Caritas chrześcijańską drogą ku jedności

Trwający Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan nie tylko stwarza okazję do wspólnej modlitwy, ale także umacnia więzi łączące chrześcijan i wspólnoty, do których należą. Pozwala lepiej się poznać i zaprzyjaźnić. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że oprócz modlitwy i dialogu ekumenicznego posiadamy jeszcze jedno wspaniałe i skuteczne narzędzie zacieśniania braterskich więzi pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań. Jest nim pokorna służba ubogim – caritas.

W tym roku hasłem przewodnim Tygodnia jest stwierdzenie o Jezusie: „Nawet głuchym przywraca słuch i niemym mowę” (Mk 7, 37). Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zakończy jutro uroczyste nabożeństwo ekumeniczne w Bazylice św. Pawła za Murami w Rzymie. Trzeba podkreślić, że w ten dzień przypada wspomnienie nawrócenia św. Pawła.

Benedykt XVI w swej encyklice „Deus caritas est” dużo uwagi poświęcił współpracy charytatywnej różnych Kościołów chrześcijańskich. Pisał: „Również w samym Kościele katolickim i w innych Kościołach i Wspólnotach kościelnych pojawiły się nowe formy działalności charytatywnej i odnowiły się formy dawne, nabierając nowego rozmachu. Są to formy, w których często można z powodzeniem łączyć ewangelizację z dziełem miłosierdzia. Pragnę wyraźnie potwierdzić to, co mój wielki Poprzednik Jan Paweł II powiedział w swojej Encyklice „Sollicitudo rei socialis”, gdy deklarował gotowość Kościoła katolickiego do współpracy z Organizacjami charytatywnymi tych Kościołów i Wspólnot, gdyż wszyscy poruszeni jesteśmy tą samą podstawową motywacją i mamy przed oczami ten sam cel: prawdziwy humanizm, który uznaje w człowieku obraz Boży i pragnie wspierać go w realizacji życia odpowiadającego tej godności” (nr 30).

Ojciec Święty widzi w działalności charytatywnej wspaniałą szansę budowania jedności rozdzielonych Kościołów. Ekumenizm można budować przez dialog teologiczny – tutaj dokonuje się stopniowe zbliżenie; modlitwę – nauczyliśmy się trwać na niej razem; różne formy spotkań – służą one przełamywaniu niechęci i uprzedzeń. Dla Benedykta XVI konkretną i skuteczną drogą umacniania braterskich więzi pomiędzy Kościołami jest współpraca na polu charytatywnym. Jak ważne jest to narzędzie budowania jedności, świadczy fakt, że podczas spotkania ekumenicznego z przedstawicielami różnych Kościołów w Warszawie (25 maja 2006 r.) Benedykt XVI w swoim wystąpieniu dużo miejsca poświęcił tej tematyce. Podkreślił, że na polu ekumenicznym dokonał się znaczący postęp, a jednak ciągle oczekujemy czegoś więcej. Zwrócił uwagę m.in. na sprawy związane z posługą charytatywną Kościołów. „Tak wielu naszych braci oczekuje od nas daru miłości, zaufania, świadectwa, konkretnej pomocy duchowej i materialnej” – mówił Papież. Nie możemy zapomnieć istotnej zasady, która od początku była mocnym fundamentem jedności uczniów: „We wspólnocie wierzących nie może być takiej formy ubóstwa, by komuś odmówiono dóbr koniecznych do godnego życia”.

Ojciec Święty z uznaniem stwierdził, że we wspólnocie Kościoła katolickiego i w innych Kościołach oraz wspólnotach kościelnych pojawiły się nowe, liczne formy działalności charytatywnej, i odrodziły się dawne, nabierając nowego rozmachu. Zwrócił uwagę, że są to formy, które często łączą ewangelizację z dziełami miłosierdzia. „Wydaje się, że pomimo wszelkich różnic, które trzeba przezwyciężyć w międzywyznaniowym dialogu, można tę zasadę pomocy charytatywnej odnieść także do ekumenicznej wspólnoty uczniów Chrystusa, dążących do pełnej jedności”, wskazał. Wezwał, aby wszyscy chrześcijanie włączyli się we współpracę na rzecz potrzebujących, „wykorzystując tę sieć wzajemnych relacji, które zrodził nasz dialog i wspólne działania”.

Szczere dążenie do jedności współczesnych uczniów Chrystusa dokonuje się więc w dialogu między nimi i wzajemnej modlitwie. Trzecim filarem jedności mogą być wspólne działania charytatywne. Chrześcijanie razem mogą realizować przykazanie miłości bliźniego, jakie swemu Kościołowi powierzył Chrystus. Tutaj nie ma żadnych podstaw do różnienia się czy uprzedzeń. Miłość jednoczy i pozwala żywić nadzieję, że postęp w niej będzie skuteczniejszym narzędziem zbliżenia chrześcijan różnych wyznań. Tak więc, chociaż poróżniły nas kwestie doktrynalne, liturgiczne, polityczne i historyczne, połączyć nas może na nowo naśladowanie Chrystusa Sługi. Jego miłość jest najlepszym sposobem wzrastania w jedności.

ks. Zbigniew Sobolewski, sekretarz generalny Caritas Polska

drukuj