Ojciec Święty Jan Paweł II w drodze na ołtarze

Ciągły rozwój kultu

Wiele wskazuje na to, że proces w sprawie beatyfikacji i kanonizacji sługi Bożego Jana Pawła II na etapie diecezjalnym dobiega końca. Z ks. prałatem Sławomirem Oderem, postulatorem procesu, rozmawia Małgorzata Bochenek.

Na jakim etapie znajduje się trwający od 28 czerwca 2005 roku proces w sprawie wyniesienia na ołtarze sługi Bożego Jana Pawła II?

– Nadal trwa faza diecezjalna procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Papieża Polaka. Proces diecezjalny toczy się równolegle na trzech płaszczyznach. Przesłuchiwani są świadkowie, prace prowadzi komisja historyczna. Trzecim elementem jest trwający proces dotyczący stwierdzenia cudu. Obecnie prowadzone są prace w tych trzech kierunkach. Trudno w tej chwili mówić o dacie zakończenia któregoś z etapów. Mogę powiedzieć, że proces posuwa się zgodnie z regulaminem i z normami prawa kanonicznego, stosunkowo sprawnie. Nie można jednak mówić o żadnych datach zakończenia całego procesu. Proszę nie zapominać o tym, że jesteśmy ciągle na etapie diecezjalnym, a dopiero po jego zakończeniu materiał zgromadzony w ramach tego postępowania zostanie przekazany do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Prowadzony jest proces dotyczący zbadania przypadku uzdrowienia z choroby Parkinsona siostry zakonnej, za wstawiennictwem sługi Bożego Jana Pawła II. Czy badane są również inne przypadki?

– Proces, który dotyczy zbadania domniemanego cudu, uzdrowienia z choroby Parkinsona, jest bardzo zaawansowany. W tej chwili trwają ostatnie prace biegłych lekarzy. Myślę, że i tutaj jesteśmy w fazie końcowej procesu na etapie diecezjalnym.

Wstępnie badana jest także sprawa dotycząca przypadku, który został zgłoszony w Ameryce Południowej. Nie chodzi tutaj o badanie cudu dodatkowego czy zapasowego. Jednak dokumenty, jakie napłynęły do biura postulatora, wskazywały na zaistnienie wypadku bardzo interesującego z punktu widzenie procesowego. W tej chwili dokumentacja jest w rękach lekarzy ekspertów, którzy dokonują oceny wstępnej tego przypadku. Jeżeli wynik tych badań będzie pozytywny, mam taką nadzieję, to wówczas mam zamiar poprosić miejscowego biskupa o rozpoczęcie procesu dotyczącego tego domniemanego cudu.

O jakie uzdrowienie chodziłoby w tym przypadku?

– W tym konkretnym przypadku chodzi o uzdrowienie osoby z uchyłkowości jelita grubego. Jednak ta sprawa w chwili obecnej poddawana jest wstępnej ocenie lekarzy. Nie chciałbym tutaj wchodzić w szczegóły. Jest to na pewno przypadek interesujący, zwłaszcza dla człowieka, który to świadectwo czyta oczami wiary. Co do spraw technicznych muszą się wypowiedzieć lekarze. Zatem jak na razie trudno byłoby mówić o rozpoczęciu drugiego procesu w sprawie badania domniemanego cudu.

Jako postulator miałem wielokrotnie do czynienia z wypadkami, które wydawały się bardzo interesujące w kontekście trwającego procesu, ale które po bliższym zbadaniu przez lekarzy okazywały się w pewien sposób wytłumaczalne z punktu widzenia medycyny.

Jest wiele takich przypadków, co wcale nie oznacza, że nie są one świadectwem łaski otrzymanej za wstawiennictwem Jana Pawła II. Z całą pewnością, subiektywnie rzecz ujmując, takie osoby otrzymały łaskę. Znajomość nauki medycznej pozwoliła uzyskać rezultaty, o które osoby prosiły przez wstawiennictwo Jana Pawła II. Niemniej jednak nie można tutaj mówić o cudzie takim, jak go rozumie Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych.

