Wpisy

„Nasz Dziennik”: Rosyjski gaz płynie do Europy

Niemiecka gospodarka wyraźnie słabnie, a Friedrich Merz ma coraz większą opozycję również we własnej partii. Do tego we wrześniu odbędą się wybory w trzech krajach związkowych, więc presja polityczna będzie tylko rosła. Niemcy będą zatem szukać rozwiązań, także tych mniej wygodnych politycznie. Mogą zwiększać zakupy gazu i próbować zabezpieczyć dostawy przed zimą. Dzisiaj płacą za niego coraz wyższą cenę. Oficjalnie Berlin będzie oczywiście trzymał się swojej polityki i deklarował przestrzeganie sankcji. Ale między deklaracjami a rzeczywistością zawsze jest pewna przestrzeń. Jeżeli zabraknie gazu, Niemcy mogą próbować ją wykorzystać. Będą szukać sposobów, aby rosyjski surowiec ponownie trafił na ich rynek – mówił w rozmowie z Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika” dr Bogdan Rzońca, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego.

Pos. Z. Kuźmiuk: W związku z sankcjami Niemcy były zmuszone, by zdywersyfikować dostawy. Przedstawiają światu i Europie, że płynie do nich ropa z Kazachstanu, ale wiadomo, iż to jest ropa rosyjska

W związku z sankcjami Niemcy były zmuszone, by zdywersyfikować dostawy. Przedstawiają światu i Europie, że płynie do nich ropa z Kazachstanu, ale wiadomo, iż to jest ropa rosyjska, bo firmy kazachskie i rosyjskie bardzo blisko współpracują. Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, sprzeciwialiśmy się temu, aby ropa rosyjska płynęła przez rurociąg na naszym terytorium, ale okazuje się, że gdy zmienił się rząd, to zostało zalegalizowane i spółka, która zajmuje się rurociągami w Polsce publicznie twierdzi, iż tak naprawdę nie wie, jaka ropa płynie tym ropociągiem. Analitycy nie mają jednak żadnych wątpliwości, że chodzi o rosyjską ropę. Tak czy inaczej Niemcy korzystają z tych dostaw i właśnie wyłączyli to z amerykańskich sankcji – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.