Sędzia Stefan Michnik
Klasowo i politycznie czujny…
Wbrew powszechnej opinii nie był jednym z największych zbrodniarzy komunistycznego wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Nie był też jednak „bezwiednym narzędziem terroru” – jak sam o sobie mówi, który wbrew swej woli orzekał kary śmierci w imieniu PRL. Jego ewentualna ekstradycja ze Szwecji jest równie mało prawdopodobna jak postawienie przed polskim sądem Heleny Wolińskiej i Salomona Morela. Podjęcie takich starań rodzić będzie przy tym pytania o powody, dla których osądzenie Stefana Michnika jest ważniejsze niż pociągnięcie do odpowiedzialności karnej kilkudziesięciu żyjących w kraju stalinowskich sędziów i prokuratorów wojskowych.
Pochodził z silnie skomunizowanej rodziny żydowskiej. Ojciec Ozjasz Szechter był jednym z aktywnych działaczy nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, aresztowany i skazany w procesie „łuckim” za szpiegostwo na rzecz Związku Sowieckiego. Po 1944 r. pracował jako kierownik Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków Zawodowych i zastępca redaktora naczelnego „Głosu Pracy”. Matka Helena Michnik należała do aktywistów Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie”. Była też propagatorką idei organizacji pionierskiej w Polsce. Po wojnie została nauczycielką w Korpusie Kadetów KBW i autorką stalinowskich podręczników do historii.
Stefan Michnik urodził się 28 września 1929 r. w Drohobyczu. Do 1939 r. kształcił się w szkole powszechnej we Lwowie. W Uzbekistanie ukończył szkołę średnią. Po powrocie do kraju przez rok uczył się w Gimnazjum i Liceum Energetycznym w Warszawie. Razem z rodzicami oraz braćmi Jerzym i Adamem mieszkali w Warszawie przy ekskluzywnej alei Przyjaciół 9/13. Ich sąsiadami byli dygnitarze partyjni i najwyżsi funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
Aktywista
Aktywnie działał w Związku Walki Młodych. W 1948 r. Michnik był już sekretarzem koła Związku Młodzieży Polskiej na terenie elektrowni warszawskiej, gdzie pracował jako laborant-elektryk. 7 grudnia 1947 r. wstąpił do PPR, później PZPR. Rekomendacja partii umożliwiła mu rozpoczęcie kariery prawniczej. 28 sierpnia 1949 r. zapisał się jako ochotnik do Oficerskiej Szkoły Prawniczej w Jeleniej Górze. „Służba w odrodzonym Wojsku Polskim będzie dla mnie zaszczytem i dlatego też pragnę poświęcić się jej i […] w charakterze oficera – prawnika służyć Polsce Ludowej” – pisał w podaniu o przyjęcie do służby. Do 25 lutego 1951 r. poznawał podstawy prawa w szkole, gdzie kształcono tych, „którzy będą realizować dyktaturę proletariatu”. Nie przepadał za terenoznawstwem i zajęciami z wychowania fizycznego. Poza tym nauka nie sprawiała mu żadnych problemów. Należał do najlepszych studentów z zakresu prawa karnego, materialnego, prawa o ustroju sądów i prokuratur, regulaminów służby wewnętrznej, języka polskiego i rosyjskiego. Ku zadowoleniu swoich przełożonych „dużo pracy w kompanii swojej podchorąży Michnik położył nad uświadomieniem kolegów nie rozumiejących dokładnego znaczenia zwycięstw Armii Radzieckiej”. Równolegle z nauką aktywnie uczestniczył w pracy partyjnej w jednostce. W 1950 r. został członkiem egzekutywy Oddziałowej Organizacji Partyjnej PZPR.
