fot. http://www.caritas.pl/caritas-dla-rodzin/

Rządowy projekt emerytur dla matek, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci, z poparciem opozycji

Od marca matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, uzyskają prawo do minimalnej emerytury. Rządowy projekt popiera opozycja.

Specjalne emerytury dla matek to kolejny element polityki prorodzinnej Prawa i Sprawiedliwości.

– Każdy się chyba zgodzi, że nikt nie robi więcej dla przyszłości Polski, również dla przyszłości systemu emerytalnego, niż te panie, które wychowują wiele dzieci w rodzinach wielodzietnych – mówił w kwietniu ubiegłego roku na konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawicki.

Prawo do najniższej emerytury uzyska każda matka, która wychowała co najmniej czwórkę dzieci, a nie ma prawa do emerytury. Szacuje się, że z takiego świadczenia skorzysta 65 tysięcy osób.

– Jeżeli nie pracowała, to w momencie kiedy osiągnie wiek emerytalny otrzyma najniższą emeryturę, którą wypracowała właśnie w ten sposób, że opiekowała się i wychowywała swoje dzieci – wskazała wicepremier Beata Szydło.

Na zmianie skorzysta również blisko 21 tysięcy matek, które otrzymują już emeryturę, ale jest ona niższa od minimalnej. Ich świadczenia zostaną wyrównane do poziomu najniższej emerytury, która obecnie wynosi 1100 zł brutto – tłumaczy poseł Krystyna Wróblewska z PiS.

– To, że my damy tym kobietom lepszy start na emeryturze, to jest bardzo dobrze, ponieważ będą one miały swoje pieniądze, będą one mogły też szczęśliwie przeżyć swoją jesień życia i będą mogły wspierać swoją wiedzą, swoim doświadczeniem swoje wnuki – zaznacza Krystyna Wróblewska.

Środki na matczyne emerytury zapisano w projekcie budżetu na ten rok. Na ten cel zaplanowano 730 milionów złotych. To historyczna zmiana i oddanie sprawiedliwości społecznej – mówi doradca wojewody lubelskiego ds. rodziny Tomasz Pitucha.

– Matki, które wpływały poprzez urodzenie i wychowanie dużej ilości dzieci na liczebność narodu polskiego, były niewidzialne dla systemu. Ich w systemie emerytalnym nie było – zauważa Tomasz Pitucha. 

Poprzemy ten projekt – deklaruje poseł Krystyna Skowrońska z Platformy Obywatelskiej.

– Będziemy się to starali poprzeć i będziemy się starali, żeby o tym sensownie i mądrze rozmawiać – zapewnia poseł Krystyna Skowrońska.   

„Za” głosować będzie także Nowoczesna.

– Przy kryzysie demograficznym należy wspierać wszystkie działania, które spowodują, że dzieci będzie jak najwięcej – podkreśla poseł Jerzy Meysztowicz.

Z nowych rozwiązań najbardziej cieszą się matki. Pani Anna z Wrocławia urodziła dziewięcioro dzieci. Nigdy nie pracowała zawodowo, całkowicie poświęcając się rodzinie.

– Utrzymywaliśmy się zawsze tylko z pensji męża i w tej chwili ten pomysł, żeby jakoś uznać tą pracę, którą przez ten cały czas wkładały kobiety w wychowanie dzieci, to jest bardzo dobry pomysł – mówi pani Anna.  

Zapewnienie pewnej emerytury jest również ważne dla Pani Joanny, mamy czwórki dzieci, która pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Dla jej rodziny dużym wsparciem jest też program „500 plus”.

– Wcześniej mój mąż musiał wyjechać za granicę do Anglii, ponieważ mamy ogromny kredyt pod nasz dom i musimy go spłacać. W związku z tym, że od pewnego czasu mamy tę pomoc w postaci „500 plus”, mąż nie musi już wyjeżdżać za granicę – wskazuje pani Joanna.

Z tzw. matczynych emerytur będą mogli skorzystać także ojcowie, którzy osiągnęli wiek emerytalny, w przypadku śmierci matki dzieci lub w sytuacji gdy porzuciła ona rodzinę.

TV Trwam News/RIRM

drukuj