fot. pl.wikipedia.org

O. dr M. Sadowski CSsR: Redemptoryści z warszawskiej Woli nie zrezygnowali ze swojej posługi nawet w obliczu śmierci

Redemptoryści z warszawskiej Woli pozostali wierni do końca i nie zrezygnowali ze swojej posługi nawet w obliczu śmierci – mówił na antenie Radia Maryja redemptorysta o. dr Maciej Sadowski.

Wczoraj minęła 74. rocznica rozstrzelania 30 redemptorystów w czasie Rzezi Woli. Oddziały hitlerowskie zamordowały ich w ramach wyniszczania ludności cywilnej stolicy po wybuchu Powstania Warszawskiego.

Śmierć ponieśli wtedy wszyscy przebywający w klasztorze przy ul. Karolkowej: 15 ojców, 9 braci koadiutorów, 5 kleryków i 1 nowicjusz.

O. dr Maciej Sadowski CSsR, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie, przypomniał, że posługiwali ludziom do końca.

– Nie zdradzili ich. Mieli szansę, a nawet okazję do tego, aby uciekać z Woli i przedostać się do Śródmieścia. Byli nagabywani do ucieczki. Oni pozostali wraz z tymi, którzy byli z okolicznych domów i chronili się w piwnicach klasztoru. To potężne piwnice, w których mogło zmieścić się nawet kilkaset osób. Byli wierni i do końca spowiadali, udzielali Komunii Świętej i posługiwali jako sanitariusze dla rannych. Nie zrezygnowali z tej posługi wobec ludzi – mówił o. dr Maciej Sadowski CSsR.

Do ludobójstwa mieszkańców stolicy z dzielnicy Wola doszło podczas Powstania Warszawskiego, pięć dni po wybuchu tego niepodległościowego zrywu.

Po rozstrzelaniu posługujących na Woli i niosącym pomoc okolicznym mieszkańcom redemptorystów, Niemcy przeprowadzili egzekucję ludności cywilnej. Szacuje się, że zginęło wtedy nawet 60 tys. warszawiaków.

RIRM

drukuj