Agent
Po kilku miesiącach nauki w Oficerskiej Szkole Prawniczej Stefan Michnik otrzymał propozycję nawiązania tajnej współpracy z Informacją Wojskową. 13 marca 1950 r. został informatorem Sekcji Informacji przy OSP nr 2 w Jeleniej Górze, kierowanej przez kpt. Henryka Kosmatego. „Na zaproponowaną mu współpracę zgodził się chętnie” – odnotowano w sporządzonej po werbunku notatce. Zgodnie z procedurą, prowadzący go oficer, podporucznik Marian Strączyński, przyjął pisemne zobowiązanie do współpracy: „Ja, Stefan Michnik […] zobowiązuję się do współpracy z Organami Informacji Odrodzonego Wojska Polskiego, mając na celu wykrycie szpiegów, sabotażystów, dywersantów i wszelkiego rodzaju innego wrogiego elementu, działającego na szkodę Wojska Polskiego i ustroju Polski Ludowej”. Odtąd wszystkie swoje raporty podpisywał pseudonimem „Kazimierczak”. Za pieniądze donosił o przekonaniach i wypowiedziach swoich kolegów. Pierwsze 1000 zł „za sumienne wykonywanie zadań” otrzymał już 15 kwietnia 1950 r. W uznaniu zasług awansował wkrótce z tajnego informatora na rezydenta Informacji Wojskowej w Jeleniej Górze. W kwietniu 1951 r. z chwilą przeniesienia na stanowisko asesora Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie został rezydentem Wydziału Informacji Garnizonu Warszawskiego mającego na swoim kontakcie sześciu informatorów: „Chętkiego”, „Czarucha”, „Romańskiego”, „Szycha”, „Zbotowskiego” i „Żywca”. Dzięki raportom „Kazimierczaka” i prowadzonych przez niego współpracowników Informacja Wojskowa miała wiedzę o środowisku prawniczym stolicy. 10 czerwca 1953 r. podjęto decyzję o zaprzestaniu współpracy z „Kazimierczakiem”. Bezpośrednim powodem była jego przynależność do PZPR. Rok wcześniej przekwalifikowano go z rezydenta na tajnego informatora.
Sędzia
Nigdy nie ukończył studiów prawniczych. Po osiemnastomiesięcznym kursie prawniczym w Jeleniej Górze próbował uzupełnić wiedzę, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po czterech latach nauki w 1955 r. zaliczył tylko I stopień studiów prawniczych.
27 marca 1951 r. zameldował się do pełnienia służby w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie. Pierwszy podpis pod wyrokiem złożył dwa tygodnie później, uczestnicząc w skazaniu na dożywocie żołnierza Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Stanisława Bronarskiego, pseudonim „Mirek”.
Jesienią 1951 r. podporucznik Michnik zasiadał w składach sędziowskich orzekających w procesach odpryskowych grupy gen. Stanisława Tatara, płk. Mariana Utnika i płk. Stanisława Nowickiego – „TUN”. W wyniku prowokacji kierowanej przez oficerów sowieckich Informacji Wojskowej w całym kraju aresztowano wówczas ponad 200 oficerów Wojska Polskiego. Blisko 100 stanęło przed sądami wojskowymi. W wyreżyserowanych procesach zapadło 40 kar śmierci. Połowę wykonano.
Decyzją szefa WSR w Warszawie ppłk. Mieczysława Widaja 22-letni asesor przydzielony został do składu sędziowskiego razem z urodzonym w 1901 r. przedwojennym łódzkim adwokatem ppłk. Feliksem Aspisem oraz starszym o dwa lata od Aspisa mjr. Teofilem Karczmarzem.
Pierwszym sądzonym przez nich oficerem był płk Bronisław Maszlanka, skazany 15 listopada 1951 r. na 13 lat więzienia. Tego samego dnia zaaprobował wyrok śmierci dla mjr. Jerzego Lewandowskiego.
Drugą karę śmierci sąd w składzie: Aspis, Karczmarz, Michnik orzekł 29 listopada 1951 r. wobec mjr. Zefiryna Machalli. Wcześniej podjęli wspólną decyzję o niedopuszczeniu obrońcy do procesu. O karze śmierci wykonanej 10 stycznia 1952 r. o godz. 19.00 nie powiadomiono rodziny skazańca.
22 grudnia 1951 r. asesor Michnik zaakceptował karę 15 lat więzienia dla Bolesława Jędrzejewskiego, pseudonim „Koral” – członka Delegatury Rządu RP na powiat płocki, zarzucając mu „współpracę z gestapo” i „przynależność do WiN-u”.
Miesiąc później uczestniczył w grupowym procesie członków „Samoobrony Ziemi Mazowieckiej”. W odczytanym 30 stycznia 1952 r. wyroku ogłosił dwie kolejne kary śmierci wobec Józefa Marcinowskiego, pseudonim „Wybój” i „Sęp”, oraz Henryka Gutowskiego. Pierwszego z nich stracono 2 kwietnia 1952 r. o godz. 20.10 w więzieniu mokotowskim. Następnego dnia asesor Michnik awansował na porucznika.
W zakończonym w lipcu 1952 r. procesie najwyższy wymiar kary otrzymało trzech żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych: Karol Sęk, Stanisław Okuniński i Tadeusz Moniuszko. Bierut nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do Sęka i Okunińskiego. Obu zgładzono na Mokotowie.
