(fot. PAP)

Czy Bielecki działał na szkodę
Pekao S.A.?

Jan Krzysztof Bielecki – szef Rady Gospodarczej premiera mógł działać na niekorzyść banku Pekao S.A. W XX Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego w Warszawie toczy się proces o uchylenie absolutorium byłego prezesa banku.

Jerzy Bielewicz prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”, który w świetle prawa jest akcjonariuszem mniejszościowym, gdyż zakupił cztery akcje banku, zarzuca Bieleckiemu działanie na niekorzyść spółki.

Sprawa dotyczy umowy z 2006 r., w której Pekao S.A. zgodził się oddać włoskiej spółce deweloperskiej Pirelli na okres 25 lat prawo do własnych nieruchomości i hipotek swoich klientów. Na umowie figuruje podpis Jana Krzysztofa Bieleckiego.

– Jako akcjonariusz mniejszościowy określam te szkody na ponad 18 mld zł. One nie wynikają tylko z faktu podpisania umowy wspólników Pirelli, chociaż większość tych szkód wynika właśnie z tej umowy. Wynikają jeszcze z kilku innych rzeczy, dlatego, że ten mechanizm drenażu kapitałowego polskiego banku trwa. Nadzór finansowy nie reaguje, prokuratury nie reagują. Drenaż polskiej gospodarki w tym przypadku Włochów jest bezkarny, a jego skala jest olbrzymia – powiedział Jerzy Bielewicz.

Jak dodaje prezes stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” kuriozalnym jest fakt, że sprawa toczy się już 5 lat. Pekao S.A. którym kieruje obecnie Włoch broni zaciekle byłego szefa banku.

– Państwo nie działa. To nawet nie para państwo tylko państwo patologiczne, które skrywa osoby winne wręcz najprostszych gospodarczych uchybień czy przestępstw. Bank to instytucja zaufania publicznego. Banki powinny być pod szczególną kontrolą, zwłaszcza zagraniczne banki. Tego typu sprawa w sądzie anglosaskim byłaby bardzo szybka i byłaby rozstrzygnięta na korzyść akcjonariuszy mniejszościowych byłby to skandal – dodaje Jerzy Bielewicz.

 

Wypowiedź Jerzego Bielewicza:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj