fot. PAP/EPA

Austria nie chce wiz UE dla Turków. Domaga się zerwania negocjacji

Austria domaga się zerwania wszelkich negocjacji z Turcją w sprawie jej akcesji do Unii Europejskiej. Wiedeń nie zgadza się również na zniesienie wiz do wspólnoty dla obywateli Turcji.

Dotychczas w negocjacjach Brukseli z Ankarą zamknięto dopiero 16 z 31 rozdziałów. Rozmowy dotyczące akcesji do Unii, a także zniesienia wiz do wspólnoty dla Turków stanęły w martwym punkcie po nieudanym zamachu stanu w Turcji. Niemcy chcą je jednak nadal kontynuować.

– Będę pracował, by dialog z Turcją nie odbywał się tylko za pomocą megafonów, mikrofonów i kamer. Nie ma innej alternatywy – oświadczył Frank-Walter Steinmeier, niemiecki minister spraw zagranicznych.

Po nieudanym puczu władze Turcji rozpoczęły masowe aresztowania i represje wymierzone w jego zwolenników. Do więzień trafiło ponad 18 tys. osób, głównie wojskowych. Część wyszła już na wolność. Różnego rodzaju represje dotknęły 70 tys. Turków. Większość z nich to pracownicy urzędów, wymiaru sprawiedliwości, oświaty i służby zdrowia. Taka sytuacja nie pozwala na dalsze negocjacje akcesyjne – uważa Austria.

– Z jednej strony jest kwestia zniesienia wiz, a z drugiej strony kwestia przyspieszonych rozmów w sprawie członkostwa Turcji w Unii Europejskiej. Nie widzimy powodu do przyjęcia żadnej z nich. Myślę, że powinniśmy jako Unia Europejska wyraźnie zareagować na to, co dzieje się w Turcji w tej chwili. Zasługują na to wszystkie siły demokratyczne w Turcji – mówił Sebastian Kurz, minister spraw zagranicznych Austrii.

Prezydent Turcji ma jednak w ręku bardzo silne narzędzie, którym może wpływać na unijne elity: to on decyduje o wpuszczaniu na stary kontynent nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu.

– Erdogan jest w stanie kurek popuszczać i spotęgować problemy wewnątrz Unii, nawet zachęcać do tej fali emigracji, jest też w stanie go przykręcać. On bezwzględnie grał tym do tej pory. Nie sądzę, żeby teraz było inaczej – ocenił prof. Mieczysław Ryba, wykładowca KUL i WSKSiM.  

Ankara otrzymała od Unii 6 mld euro na zatrzymanie fali nielegalnych imigrantów. Turcja zażądała również zniesienia wiz do wspólnoty dla jej obywateli. Decyzję w tej sprawie Bruksela przesunęła na październik. To nie spodobało się Ankarze.

– Widać, że już od kilku dni wojska tureckie zostały zdjęte z granicy turecko–greckiej i w tej chwili ponownie na teren Unii Europejskiej zaczynają napływać imigranci muzułmańscy – powiedział dr Lech Jańczuk z KUL.

Zmiany w Turcji rodzą ogromne obawy.

– Wygląda na to, że ten kurs idzie w tym kierunku, ażeby uczynić go na powrót państwem mocno zislamizowanym. Kraj NATO, kraj blisko współpracujący ze Stanami Zjednoczonymi zmierza w kierunku zupełnie odwrotnym niż świat Zachodu – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj