Z Ojczyzny Jezusa


Pobierz Pobierz

Pokój i Dobro!
Rodzina Radia Maryja po raz 17 pielgrzymowała na Jasną Górę, by u tronu Matki i Królowej dziękować Bogu za swoje powołanie bycia „solą ziemi i światłem świata”. Ta ewangeliczna misja zobowiązuje wszystkich do chrześcijańskiego świadectwa oraz do obrony prawd i wartości człowieka. W tym roku pielgrzymka do duchowej stolicy Polski odbyła się pod hasłem: „Otoczmy troską życie!”. Jak uczy nas sł. Boży Jan Paweł II stosunek do daru życia jest „wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności”.
W minionym miesiącu w pobliżu bazyliki Narodzenia w Betlejem, na prywatnej posesji należącej do chrześcijańskiej rodziny, odkryto nienaruszony grobowiec sprzed 4000 lat. Podczas prac budowlanych, koparka wybierająca skalne zbocze przebiła boczną ścianę naturalnej groty położonej około jednego metra poniżej ziemi. Zrobiony otwór ku zaskoczeniu gospodarzy i robotników ukazał wejście do dość obszernej groty, która okazała się starożytnym grobowcem. Apetyty na bogaty łup szybko zamieniły się w gorzki smak utraconych nadziei. Odkrycia o tak doniosłym znaczeniu dokonanego w biały dzień i to z udziałem licznych świadków nie dało się ukryć. Najpierw zjawiła się lokalna policja a za nią przedstawiciele Ministerstwa Turystyki i Archeologii Rządu Palestyńskiego, które przejęło pełną kontrolę nad archeologicznym znaleziskiem. Według pierwszych ustaleń archeologów grobowiec mógł powstać 2000 lat przed narodzeniem Chrystusa. Ma on więc bardzo duże znaczenie dla poznania historii Betlejem, rodzinnych stron króla Dawida i miasta przyjścia na świat Jezusa Chrystusa. Archeolog Stephen Pfann podkreślił doniosłość tego sensacyjnego odkrycia pozwalającego na lepsze poznanie zwyczajów pochówku w okresie kananejskim, czyli przed przybyciem Abrahama do Hebronu i całą historią biblijnych patriarchów w tym rejonie. W grobowcu znaleziono szczątki dwóch osób oraz kilkanaście glinianych naczyń i innych przedmiotów. Przed wydobyciem cennego materiału archeologicznego została zrobiona szczegółowa dokumentacja fotograficzna grobu. Archeologiczne eksponaty po dokładnym przestudiowaniu przez uczonych zostaną wystawione, jak zapowiada minister Rządu Palestyńskiej Autonomii, niedaleko miejsca znaleziska w siedzibie „Centrum Pokojowego” przy głównym placu Betlejem.
W betlejemskim grobowcu znaleziono między innymi lampki oliwne, które należą do pierwszej generacji kaganków wypalanych z gliny i napełnianych olejem roślinnym lub zwierzęcym. Były to niewielkie otwarte naczynia w kształcie miseczki z jednym lub kilkoma zagłębieniami służącymi do zanurzenia knotu. Jaka jest geneza oliwnych lampek znanych nam przede wszystkim z archeologicznych wykopalisk? Kiedy człowiek zapanował nad ogniem zaczął go używać do własnych potrzeb w przygotowaniu posiłków lub do ogrzewania się. Z czasem zaczęto też wykorzystywać go do oświetlenia. Najpierw posługiwano się pochodniami, ale kiedy odkryto możliwość wypalania gliny zastąpiły je wygodniejsze w użyciu lampki, które przed okryciem oświetlenie naftowego i w końcu elektrycznego były najbardziej efektywnym źródłem oświetlenia. Można je było spotkać w świątyniach, na salonach królewskich a także w domach prywatnych. Poza funkcją praktyczną lampki oliwne miały także zastosowanie o charakterze religijnym. Wykorzystywano je przede wszystkim w obrzędach pogrzebowych, dlatego prawie zawsze spotykamy je wśród przedmiotów składanych w grobowcach. W przedchrześcijańskich religiach lampkę wkładano często do ręki zmarłego, aby oświetlała mu drogę w życie pozagrobowe, w krainę zmarłych.
