Zamyślenia wielkopostne
V niedziela W. Postu
Idź i nie grzesz więcej
Kochani moi!
Już piąta niedziela Wielkiego Postu.
Czytam w kościele ewangelię o Magdalenie.
Nie wiem, czy doczytam do końca,
bo to przecież wszystko o mnie.
Nauczycielu, kobietę tę dopiero co
pochwycono na cudzołóstwie.
Mojżesz takie kazał kamienować,
a Ty, co na to powiesz?
Jezus pochylił się i pisał palcem na ziemi.
(Ponoć ich grzechy)
A gdy dalej Go pytali, podniósł się i rzekł:
Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy
rzuci w nią kamieniem.
I dalej pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim
zaczęli odchodzić począwszy od starszych.
Pozostał tylko Jezus i kobieta.
Niewiasto, gdzie oni są?
Nikt cię nie potępił?
Nie, Panie!
I Ja cię nie potępiam.
Idź i już nie grzesz.
O Boże, Boże!
Ja tego nie wytrzymam,
chyba oszaleję!
Ludzie lubią pokazywać czyjś grzech.
Cieszą się czyimś grzechem,
bo uważają, że są lepsi.
Ja to przeżyłem, wiem.
Opisali w gazecie, osądzili, ukarali…
Księże,
myślisz, że ktoś stanie w Twojej obronie?
Będę się cieszyć!
Taki pobożny, a jednak zgrzeszył.
Tyle razy im przebaczałem, rozgrzeszałem,
a jednak wywlekli przed kościół
i chcieli ukamienować.
Jest Ktoś, kto stanął w mojej obronie.
Pisał palcem ich grzechy.
Kamienujcie, pobożni kamieniarze!
Odeszli wszyscy.
Zostałem tylko ja i mój Obrońca.
Nie śmiałem słowa powiedzieć,
ani oczu podnieść do góry.
Nikt cię nie potępił?
Nie, Panie, ale co Ty ze mną zrobisz?
Ty możesz mnie zabić,
przecież wszystko wiesz.
I Ja cię nie potępiam.
Dziecko, idź do domu,
tylko więcej już nie grzesz!
Ja Ci tego, Panie, nigdy nie zapomnę.
A oni chodzą ulicami, oszpeceni grzechem
i chcą mnie uczyć tolerancji.
Trzeba iść do spowiedzi.
Tylko Bóg ma kulturę tolerancji.
