Pozyskać dla dobra Polski
Już za kilka miesięcy rozpocznie się pozyskiwanie funduszy przyznanych Polsce przez UE na lata 2007-1013. W tym okresie nasz kraj ma otrzymać z unijnego budżetu ponad 67 mld euro. Jednak aby te środki pozyskać i wykorzystać dla dobra społeczeństwa polskiego, trzeba się do nowego okresu finansowania solidnie przygotować. Także na szczeblu lokalnym. Szansę zdobycia wiedzy na ten temat dla przedstawicieli środowisk lokalnych z całej Polski stanowią uruchomione po raz kolejny w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu jednosemestralne studia podyplomowe zasady wykorzystania funduszy unijnych.
Nowy okres finansowania to nowe programy sektorowe, nowe priorytety, nowe zasady pozyskiwania środków. Jest to ogrom wiedzy – podkreśla poseł Izabela Kloc, ekspert ds. pozyskiwania funduszy UE, członek Komisji ds. Unii Europejskiej. Obecnie przygotowywane są dokumenty programowe, nowa ustawa, która uszczegółowi, w jaki sposób te środki będą rozdysponowane. – Nowa wiedza, którą wszyscy uczestniczący w tym procesie muszą pozyskać – dodaje poseł Kloc.
Ostatnie miesiące bieżącego roku są do tego najlepszą okazją. Jeden semestr, który jest przeznaczony na naukę na studiach podyplomowych z zakresu wykorzystania funduszy unijnych w WSKSiM, choć może wydawać się krótkim okresem, skłania słuchaczy także do intensywnej pracy indywidualnej i pozwala dobrze się przygotować do nowych programów przewidzianych na lata 2007-2013.
Szansa dla rozwoju lokalnego
– Jeżeli pojawia się taka szansa, to trzeba to w jakiś sposób wykorzystać – podkreśla Przemysław Lach, niezależny ekspert w Centrum im. Adama Smitha i wykładowca na studiach podyplomowych w WSKSiM. W okresie 2007-2013 mają to być środki rzędu 35 mld zł na rok. Jest to znacząca kwota w pojedynczych projektach. – Kiedy mamy do czynienia z projektem twardym, a więc takim, który dotyczy np. w jakiejś gminie budowy drogi, oczyszczalni ścieków, odnowienia czy wyremontowania jakiejś instytucji kulturalnej, zbudowania hali, pływalni dla pożytku społeczności, to dofinansowanie wynosi aż 85 proc. Natomiast jeśli chodzi o projekty miękkie typu szkolenia dotyczące przedsiębiorczości, pracy z trudną młodzieżą i innych pożytecznych dziedzin, to mówimy wtedy nawet o 100-procentowym dofinansowaniu – zaznacza ekspert. Właśnie praktycznego przygotowania takich projektów uczą się na warsztatach słuchacze studiów podyplomowych w toruńskiej Uczelni.
Pracują w kilku grupach, w zależności od dziedziny, na jaką chcą pozyskać fundusze unijne. Najczęściej jest to rozwój małej i średniej przedsiębiorczości, pomoc społeczna, ochrona zdrowia, rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich, ochrona środowiska, edukacja i kultura. Podstawą ukończenia studiów jest przygotowanie i obrona pracy dyplomowej w formie projektu i wniosek o udzielenie dotacji na jego realizację.
Najważniejsze dobro człowieka
Celem studiów w WSKSiM jest przekazanie wiedzy nie tylko na temat zasad i procedur pozyskiwania środków z UE oraz zdobycie umiejętności praktycznych w zakresie ich pozyskiwania, lecz także zarządzania projektami. – Dopiero w trakcie studiów uświadomiłem sobie, że pozyskanie tych środków to zaledwie pierwszy krok. Trzeba nie tylko te pieniądze pozyskać, ale odpowiednio wykorzystać, rozliczyć i wdrożyć to, co zostało zaplanowane – podkreśla Roman Bicki, absolwent studiów podyplomowych w WSKSiM.
W programie nauczania w toruńskiej uczelni znalazła się także etyka zawodowa. Na tych zajęciach słuchacze przede wszystkim uświadamiają sobie, że to nie pieniądze, ale dobro człowieka powinno stanowić podstawowy cel wszelkich działań, także tych zmierzających do pozyskania środków z budżetu Unii Europejskiej. Najważniejszy nie jest szczegółowy budżet projektu, ale cele, które z jego pomocą można w naszym kraju zrealizować.
– W tych wszystkich programach przede wszystkim liczą się dobre projekty – zaznacza poseł Izabela Kloc. Żeby napisać dobry projekt, który ma zrealizować cele rozwojowe naszego kraju, trzeba się natrudzić. – Mając na uwadze poprzednio 12 mld, a w nowym okresie finansowania 2007-2013 aż 67 mld euro, można sobie wyobrazić, ilu ludzi musi być zaangażowanych w ten proces. A jednocześnie muszą oni przede wszystkim się tego nauczyć – dodaje.
Nie tylko dla wybranych
Wbrew powszechnym opiniom wiedza dotycząca pozyskiwania i wykorzystania funduszy unijnych nie jest jednak przeznaczona jedynie dla ekspertów. – Nie jest to wcale wiedza tajemna – podkreśla poseł Izabela Kloc. – Każdy może się tego nauczyć i dobrze realizować cele, które założyliśmy sobie jako kraj, może dołożyć swoją cegiełkę – dodaje.
Właściwe wykorzystanie tych środków dla rozwoju Polski i polepszenia jakości życia Polaków to przecież nasz obowiązek. Większość mediów pokazuje to w taki sposób, że Polska te pieniądze dostaje, jakby była to darowizna z Brukseli. A rzeczywistość jest przecież taka, że te pieniądze po prostu odzyskujemy z powrotem z budżetu Unii Europejskiej. Im więcej ludzi, którzy będą umieli dobrze je wykorzystać, im więcej powstanie dobrych projektów, tym większa szansa, że te środki nie zostaną zmarnowane, ale wykorzystane dla dobra naszego kraju.