Trybunał rzymski przyjął zasadę bezpośredniego przesłuchiwania świadków, oczywiście na ile jest to możliwe. W Krakowie powołano trybunał rogatoryjny, który 1 kwietnia br. zakończył swoją pracę. Obecnie prowadzony jest proces rogatoryjny na terenie Stanów Zjednoczonych…

– Trybunał rzymski przed kilkoma miesiącami poprosił jednego z biskupów amerykańskich o powołanie trybunału rogatoryjnego na terenie jego diecezji w celu przesłuchania kilku świadków. Zapewne w niedalekiej przyszłości trybunałowi rzymskiemu dostarczone zostaną zeznania i dokumenty zebrane podczas procesu pomocniczego, toczącego się w Ameryce.

Niezwykle sprawnie przebiegły prace trybunału rogatoryjnego w diecezji krakowskiej. Pierwsza sesja rozpoczynająca przesłuchania świadków polskojęzycznych w dochodzeniu kanonicznym dotyczącym życia i heroiczności cnót sługi Bożego Jana Pawła II (Karola Wojtyły) miała miejsce 4 listopada 2005 roku. Prace polski trybunał pomocniczy zakończył po niespełna pięciu miesiącach.

Dlaczego powołano trybunał przesłuchujący świadków w Stanach Zjednoczonych?

– Świadkowie są rozsiani po całym świecie. O tym, gdzie powoływane są trybunały pomocnicze, suwerenną decyzję podejmuje trybunał rzymski. On dokonuje takiego, a nie innego wyboru techniki zbierania materiałów dowodowych. W niektórych wypadkach jest bardziej korzystne udanie się bezpośrednio na miejsce przesłuchania świadka, w innych lepiej zwrócić się do trybunału lokalnego z prośbą o przesłuchanie konkretnych osób, które mogą zaświadczyć o heroiczności cnót kandydata na ołtarze. Trybunał rzymski wybiera to, co jest najbardziej korzystne dla ekonomii procesu.

Czy nie słabnie zainteresowanie procesem?

– W dalszym ciągu jest bardzo duże zainteresowanie ludzi tym procesem i osobą Jana Pawła II. Najbardziej namacalnym dowodem są kolejki tysięcy osób, które każdego dnia przechodzą przed grobem Ojca Świętego. Jest ogromne zainteresowanie. Mamy do czynienia z tym, co jest rzeczą najistotniejszą, mianowicie ciągłym rozwojem kultu prywatnego sługi Bożego Jana Pawła II. To jest bardzo istotny element.

Proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny sługi Bożego Jana Pawła II jest wyjątkowy. Informacje o jego przebiegu docierają do wszystkich zainteresowanych za pośrednictwem internetu oraz biuletynu informacyjnego „Totus Tuus”, który wydaje Postulacja Procesu…

– Pismo ukazuje się w kilku językach, w tym także w języku polskim. Na początku procesu uruchomiono witrynę internetową. Jest to wyraz postępu globalnego i pragnienia, aby za pośrednictwem tych narzędzi informować wszystkie osoby zainteresowane przebiegiem procesu. Z całego świata codziennie do Postulacji napływają listy świadczące o ogromnej życzliwości i zainteresowaniu procesem. Chór, który wzniósł w dniu pogrzebu Ojca Świętego Jana Pawła II na placu św. Piotra w Rzymie „santo subito”, objawia się poprzez życzliwość, sympatię, modlitwę.

Jan Paweł II jest osobą powszechnie kochaną. Cały świat oczekuje jak najrychlejszego ogłoszenia Go świętym…

– Każdego dnia otrzymuję wiele listów i przesyłek mailowych, w których ludzie opisują swoje doświadczenia spotkania z Janem Pawłem II, otrzymane za Jego wstawiennictwem łaski. Są to niezwykle piękne, wzruszające świadectwa będące wyrazem głębokiej wiary. Mimo wszystko nie można jeszcze mówić o dacie zakończenia procesu. Obecnie znajduje się on na etapie diecezjalnym, w fazie bardzo zaawansowanej. Należy jednak pamiętać, że po zakończeniu etapu diecezjalnego cała dokumentacja zostanie przekazana do Kongregacji do Spraw Świętych. Tam dopiero nastąpi opracowanie i pogłębienie merytoryczne zebranego materiału, co również wymaga czasu. Kiedy wszystkie etapy przewidziane przez prawo zostaną ukończone i wynik postępowania oceniony pozytywnie, wówczas możemy mówić o zakończeniu procesu.

Dziękuję za rozmowę

drukuj