fot. redemptor.pl

[TYLKO U NAS] O. Adam Owczarski: Decyzja Watykanu to bardzo ważny krok w stronę beatyfikacji o. Bernarda Łubieńskiego

To bardzo ważna decyzja ze strony papieża Franciszka w sprawie o. Bernarda Łubieńskiego, która przybliża jego osobę ku beatyfikacji. Aby do tego doszło, brakuje tak naprawdę cudu dokonanego za wstawiennictwem naszego współbrata zaznaczył w środę na antenie Radia Maryja o. Adam Owczarski CSsR, dyrektor Instytutu Historycznego Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

Stolica Apostolska zatwierdziła w środę dekret o heroiczności cnót o. Bernarda Łubieńskiego CSsR – odnowiciela redemptorystów na ziemiach polskich po ich wygnaniu w czasach napoleońskich. Od teraz przysługuje mu oficjalny tytuł: Czcigodny Sługa Boży.

O. Adam Owczarski w programie „Aktualności dnia” opisał drogę, jaką musiał przebyć kandydat na ołtarze, aby zatwierdzić ostateczną decyzję o heroiczności jego cnót.

To bardzo ważna decyzja papieża Franciszka w sprawie o. Bernarda, która przybliża jego osobę ku beatyfikacji. Przypomnę tylko, że to kończy pewien długi proces, a ten zaczął się w Warszawie w latach 60. Wówczas została przekazana do Watykanu dokumentacja dotycząca życia i działalności o. Bernarda. Sporządzona została specjalna księga o nazwie „Positio”, która była przedmiotem refleksji, a następnie oceny teologów w Stolicy Apostolskiej. Odpowiedź z ich strony była pozytywna, zatem w dalszej kolejności sprawa została przekazana do Kongregacji Biskupów i Kardynałów. Kiedy ich głos również okazał się pozytywny, wtedy ostateczna decyzja należała już do Ojca Świętego. Papież w tym momencie może wydać taki dekret o heroiczności cnót danego kandydata na ołtarze i tak też się stało w przypadku naszego współbrata – mówił gość Radia Maryja.

Konsulator Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych podkreślił, że teraz, aby o. Bernard Łubieński mógł zostać beatyfikowany brakuje już „tylko” cudu, który sprawiłby Bóg za wstawiennictwem o. Bernarda.

W tym przypadku chodzi o uzdrowienia. Jakie kryterium należy zatem spełnić, aby dane uzdrowienie można było uznać za cud? Przede wszystkim musi to być uzdrowienie z choroby bardzo ciężkiej, nieuleczalnej nie za sprawą medyczną, tzn. lekarstw czy interwencji lekarzy. Trzeba udowodnić, że to uzdrowienie nastąpiło w sposób cudowny, przez interwencję Boga za wstawiennictwem danego kandydata na ołtarze. Bardzo ważne później jest to, aby takie uzdrowienie było całkowite i trwałe. Dlatego w sytuacji, kiedy wydarzy się takie cudowne uzdrowienie, czeka się ileś tam lat, żeby lekarze mogli stwierdzić, że nawrót choroby nie następuje – zaznaczył dyrektor Instytutu Historycznego Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

Jak dodał, takie wydarzenie zostaje jeszcze badane przez lekarzy w Watykanie, którzy sporządzają pierwszą opinię na ten temat. Jeżeli ich stanowisko jest pozytywne, sprawa przechodzi w ręce teologów, a następnie trafia do Ojca Świętego. Wtedy droga do beatyfikacji pozostaje otwarta.

Całość rozmowy z o. Adamem Owczarskim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj