Urlopy dłuższe od jesieni
Posłowie mówią: od 1 grudnia, ministerstwo pracy jest bardziej optymistyczne i zakłada, że miesiąc wcześniej, czyli w listopadzie wejdzie w życie nowelizacja kodeksu pracy wydłużająca urlopy macierzyńskie. Zaledwie o dwa tygodnie. Na najbliższe, rozpoczynające się 10 października posiedzenie Sejmu zaplanowano drugie czytanie rządowego projektu – wybranego po wielu miesiącach pracy spośród czterech propozycji. Większość klubów poselskich deklaruje poparcie proponowanych zmian.
– Mam nadzieję, że nowelizacja kodeksu pracy w zakresie wydłużenia urlopów macierzyńskich wejdzie w życie już na początku listopada – powiedziała nam wczoraj wiceminister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska. – Nasz projekt od początku nie budził żadnych wątpliwości, gdyby był samodzielny, już dawno zostałby uchwalony – podkreśliła. Jej zdaniem, to rozwiązanie jest na obecne warunki najlepsze. – Co prawda to skromne wydłużenie, ale na takie tylko nas stać – dodała. Informacje wiceminister potwierdził Stanisław Szwed (PiS), który zapewnił nas, że tym razem sprawa urlopów nie zostanie odłożona „na później”. – Jest to pierwszy punkt następnego posiedzenia Sejmu – mówił. – Jeśli wszystko pójdzie tak, jak uzgodniliśmy, to 1 grudnia br. dłuższe urlopy mogą zacząć obowiązywać – zaznaczył. Po drugim czytaniu Szwed zakłada, że nie będzie większych poprawek i już na tym posiedzeniu projekt może być głosowany. W jego opinii, w budżecie są środki na to, by osoby przebywające obecnie na urlopach macierzyńskich miały je wydłużone. Początkowo w projekcie były słowa o wstecznym działaniu nowelizacji – od 1 stycznia br. – Zastanawiamy się, jak teraz ująć ten zapis – tłumaczyła Joanna Kluzik-Rostkowska. – Na pewno dłuższe urlopy obejmą kobiety przed, w trakcie i te, które z jakiś powodów przerwały urlop – dodała. Według wiceminister pracy, trzeba wprowadzić taki zapis, który objąłby nowelą jak największą grupę kobiet. Dlatego, by przyspieszyć prace, resort pracy zastanawia się nad rozdzieleniem projektu: dłuższe o 2 tygodnie urlopy, nad którymi za dużo nie trzeba deliberować, przyjąć i wprowadzić w życie, a nad tym, ile wstecz by działały, zastanawiać się osobno – potem wprowadzać ewentualne poprawki do ustawy. Według szacunków ministerstwa pracy, jeśli znowelizowana ustawa wejdzie w życie już w listopadzie, to skorzysta z niej do końca roku – zakładając, że będzie obowiązywać kobiety w trakcie urlopu i te, których czas przebywania z dzieckiem już się kończy, albo te, które musiały go przerwać – ponad 100 tys. kobiet.
Trzy tygodnie temu sejmowa komisja kodyfikacyjna po kilkumiesięcznej pracy wreszcie wybrała spośród czterech propozycji projekt, nad którym pochylą się niebawem posłowie. To propozycja rządu, która wydłuża urlopy macierzyńskie o dwa tygodnie (do 18 tygodni przy pierwszym dziecku, 20 tygodni przy każdym następnym porodzie, 28 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym porodzie). Według wyliczeń Ministerstwa Finansów, wydłużenie urlopów macierzyńskich o 1 tydzień kosztuje budżet państwa ok. 75 mln zł.
