fot. PAP/Jakub Kamiński

Proboszcz z Syrii apeluje o pomoc dla swoich rodaków

Syryjczycy potrzebują pomocy zarówno w swojej ojczyźnie, jak i tam, gdzie uciekają przed wojną – podkreśla o. Ibrahim Al Sabagh, proboszcz parafii katedralnej w Aleppo. Kapłan przebywa w Polsce w związku z ukazaniem się w naszym kraju jego dzienników „Czasu wojny i nadziei z Aleppo”.

W Syrii od sześciu lat trwa wojna. W kraju brakuje żywności, czystej wody do picia i leków. Syryjczycy chcą pokoju, chcą odbudować swoje domy i żyć normalnie – mówi o. Ibrahim Al Sabagh, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Franciszka w Aleppo. Franciszkanin zwraca uwagę, że nie wszyscy, którzy przybywają do Europy i podają się za uchodźców wojennych, są nimi naprawdę.

– Trzeba rozróżniać. Rzeczywiście jest możliwe, że ktoś może przybyć podając się tylko za kogoś, kto ucieka, bo boi się śmierci. Powód prawdziwy może być inny – zaznacza o. Ibrahim Al Sabagh.

O. Ibrahim wyraził wdzięczność wszystkim krajom, wspólnotom i zwykłym ludziom, którzy otworzyli swoje drzwi dla syryjskich rodzin uciekających przed wojną. Tacy ludzie mają prawo być przyjętymi – wskazał franciszkanin. Dodał, że Europa powinna pomóc wszystkim uciekinierom wrócić do ojczyzny oraz przywrócić im godność. Rozmieszczanie tych ludzi w Europie nie jest rozwiązaniem – tłumaczył.

– Trzeba zapobiec, by cały świat znalazł się tutaj, w Europie. Trzeba zatroszczyć się o możliwość zachowania godności ludzkiej w krajach pochodzenia tych ludzi – wskazał o. Ibrahim Al Sabagh.

Zakonnik z niepokojem patrzy na rosnący na Bliskim Wschodzie handel bronią.

– Żaden handel obecnie nie odniósł takiego sukcesu, jak handel bronią. Takiego sukcesu handel bronią na Bliskim Wschodzie nie odniósł jeszcze nigdy w historii – podkreślił franciszkanin.

Nawet 800 mld dolarów kosztuje wojna w Syrii. Na ludzkim dramacie żeruje potężny biznes, któremu sprzyja Zachód.

– Nikt nie mówi o tym, że wojna jest przyczyną tego wszystkiego. Więc skończmy robić brudne interesy. Wiemy, ile samolotów startowało z bronią – mówi ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

O. Ibrahim z Aleppo przebywa w Polsce od kilku dni. Odwiedza polskie parafie, w których daje świadectwo tego, co dzieje się w jego kraju. Prosi o pomoc. Na apel odpowiedziało m.in. województwo lubelskie – mówi wojewoda Przemysław Czarnek.

– Będziemy mieli spotkanie w szerszym gronie, również z osobami, które bezpośrednio interesują się tym, co się dzieje w Aleppo. To jest po to, aby uzgodnić, w jaki sposób jak najszybciej można by zorganizować tutaj, w Lublinie i w woj. lubelskim, akcje pomocy dla mieszkańców Aleppo tam, na miejscu – wyjaśnia Przemysław Czarnek.

Odbudowa domów, szpitali to idea, którą Kościół chce nieść nadzieję dla Syrii, nadzieję w odbudowę kraju – przekonywał o tym przebywający tydzień temu w Polsce ordynariusz syryjskiej diecezji Latakia ks. bp Antoine Chbeir.

– Jeśli odbudujemy szpital, odbudujemy szkołę, to tysiące rodzin to doceni. Spowodujemy wtedy, że chrześcijanie czy w ogóle Syryjczycy pozostaną w swoim kraju – tłumaczył ks. bp Antoine Chbeir.

Do zniszczonego Aleppo od początku roku wróciło około 400 tysięcy osób, które ukrywały się w różnych częściach Syrii. Próbują normalnie żyć. Jednak bez pomocy z zewnątrz nie odbudują swoich domów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj