszą ambasadę. Koleje Rosyjskie chcą wstrzymać ruch pociągów do Tallina. Na Litwie i Łotwie wiele osób demonstrowało poparcie dla trzeciej republiki bałtyckiej w obliczu agresywnego ataku ze strony Rosji. Z kolei dziś, w rosyjskim Dniu Zwycięstwa, może dojść do manifestacji rosyjskiej mniejszości w Tallinie.
Protest ok. 40 prokremlowskich aktywistów przed polską ambasadą trwał godzinę i miał spokojny przebieg. Manifestujący wznosili okrzyki: „Ręce precz od wielkiego zwycięstwa!”, „Faszyzm nie przejdzie!”. Ostrzejsze środki podejmuje Kreml wobec Tallina. Koleje Rosyjskie (RŻD) zapowiedziały wstrzymanie od 26 maja kursowania pociągów z St. Petersburga do Tallina – oficjalnie ze względu na małą frekwencję, która powoduje straty w wysokości ponad 40 tys. zł miesięcznie. Pociąg z Moskwy do Tallina nadal będzie jeździł.
Tymczasem w stolicy Estonii z okazji Dnia Zwycięstwa obchodzonego w tym kraju, tak jak na Zachodzie – 8 maja, premier Andrus Ansip złożył wieniec u stóp figury Brązowego Żołnierza. Sowiecki pomnik przeniesiono pod koniec kwietnia z centrum miasta na cmentarz wojskowy, czemu sprzeciwia się Moskwa. W skromnych uroczystościach, w czasie których nie wygłaszano przemówień, nie wzięli udziału przedstawiciele Ambasady Rosji. Zakończenie II wojny światowej będą oni świętować zgodnie z wieloletnią tradycją 9 maja, czyli dziś. Zapowiedziano złożenie kwiatów również pod pomnikiem Brązowego Żołnierza. Nie wiadomo, czy rosyjski Dzień Zwycięstwa nie będzie dla rosyjskiej mniejszości w Estonii okazją do kolejnych demonstracji.
Republiki bałtyckie i Gruzja solidarne
W manifestacjach poparcia dla Estonii w Wilnie zebrało się wczoraj ponad 2 tys. osób, zaś w stolicy Łotwy – Rydze, ok. tysiąca. Mimo że solidarność z Estonią może kosztować Wilno pogorszenie i tak złych stosunków z Rosją, Litwa wyraziła swoją pełną solidarność z Tallinem. Prezydent Valdas Adamkus wezwał Unię Europejską do bardziej stanowczej reakcji w obronie Estonii, a parlament jednogłośnie przyjął oświadczenie, w którym decyzje władz estońskich określa się jako „wewnętrzną sprawę Estonii”. Zdaniem premiera Litwy Gediminasa Kirkilasa, przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi wielu polityków rosyjskich jest gotowych do poszukiwania wrogów za granicami własnego kraju, odwracając w ten sposób uwagę elektoratu od rzeczywistych problemów w państwie.
Wydarzenia w Estonii wywołały na Litwie publiczną debatę na temat przyszłości pomników żołnierzy Armii Czerwonej. Pojawiły się propozycje, by pójść w ślady Estończyków i przenieść mogiły żołnierzy sowieckich z ulic i placów litewskich miast na cmentarze wojskowe. W latach 90. po odzyskaniu przez Litwę niepodległości z placów miejskich zostały usunięte wszystkie pomniki przywódców sowieckich oraz wiele monumentów Armii Czerwonej. Większość z nich jest obecnie eksponowana w prywatnym parku koło Druskiennik.
Poparcie dla Estonii w związku z jej sporem z Rosją wyraził wczoraj parlament Gruzji. „Zmiana miejsca pomnika w Tallinie jest suwerennym prawem estońskiego rządu” – stwierdzają gruzińscy parlamentarzyści, którzy potępiają „oblężenie estońskiej ambasady w Moskwie” i wyrażają niepokój, że władze rosyjskie nie podjęły żadnych konkretnych działań zapobiegających wybuchowi przemocy.
Andrzej Kołosowski, Wilno
KJ, PAP