W czerwcu 1952 r. Michnik ponownie sądził w procesach odpryskowych „TUN”. W sprawie skazanego na śmierć płk. Maksymiliana Chojeckiego usiadł, jak poprzednio, z Aspisem i Karczmarzem. W następnych towarzyszyli mu mjr Karczmarz z młodszym o rok od Michnika porucznikiem Mieczysławem Mirskim („Kahanem”) lub porucznikiem Janem Paramonowem oraz ppłk Aspis i porucznik Paramonow. W kolejno następujących po sobie sprawach: Sr 7/52, Sr 8/52, Sr 11/52, Sr 12/52, Sr 13/52 na kary pozbawienia wolności od 12 do 15 lat skazano: płk. Stanisława Weckiego, płk. Romualda Sidorskiego, płk. Aleksandra Kowalskiego, mjr. Zenona Tarasiewicza i ppłk. Władysława Żaczkiewicza.
Po zakończeniu spraw „tatarowskich” Michnik powrócił do sądzenia członków i współpracowników podziemia antykomunistycznego. Na długiej liście skazanych przez składy sędziowskie WSR w Warszawie pod przewodnictwem Michnika znaleźli się m.in. współpracownicy oddziału Wacława Grabowskiego („Puszczyk”): Tadeusz Adamski, Stanisław Nowakowski i Ryszard Żerański, żołnierz AK Stefan Polakowski i skazany na śmierć Franciszek Blok – członek tzw. V Komendy WiN (prowokacja UB). Zdaniem Michnika, Blok był „stałym wrogiem Polski Ludowej”.
5 stycznia 1953 r. podporucznik Michnik orzekł kolejny wyrok śmierci wobec Huberta Cieślaka za dopuszczenie się przestępstwa z art. 86 Kodeksu Karnego Wojska Polskiego (próba obalenia przemocą ustroju).
Dwa miesiące później podporucznik Michnik uznał, że jedyną karą, na którą zasługuje skazana z art. 7 Małego Kodeksu Karnego Felicja Wolff, jest „eliminacja ze społeczeństwa”.
10 października 1953 r. osobiście uczestniczył przy egzekucji w więzieniu na Mokotowie cichociemnego rtm. Andrzeja Czaykowskiego o pseudonimie „Garda”.
20 listopada 1953 r. przestał pracować w Wojskowym Sądzie Rejonowym. Objął stanowisko kierownika gabinetu Katedry Nauk Wojskowo-Prawniczych Akademii Wojskowo-Politycznej im. F. Dzierżyńskiego w Warszawie.
W czasie „odwilży” 1956 r. mówił: „Używano nas – młodych sędziów – do rozpoznawania tych spraw, dlatego że nas łatwo można było dostosować do systemu, używać jako bezwiedne narzędzie terroru w stosunku do niewinnych ludzi. Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał sprawy. Ja wiem, że raczej ludzie garnęli się do tych spraw, sam muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano”.
Emigrant
Zmiany polityczne w Polsce w 1956 r. zastały Michnika na stanowisku instruktora Wydziału Szkolenia Oddziału I Organizacji i Planowania Zarządu Sądownictwa Wojskowego, które objął 10 grudnia 1955 r. Był najmłodszym oficerem wymienionym w sporządzonym w 1957 r. Raporcie Komisji Mazura. Za udział w sprawach „tatarowskich” postulowano przeniesienie go do Wojskowego Sądu Okręgowego. Treść raportu stała się podstawą jego zwolnienia ze służby. 26 lipca 1957 r. 28-letni kapitan Michnik został przeniesiony do rezerwy. Na krótko zatrudnił się w adwokaturze warszawskiej. W latach 1958-1968 pracował na etacie redaktora wydawnictwa MON. Przez kilka miesięcy 1968/1969 był też likwidatorem szkód stołecznego PZU.
W 1969 r. bezskutecznie starał się o pozwolenie na wyjazd do USA, gdzie od 1956 r. w Nowym Jorku mieszkał jego brat Jerzy. Komunistyczna przeszłość uniemożliwiła mu jednak uzyskanie zgody władz amerykańskich. Był jednym z 2500 osób pochodzenia żydowskiego, które w latach 1969-1971 wyjechały z Polski do Szwecji. W latach 70. współpracował z Radiem Wolna Europa. Pod pseudonimem Karol Szwedowicz publikował też w paryskiej „Kulturze”.
Dziś Michnik mieszka pod Uppsalą. Lubi muzykę poważną. Dużo czyta. Kilka lat temu w wywiadzie dla szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” stwierdził: „Wierzyłem, że służę swojemu krajowi. Dziś widzę, że zostałem oszukany”.
Autor jest naczelnikiem
Biura Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu.
