fot. flickr.com

Stany Zjednoczone rozważają pomysł umieszczenia stałych baz wojskowych w Polsce

Amerykanie analizują propozycję Polski w sprawie umieszczenia stałych baz w naszym kraju, mimo że na razie żadne decyzje w kwestii tych baz nie zapadły. ,,Sprawa jest na wczesnym etapie rozpatrywania” – mówi sekretarz obrony USA James Mattis.

Szef Pentagonu James Mattis ujawnił, że amerykańscy wojskowi badają, jakiego rodzaju operacje mogłyby być wykonywane na oferowanym przez Polskę terenie. W ubiegłym tygodniu prezydenci Polski i USA podpisali deklarację o współpracy obronnej i energetycznej. Deklaracja została podpisana w czasie rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.

– Nie ma skuteczniejszej metody zapobiegania wojnie, niż zdecydowana postawa pokazująca, że jesteśmy w każdej chwili gotowi do tego, żeby odeprzeć ewentualny atak – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Te słowa zyskały poparcie prezydenta Donalda Trumpa.

– Jesteśmy zainteresowani udzieleniem pomocy w zakresie obronności tym krajom, które dokonują wielkich wysiłków, żeby zwiększyć własne zdolności obronne – podkreślił Donald Trump.

Wzmocnieniem bezpieczeństwa Polski –  co podkreślają władze w Warszawie – jest utworzenie w naszym kraju Polska stałych baz wojsk amerykańskich. Jesteśmy na to finansowo przygotowani – zapewnia premier Mateusz Morawiecki.

– Co do środków, odpowiedź jest krótka: tak, mamy środki na ewentualne płatności w tym roku, w przyszłym. W tym – to oczywiście będzie przedwczesne, jeśli chodzi o zwiększenie obecności wojsk NATO, wojsk amerykańskich na naszym terytorium. A w przyszłym roku bardzo chętnie, jeżeli będzie trzeba, już byśmy rozpoczęli pewne prace o charakterze logistycznym i inwestycyjnym – zaznacza Mateusz Morawiecki.

Utworzenie stałych baz wojsk amerykańskich w Polsce kosztowałoby ok. 2 miliardów dolarów. Bazy zwykle są w miejscach strategicznych, a Polska leży na trasie z Rosji na zachód Europy oraz na szlaku między Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym – mówi politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Dzisiaj to położenie strategiczne możemy wykorzystać dla własnej sprawy, tzn. jeśli Amerykanie zgodzą się postawić swoją bazę, a za tym idzie cały transfer technologii, cały transfer sprzętu i dbałość o swoich żołnierzy, to będzie wspaniały sukces polskiej racji stanu. Ci żołnierze nie tylko będą bronili Polski, ale przede wszystkim będą odstraszali ewentualnych agresorów – wskazuje dr Grzegorz Piątkowski.

Jaka byłaby najlepsza lokalizacja dla baz NATO?

Część ekspertów wskazuje na Polskę północno-wschodnią.

– Najkorzystniejszym terytorium do zaproponowania Amerykanom jest Orzysz i rejon Orzysza. Jest tam kompleks militarny, już bardzo bogaty i nowoczesny. Usytuowanie tam dywizji amerykańskiej (10-20 tys. żołnierzy) mogłoby umożliwić wspólne polsko-amerykańskie ćwiczenia – tłumaczy dr hab. inż. Mieczysław Struś z Politechniki Wrocławskiej.

Co dadzą Polsce stałe bazy NATO?

– Przede wszystkim stałe bazy NATO to jest pierwszy cel dla potencjalnego przeciwnika, a więc siłą rzeczy stajemy się pierwszym celem do uderzeń. Z drugiej strony – może to nie jest najbardziej trafne sformułowanie pod względem medialnym, ale sami nie jesteśmy w stanie się obronić. Nie tylko my, ale 90 proc. świata – mówi prof. Krzysztof Rokiciński z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni i dodaje, że z tego powodu trzeba zawierać pewne pakty polityczne.

Amerykanie są mocarstwem, a czas jest niespokojny. Za naszą wschodnią granicą toczy się wojna.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj