Pierwsza sobota z Janem Pawłem II

Trwa miesiąc różańcowy, dziś przypada święto Królowej Różańca, mamy więc najbardziej różańcowy dzień października! To nagromadzenie się w jednym dniu tylu znaków łaski każe nam spodziewać się dziś szczególnego spotkania z Matką Najświętszą, jeszcze wspanialszego niż inne pierwszosobotnie nawiedzenia naszych serc przez Maryję. Dajmy dzisiaj Matce Bożej szansę okazania swej szczodrości!

Przypomnijmy sobie, jak ma wyglądać nasze dzisiejsze rozmyślanie. Jego znaczenie jest wyznaczone wielkością spotkania: naszego i Maryi. To ma być spotkanie naszych serc z Niepokalanym Sercem Maryi! Ma w nas zaistnieć cząstka doświadczenia Ojca Świętego Jana Pawła II, który wyznał w Fatimie w 1991 r.: „Różaniec jest to codzienne spotkanie, którego Maryja i ja nigdy nie zaniedbujemy”. I jeszcze jego słowa z 1997 r.: „Pomóżcie Ludowi Bożemu powrócić do codziennego odmawiania Różańca, do tej przemiłej rozmowy dzieci z Matką, którą przyjmują w swoim domu”.

Ten Różaniec to inaczej Maryja. Dlatego Jan Paweł II wiele nauczał o Różańcu i wiele razy dawał przykład, jak się mamy nim nieustannie modlić. Ale w jego życiu Różaniec tkwił jeszcze głębiej. Przypomnijmy, że to on kształtował jego sposób myślenia i działania. On był wpisany w jego przemyślenia, on też miał być gwarantem, że papieskiemu słowu będzie towarzyszyć moc z nieba. Od swego mistrza z czasów studiów rzymskich, dominikanina GarrigouLagranga, wiedział, że Różaniec objawiony św. Dominikowi przez Matkę Bożą miał zapewnioną pomoc z nieba właśnie przez połączenie modlitwy z rozmyślaniem nad tajemnicami – niejako z wpisaniem modlitwy i działania (św. Dominik nawracał heretycką sektę albigensów) w myślenie „różańcowe”. Warto pójść tą drogą, bo z pewnością lepiej poznamy ducha naszego umiłowanego Papieża i pełniej zrozumiemy treść jego przekazu.

Misterium wniebowstąpienia

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Matko, oto jestem. Janie Pawle, wspomóż.

1. Niedana jest tobie szczególna łaska, jaka była udziałem pokolenia Maryi – łaska oglądania Jezusa twarzą w twarz… O wszystkim dowiadujesz się z Pisma Świętego. (Czy je czytasz?) Stamtąd wiesz, że po zakończeniu swej misji na ziemi Chrystus wstąpił do nieba. Czytasz, że po swym zmartwychwstaniu czterdzieści dni umacniał wiarę Apostołów i pouczał ich o prawdach Ewangelii. Nie było wśród nich ciebie. Potem uniósł się w ich obecności do nieba i pozostanie tam do dnia, kiedy powróci, by sądzić żywych i umarłych. Odchodząc, powiedział: „Dana jest mi wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” – powiedział Jezus, zanim powrócił do Ojca. Nie było tam ciebie? Nie było cię tam i nie widziałeś Jezusa? Ale był tam Jezus, który widział ciebie! Uwierz w to, a będziesz potrafił przekroczyć próg tajemnic różańcowych jako tajemnic twego zbawienia.

2. Wówczas szybko zrozumiesz, że Chrystus przekazał ci swoją zbawczą misję, że uczynił cię świadkiem swej Ewangelii, że polecił ci rozpowiadać po całym świecie prawdę o Jego miłości, o Jego Męce, o Jego zmartwychwstaniu, o obecności w Eucharystii.

To dlatego Ojciec Święty Jan Paweł II bez wytchnienia pielgrzymował po wszystkich kontynentach. Niósł ludziom dobrą nowinę o Chrystusie. To było jego zadanie jako pierwszego wśród współczesnych apostołów. Ale i tobie Bóg wyznacza tę samą misję. Masz wszędzie głosić Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Masz świadczyć o Nim w domu, szkole, pracy, na ulicach naszych miast.

3. Twoje świadectwo jest potrzebne światu. Świat ma oczy zamknięte na Chrystusa – nie widzi znaków, które umie dostrzec człowiek wierzący. A jeśli nawet je widzi, to nie potrafi ich zrozumieć. Słońce tańczące 89 lat temu nad Fatimą? To pewnie zjawisko meteorologiczne, niewytłumaczone jeszcze przez naukę. Nieudany zamach na Papieża? To tylko zdumiewający splot przypadkowych zdarzeń, które ocaliły życie Ojca Świętego. Upadek Związku Sowieckiego i niezwykłe przemiany w świecie? To nieznane nam bliżej prawidła historii.

To nieprawda. Bóg pozostawia nam znaki. Bóg czyni wobec nas cuda. Do dziś. My zaś musimy o nich mówić, o nich świadczyć, na nie wskazywać. Trzeba, byś na wzór Ojca Świętego stał się niezmordowanym świadkiem Chrystusa, który działa tak samo dziś, jak wczoraj i na wieki. Musisz podjąć się tego zadania. Jak? Zapytaj o to Matkę Najświętszą. Ona ci odpowie…

TOTUS TUUS EGO SUM ET OMNIA MEAE TUA SUNT. ACCIPIO TE IN MEA OMNIA.

Jesteśmy cali Twoi i wszystko, co posiadamy, należy do Ciebie. Ciebie przyjmujemy we wszystkim, co nasze!

Kieruj nami, rządź i posługuj się wedle swej woli. Niech nasze życie przybliża Twe zwycięstwo! (Według modlitwy zawierzenia Jana Pawła II z 8 grudnia 1978 r.)

Wincenty Łaszewski
drukuj