Wpisy

Tusk, Kosiniak-Kamysz i Kierwiński oblali kolejny egzamin z bezpieczeństwa. Do Polski wleciała rakieta i uderzyła w pole na Lubelszczyźnie

Rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną – wszystko wskazuje na to, że rosyjska – i spadła na Lubelszczyźnie. Rząd znalazł się w ogniu pytań, bowiem syreny alarmowe zawyły, ale – jak przekonuje opozycja – za późno. Później przez trzy godziny mieszkańcy nie mieli żadnych wiadomości, bo nie skorzystano z alertu RCB. Politycy rządu z jednej strony przekonują, że wystarczające informacje zamieścili w poradniku bezpieczeństwa rozesłanym po domach, a z drugiej mówią o aktualizacji systemu ostrzegania.

S. Mentzen o upadku rakiety na Lubelszczyźnie: Skoro nie działa tak prosta rzecz jak powiadomienie o niebezpieczeństwie, jak możemy liczyć na to, że zadziałają trudniejsze procedury, jak na przykład mobilizacja rezerw?

Nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie spadł niezidentyfikowany obiekt. Jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, ostrzegł, że jeśli nie zadziałał system powiadamiania ludności o niebezpieczeństwie, to w jaki sposób mamy liczyć, że zadziałają trudniejsze procedury, jak np. mobilizacja rezerw.

Premier D. Tusk: Prawdopodobnie polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk balistyczny

Premier Donald Tusk powiedział, że jak na razie wszystko wskazuje na to, że dziś rano polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk balistyczny CH101. Wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku, gdyby kontynuował on lot – podkreślił szef rządu. Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim. Nie ma żadnych informacji na szczęście o ofiarach ani o stratach.