Zamyślenia wielkopostne


Pobierz Pobierz

Niedziela Palmowa

Hosanna Synowi Dawidowemu

Kochani moi!

Już Niedziela Palmowa.

Idę do kościoła z palmą – nie największą,

bo największe przyniosą w Myszyńcu

albo w Łowiczu.

Moja będzie prawdziwą

gałązką palmową, ale z łowicką kokardą.

Szkoda tylko, że w Łowiczu nie ma już osiołka.

Zasłuchajmy się w Łukaszowy opis

uroczystego wjazdu Pana Jezusa

do Jerozolimy.

Gdy Pan Jezus przyszedł w pobliże Betfage i Betanii,

powiedział dwom uczniom: Idźcie do wsi,

znajdziecie tam oślę, którego jeszcze nikt nie dosiadał.

Odwiążcie je i przyprowadźcie tu.

A gdyby ktoś pytał, dlaczego odwiązujecie,

powiedzcie: Pan go potrzebuje…

Gdy Jezus zbliżał się do Góry Oliwnej

ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze,

inni obcinali gałązki z drzew,

słali je na drodze

i wołali: Hosanna!

Błogosławiony Król, który przychodzi!

Pokój w niebie i chwała na wysokościach.

Nauczycielu, zabroń im tego!

Jeśli oni zamilkną, kamienie wołać będą.

Byłoby wszystko pięknie, po królewsku,

ale we Mszy świętej będą czytał

opis Męki Pańskiej, a tłumy

będą krzyczeć: Ukrzyżuj Go!

Takie jest życie każdego z nas kapłanów.

Są radosne hosanna i często

ci sami krzyczą – ukrzyżuj go!

Wiecie, że ci, którzy rządzą światem,

podbijają narody i panują nad nimi.

U was będzie inaczej.

Kto z was chciałby być wielkim,

niech będzie jako sługa,

a kto chciałby być pierwszym

niech będzie niewolnikiem.

To tylko tak ładnie brzmi:

Sługa sług Bożych!

W zawołaniach biskupich – servire!

W rządzie – minister!

Ale już nikt nie pamięta,

że minister to służący,

a premier – niewolnik.

Kiedy tak będzie naprawdę?

Kiedy zmądrzejemy.

O, to jeszcze długo trzeba czekać,

aż kamienie wołać będą.

drukuj