Laboratorium wiary – uczynki miłosierdzia – Krzywdy cierpliwie znosić (4)
Dlaczego Kościół wśród uczynków miłosierdzia umieszcza
ten, który wydaje się być równie trudny, jak absurdalny: krzywdy cierpliwie
znosić? Czemu ma służyć
przyjmowanie niezasłużonych razów ze strony krzywdzicieli? Komu jest to potrzebne?
Czyż nie lepiej byłoby odpłacać złem za zło, krzywdą za krzywdę?
Zastrzeżeniem najczęściej wysuwanym co do tego uczynku miłosierdzia jest to,
że taka postawa może bardzo łatwo rozsierdzić i rozzuchwalić krzywdziciela.
Wydaje się, że krzywdziciel stawia na swoim, zwycięża. Cierpliwość może być
brana za
bezsilność i lęk przed agresorem. W sposób naturalny buntujemy się przeciwko
krzywdzie i ludzką rzeczą jest, aby powstrzymać krzywdziciela odwetem. Tak
jest wśród pogan. Chrześcijanie wybierają jednak trudniejszą i dłuższą drogę
do zwycięstwa,
ale pewniejszą, wskazaną przez przykład Jezusa oraz napomnienie św. Pawła: "Zło
dobrem zwyciężaj" (Rz 12, 21). Nie zależy im na odegraniu się na winowajcy,
ale na pozyskaniu go dla Boga.
Wzorem miłosierdzia jest postawa samego Jezusa. Z wielką cierpliwością przyjmował
On los, który zgotowali Mu Jego wrogowie. Nie tylko mówił o braniu krzyża,
o przebaczeniu winowajcom, ale konsekwentnie tak postępował. Wyobraźmy sobie
taką
sytuację, że Chrystus Pan zamiast umierać, przebaczając – umierałby w nienawiści
do swoich wrogów i złorzeczył im. Czy byłby moralnym zwycięzcą zła? Czy moglibyśmy
mówić o Jego całkowitym triumfie nad szatanem? Również przykład męczenników,
a więc tych, którzy cierpliwie znosili krzywdy im wyrządzane w imię wierności
Chrystusowi, pokazuje, że prawdziwe zwycięstwo należy do tych, którzy przebaczają
i cierpliwie znoszą upokorzenia i klęski. Na krótką metę taka postawa wydaje
się słabością. Patrząc jednak na to, co się dzieje, z perspektywy wiary, widzimy,
że jest w tym głęboka mądrość Boża, wypływająca z samego rdzenia Ewangelii.
Zło można zwyciężyć naprawdę tylko wtedy, kiedy nie zakiełkuje ono w naszym
sercu.
W naszym szarym życiu możemy naśladować Chrystusa miłosiernego, "krzywdy
cierpliwie znosząc". Krzywdy często błahe, mało znaczące; czasami poważne,
wielkie – jak potrafi być wielka niesprawiedliwość wyrządzana przez człowieka.
Trzeba się modlić o ducha przebaczenia i cierpliwości, gdyż człowiek sam z
siebie nie udźwignie tak wielkiego zadania.
W jaki sposób odpowiadać na krzywdę? Nie nerwami, pełnym nienawiści słowem,
rządzą odwetu, szukaniem sposobu odegrania się, ale milczeniem i modlitwą za
prześladowców.
Powiedział przecież Pan Jezus: "Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie
się za tych, którzy was prześladują" (Mt 5, 44). Karę i odwet zostawmy zawsze
Bogu, który jest Sędzią "żywych i umarłych" i tylko On zna najgłębsze
motywy naszego działania. My nie zajmujmy się dochodzeniem swego za wszelką
cenę, gdyż możemy okupić to utratą pokoju wewnętrznego i radości. Zostawmy
Bogu trudne
sytuacje i rozliczenia. Pamiętajmy o tym, że On sam ujmie się za osobami krzywdzonymi,
tak jak ujął się za swoim Synem Jezusem. Myślę również, że obecnie ten uczynek
miłosierdzia jest szczególnym zadaniem dla osób związanych duchowo z o. Tadeuszem
Rydzykiem i Radiem Maryja. Przeżywamy czas, w którym trzeba cierpliwie znosić
obelgi, potwarze, złośliwości, oskarżenia, wyśmiewanie. Jest to cena, jaką
trzeba zapłacić za dobro, które dokonuje się w Polsce dzięki Radiu. To trzeba
przyjąć
jako ofiarę i złożyć w ręce miłosiernego Boga za nawrócenie grzeszników i zbawienie
świata.
ks. Zbigniew Sobolewski
Laboratorium wiary – uczynki miłosierdzia – Strapionych pocieszać (3)
Laboratorium wiary – uczynki miłosierdzia – Wątpiącym dobrze radzić (2)
