Zadaniem posła jest lobbować za swoim regionem, prosić o finansowanie różnych spraw związanych z okręgiem. Na mapie, którą przygotował Adam Bodnar, jest skala wniosków i dotacji, czyli okazuje się, że ci, co wnioskowali, to otrzymywali. Popatrzmy na włodarzy gmin, blisko 80 procent z nich to są ludzie bezpartyjni, lokalne komitety. Na drugim miejscu wśród wójtów, burmistrzów, którzy otrzymywali dotacje, jest PSL. Na trzecim miejscu podium jest PiS, później PO, inni, a na samym końcu Suwerenna Polska. Gdyby za lobbowanie za swoim okręgiem i środkami na swój okręg zamykać posłów, to połowę Sejmu powinno się zamknąć, a drugiej połowy by się nie ruszało, bo są tak leniwi, że nic nie robią – zauważył Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.