Prostowanie historii PPR
Z dr. Piotrem Gontarczykiem, historykiem IPN, autorem książki „PPR. Droga do władzy 1941-1944”, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Jaki jest obecny stan badań nad historią PPR, GL i AL?
– Zasadniczo zająłem się badaniami lat 1941-1944, ale nikt tak poważnie nie napisał niczego o późniejszym okresie. Poza tym uważam, że powinny powstać monografie poszczególnych miast, oddziałów partyzanckich czy poszczególnych terenów, np. Lubelszczyzny. Czegoś takiego nie ma i tak naprawdę nikt się tym nie zajmuje. Wszyscy silą się na jakieś inne tematy, natomiast tu w dalszym ciągu jest czarna dziura. Dzieje się tak również z przyczyn niezależnych. Wciąż niedostępne są bowiem archiwa sowieckie, do których polscy historycy nie mają wstępu. Dlatego ciężko wiele rzeczy wyjaśnić i ustalić.
Dlaczego dopiero dzisiaj, po tylu latach, jest odkrywana historia tego okresu?
– Przez pięćdziesiąt lat władze PRL nie były zainteresowane pokazaniem prawdziwego obrazu funkcjonowania komunistycznej konspiracji i partyzantki, ponieważ stanowiło to jeden z bardzo ważnych aspektów legitymacji władzy. Komuniści natomiast chcieli zafałszowania tej historii, stworzenia własnej propagandowej wersji, a nie pokazania prawdy historycznej.
Jaki jest dzisiaj stan świadomości Polaków dotyczący tamtego okresu?
– Mówiąc wprost – niewielki. Zasadniczo, jeżeli się patrzy na literaturę, na wspomnienia, na książki, nawet na wielu historyków, którzy od kilkudziesięciu lat zajmują się zawodowo historią, to można odnieść wrażenie, że nie do końca przyjmują oni fakty dotyczące komunistycznej konspiracji. Tak są zasklepieni w pewnych schematach propagandowych, że nie bardzo potrafią sobie wyobrazić, jak wielka jest różnica pomiędzy rzeczywistością a tym, co było w książkach. Jeżeli niektóre publikacje podają liczebność komunistycznej konspiracji na mniej więcej 100 tysięcy ludzi, a z moich badań wynika, że jest to góra 3 tysiące, to różnica jest tak ogromna, że trudno im nawet w to uwierzyć. Myślę, że upłynie jeszcze sporo czasu, zanim te badania się przebiją do innych książek historycznych, następnie do podręczników i w końcu dotrą do świadomości poszczególnych obywateli. To jest niestety długi proces, który będzie trwał jeszcze lata.
Czy i jakie działania są podejmowane, aby poprawić ten stan?
– Kilku historyków młodego pokolenia zajmuje się historią PPR. Bez poważnych obciążeń biograficznych i metodologicznych po prostu podjęli ten temat. Zanim jednak te prace: monografie, edycje źródeł, edycje prasy komunistycznej czy chociażby to, co o komunistach pisano, ujrzą światło dzienne, minie jeszcze sporo czasu. Jest to zatem proces, który trwa. Warto natomiast zauważyć, że już jest kilka wartościowych prac, wartościowych monografii, ale to wciąż tylko kropla w morzu potrzeb.
Dziękuję za rozmowę.
