Embrion to człowiek kochany przez Boga

– Miłość Boża
nie czyni różnicy między życiem poczętym dopiero co w łonie matki, dzieckiem,
młodzieńcem, człowiekiem dojrzałym bądź starym. Nie czyni
różnicy, bo w każdym z nich widzi odbicie swojego obrazu i podobieństwa
– podkreślił wczoraj Ojciec Święty Benedykt XVI. Słowa te wypowiedział
do uczestników międzynarodowego kongresu zorganizowanego przez Papieską
Akademię Życia, których przyjął na specjalnej audiencji w Sali Klementyńskiej.

W dwudniowym spotkaniu uczestniczy ponad 350 ekspertów z całego świata,
w tym naukowcy z Polski. Są wśród nich przedstawiciele nauk medycznych,
bioetycy, teolodzy, filozofowie i prawnicy.
Tematem obrad jest status embrionu ludzkiego przed implantacją w kontekście
rozwoju wiedzy naukowej i dylematów moralnych związanych z badaniami i
manipulacjami, którym dzieci w embrionalnym stadium rozwoju bywają poddawane.
Proces implantacji dokonuje się między siódmym a czternastym dniem po zapłodnieniu.
Niektórzy naukowcy i etycy stoją na stanowisku, że ciąża zaczyna się dopiero
wraz z zagnieżdżeniem się embrionu w macicy, a do tego momentu mielibyśmy
do czynienia tylko z "materiałem genetycznym", skupiskiem komórek,
a nie istotą ludzką. Takie podejście otwiera drogę rozmaitym eksperymentom
medycznym, klonowaniu i legalizacji tzw. środków wczesnoporonnych.
Ojciec Święty wypowiedział się jednoznacznie – embrion jest już człowiekiem,
a "każda osoba ludzka jest godna tego, by była kochana taka, jaka
jest, niezależnie od jakichkolwiek ocen – inteligencji, piękna, zdrowia,
młodości i swego stanu", od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Przemawia
za tym godność człowieka, zakorzeniona w jego więzi ze Stwórcą. – W człowieku,
w każdym człowieku, w każdym stadium i stanie jego życia odbija się sama
rzeczywistość Boga – zaznaczył Ojciec Święty. Dotyczy to również embrionu,
który jeszcze nie został umieszczony w łonie matki – dodał.
Tylko wtedy, gdy dojdziemy do porozumienia w kwestiach podstawowych, takich
jak uznanie wartości życia od samego początku, będzie można rozmawiać o
etycznych skutkach eksperymentowania na embrionach, klonowania, wybierania
niektórych embrionów do implantacji, a niszczenia bądź zamrażania innych.
Taką myśl wyraził przewodniczący Papieskiej Akademii Życia ks. abp Elio
Sgreccia jeszcze przed rozpoczęciem kongresu. Wczoraj – po rozpoczęciu
obrad – powrócił do niej. Mówił, że należy przeciwstawiać się relatywizacji
wartości życia embrionu i że jest to wielkie wyzwanie właśnie dla naukowców.
Ksiądz arcybiskup Sgreccia dodał, że legislacja oparta na teoriach, według
których embrion przed implantacją jest uważany za mniej godny ochrony niż
po implantacji, jest bardzo szkodliwa i dyskryminująca. Ludzie posuwają
się do sankcjonowania zabijania embrionów za pomocą środków niedopuszczających
do zagnieżdżenia się w macicy, chcą embriony klonować
– wskazał przewodniczący PAŻ. Zauważył też, że zadaniem kongresu jest zebranie
argumentacji w tej kwestii, tak aby była ona przekonująca zarówno dla wierzących,
jak i niewierzących. Wiele przemawia za tym, że swoiste "redukowanie
embrionu", eksperymentalne pozyskiwanie komórek macierzystych, używanie
ich do różnych terapii medycznych, tzw. aborcja czy klonowanie są niedopuszczalne
również z naukowego punktu widzenia.
Z kolei przewodniczący Papieskiej Rady Duszpasterstwa Służby Zdrowia ks.
kard. Javier Lozano Barragán w wystąpieniu pt. "Kultura śmierci kontra
kultura życia w nauczaniu 'Evangelium vitae’" pokazał dysproporcje
leżące u podstaw kultury otwartej i zamkniętej na życie. Kultura śmierci
jest kojarzona z sekularyzmem, materializmem, relatywizmem, ewolucjonizmem, "walką
o byt", skrajnym indywidualizmem, a jej konkretne przejawy to antykoncepcja,
sterylizacja, eliminacja embrionów ludzkich, rozziew między sytuacją państw
bogatych i krajów Trzeciego Świata, niedopuszczanie do narodzin dziewczynek
w Chinach, inżynieria genetyczna traktowana jako narzędzie do zdominowania
innych – ostrzegł ks. kard. Barragán. Dodał, że według tego paradygmatu,
jeśli dany kraj boryka się z problemem przeludnienia i braku pożywienia,
rozwiązaniem staje się zabijanie ludzi.
Przewodniczący Papieskiej Rady Duszpasterstwa Służby Zdrowia podkreślił
też, że przejawem kultury życia jest dostrzeżenie Bożej ingerencji w losy
świata, faktu, że Bóg jest źródłem życia i prowadzi ze swym stworzeniem
dialog. Życie jest tu postrzegane jako rezultat wzajemnego dawania siebie
w miłości, a jego paradygmatem jest pascha Chrystusa, z której płynie dla
nas wszystkich wielka nadzieja. – Chrześcijanie są optymistami i wiedzą,
że kultura śmierci nie zwycięży – podkreślił hierarcha. Dodał, że z kulturą
życia najściślej wiąże się cnota nadziei.
Podczas kongresu zostaną również podjęte liczne problemy szczegółowe, a
mianowicie: jakie pożytki i niebezpieczeństwa niesie ze sobą diagnostyka
prenatalna i przedimplantacyjna, dlaczego embrion ludzki powinien mieć
zagwarantowaną ochronę prawną, czy embrion jest osobą, a wreszcie – jak
na to wszystko zapatrują się rodzice, czy przyjmują dziecko jako dar od
Boga, czy też może jako produkt zaawansowania technologicznego i nowoczesnych
procedur medycznych.
Jolanta Tomczak, Rzym

——————————————————————————–

Dr Marek Czachorowski, etyk z KUL:
U podstaw konieczności przypominania o szacunku dla życia od momentu poczęcia
leżą dwie ludzkie słabości. Jedna to słabość wobec własnej płciowości.
Druga natomiast to chęć leczenia siebie za wszelką cenę, nawet za cenę
zabijania człowieka na pierwszym etapie jego istnienia. Współczesna medycyna
oferuje człowiekowi postęp w leczeniu różnych chorób w oparciu o uśmiercanie
istoty ludzkiej. Myślę, że konieczne jest ciągłe przypominanie, również
ze strony magisterium Kościoła katolickiego, że na pierwszym etapie rozwoju
mamy do czynienia z człowiekiem. Nie dlatego, że nauki przyrodnicze wyostrzają
stare pytanie o to, od którego momentu jesteśmy ludźmi, ale że konieczność
stawiania tego pytania wynika z obserwowanej dziś ludzkiej słabości. Jest
to słabość względem własnej płciowości, a ponieważ widoczne są jej konsekwencje,
dlatego współczesny człowiek szuka argumentów za tym, że embrion jeszcze
człowiekiem nie jest.

not. JS

Chrześcijanie muszą chronić życie!

W Rzymie zakończył się kongres Papieskiej Akademii Życia
O czym embrion mówi matce

drukuj