Kapłaństwo to służba

Wczoraj rano w Bazylice św. Piotra Ojciec
Święty udzielił święceń kapłańskich 15 diakonom. W swej homilii wyjaśnił, że
w tym sakramencie "kapłan zostaje
całkowicie włączony w Chrystusa, ażeby wychodząc od Niego i działając pod Jego
spojrzeniem, pełnił w jedności z Nim posługę jedynemu Pasterzowi – Jezusowi",
w którym Bóg "chce być naszym Pasterzem". Benedykt XVI przestrzegł
przed traktowaniem kapłaństwa jako okazji do poprawiania osobistej sytuacji życiowej,
przestrzegł duchownych przed pokusą karierowiczostwa.

Mszę św. razem z Ojcem Świętym koncelebrowali: wikariusz papieski dla diecezji
rzymskiej ks. kard. Camillo Ruini, biskupi pomocniczy tej diecezji, a także rektorzy
seminariów, z których pochodzili diakoni oraz ich proboszczowie. Święcenia przyjęło
13 diakonów diecezjalnych z trzech seminariów rzymskich (z seminarium diecezjalnego
na Lateranie, z seminarium Redemptoris Mater i z seminarium Capranica) oraz dwóch
diakonów z zakonu karmelitów bosych. Było wśród nich 12 Włochów oraz po jednym
diakonie z: Polski, Izraela i Hondurasu.
Cytując w homilii słowa Chrystusa: "Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę,
ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem", Benedykt
XVI zwrócił uwagę, że "słowo 'wdzierać się’ przywołuje obraz kogoś, kto
wdrapuje się na ogrodzenie, aby pokonawszy je, dostać się tam, gdzie zgodnie
z prawem nie mógłby się dostać". Można by w tym słowie "doszukać się
obrazu karierowiczostwa, próby wspięcia się 'w górę’, zdobywania pozycji dzięki
Kościołowi: posługiwania się nim, a nie służenia". – To obraz człowieka,
który poprzez kapłaństwo chce być ważny, stać się osobistością; obraz kogoś,
kto ma na celu wyniesienie samego siebie, a nie pokorną służbę Jezusowi Chrystusowi
– podkreślił Benedykt XVI.
Analizując Ewangelię św. Jana, który przytacza "mowę Jezusa o pasterzach",
Ojciec Święty skoncentrował się na trzech sprawach, które wyróżniają prawdziwego
pasterza: "oddaje on swoje życie za owce, zna je i one go znają, służy jedności".
Mówiąc o gotowości oddania życia za owce, Benedykt XVI przypomniał, że w centrum
posługi Chrystusa jako pasterza jest tajemnica krzyża. Chrystus ofiarowuje samego
siebie, dlatego "w centrum życia kapłańskiego znajduje się święta Eucharystia,
w której ofiara Chrystusa na krzyżu pozostaje stale obecna pośród nas".
Ojciec Święty podkreślił, że Eucharystia musi stać się dla kapłanów szkołą życia,
w której uczą się dawać swoje życie. – Życia nie oddaje się jedynie w chwili
śmierci i nie tylko w sposób męczeński. My musimy dawać je dzień po dniu. Należy
dzień po dniu uczyć się, że ja nie posiadam swego życia dla siebie samego. Dzień
po dniu muszę uczyć się porzucać samego siebie; być do dyspozycji tego, czego
On, Pan, w danej chwili potrzebuje ode mnie, chociażby inne rzeczy wydawały mi
się piękniejsze i ważniejsze – nauczał Benedykt XVI.
Papież podkreślił też, że "pasterz nie może zadowolić się znajomością imion
i dat", gdyż "jego wiedza musi być zawsze wiedzą serca". Jednak "można
to osiągnąć jedynie wtedy, gdy Pan otworzył nasze serce, jeżeli nasza wiedza
nie wiąże osób z naszym małym, prywatnym ja, z naszym małym sercem, lecz pozwala
im odczuć serce Jezusa, serce Pana".
Na koniec Ojciec Święty mówił o kapłańskiej posłudze jedności. Zwrócił uwagę
na relację między krzyżem i jednością, jako że "za jedność płaci się krzyżem".
Przypomniał, że "misja Jezusa dotyczy całej ludzkości i dlatego na Kościele
spoczywa odpowiedzialność za całą ludzkość, ażeby uznała Boga, tego Boga, który
za nas wszystkich, w Jezusie Chrystusie stał się człowiekiem, cierpiał, umarł
i zmartwychwstał". – Kościół nie może się nigdy zadowolić zastępami tych,
do których w pewnym momencie dotarł. Nie może wygodnie wycofać się w granice
swego środowiska. Obarczony został uniwersalną troską i musi troszczyć się o
wszystkich – podkreślił Ojciec Święty.

SJ, KAI

drukuj