Największa popularność i bogactwo ornamentalne lampek oliwnych przypada na okres pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa. Lampy oliwne były zawsze rodzajem hymnu na część światła. Bizantyńskie lampki z Ziemi Świętej były czymś więcej. Stały się hymnem wychwalającym Chrystusa: „Światłość świata”. Ponieważ były dekorowane symbolami, greckimi inskrypcjami lub literami nawiązującymi do Chrystusa, często nazywa się je „Biblią dla ubogich”. Wśród znaków umieszczanych na bizantyńskich lampkach oliwnych znajdował się często starochrześcijański symbol: „phos – zoe”, czyli światło i życie. Dzięki umożliwieniu pracy po zmroku lampka oliwna stała się symbolem oświecenia umysłowego, czyli wiedzy, inteligencji, poznania i rozumu. Według chrześcijańskiej tradycji, biorącej początek od pierwszych wspólnot judeochrześcijan, kaganek symbolizował „płomyk wiary”. Dla prześladowanych i ukrywających się w katakumbach wiernych światło lampki spełniało podwójną rolę: oświetlały one podziemne mroczne korytarze oraz symbolizowały nadzieję wiary w Chrystusa wyrażaną w liturgicznych spotkaniach i w kulcie męczenników, przy grobach których palono wotywne światło. O. Stanislao Loffreda, franciszkański archeolog, znany przede wszystkim ze swojej pasji w poznawaniu Kafarnaum, w książce: „Światło i życie. Antyczne chrześcijańskie lampki oliwne w Ziemi Świętej”, (Luce e vita nelle antiche lucerne cristiane della Terra Santa, Jerusalem 1995) podkreśla, że lampki w chrześcijańskiej interpretacji symbolizują głównie światło wiary, które zwycięża ciemności grzechu. Jest to światło zmartwychwstania i jasność świętości, pochodzącej z mocy Ducha Świętego. Chrześcijanin to człowiek, który przez wodę chrztu świętego i ogień Ducha Świętego staje się „synem światła” (por. 1 Tes 5,5).
W lutym na antenie Radia Maryja zwróciłem się z apelem o pomoc w realizacji nowego oświetlenia franciszkańskiego kościoła św. Katarzyny przy bazylice Narodzenia w Betlejem. Dzisiaj pragnę powiedzieć wszystkim dobroczyńcom Bóg zapłać za ofiarność i za zrozumienie tej inicjatywy. Na konto ” ŚWIATŁO W BETLEJEM” otworzone w Fundacji Komisariat Ziemia Święta w Krakowie wpłynęło prawie osiemdziesiąt tysięcy złotych, co stanowi ponad połowę potrzebnej sumy. Podczas ostatnich miesięcy projekt oświetlenia został przestudiowany przez kilku ekspertów z Polski. Mogę powiedzieć, że technicznie jesteśmy gotowi do wykonania nowego oświetlenia oraz koniecznego malowania kościoła w październiku i listopadzie tego roku. Do realizacji projektu została wybrana polska firma z Miechowa, specjalizująca się w oświetleniu wnętrz kościołów. Pozwoliło to obniżyć koszt inwestycji do sumy 150000 złotych. Będzie to więc całkowicie „polski dar” dla Betlejem: od dobroczyńców po wykonawców. W kościele św. Katarzyny w Betlejem znajduje się marmurowa tablica upamiętniająca dobroczynność Franciszka Józefa, cesarza Austro-Węgier, który po odwiedzeniu betlejemskiego sanktuarium w 1869 roku zostawił pokaźną sumę na budowę nowej świątyni. Na bocznych ołtarzach i witrażach są zapisani ofiarodawcy z Francji oraz Belgii. Nadszedł czas, aby pojawiła się kolejna tablica informująca, że nowe oświetlenie jest darem polskich serc kochających Boga objawionego w tajemnicy Jego narodzin! Maryi, Matce Syna Bożego, zrodzonego w betlejemskiej Grocie oraz św. Józefowi, troskliwemu opiekunowi św. Rodziny polecamy sam projekt nowego oświetlenia franciszkańskiego sanktuarium Bożego Narodzenia a także intencje każdego ofiarodawcy na ten zbożny cel. Jako jałmużnicy św. Biedaczyny z Asyżu nie oczekujemy milionów, lecz liczymy na wasz „wdowi grosz”.
Sercem pełnym wdzięczności ponawiam apel o wsparcie naszej misji i mówię wszystkim stałym słuchaczom moich felietonów z „Ojczyzny Zbawiciela” do usłyszenia po wakacyjnej przerwie. Serdecznie pozdrawiam…

WPŁATY W ZŁOTÓWKACH MOŻNA DOKONAĆ NA KONTO FUNDACJI KOMISARIAT ZIEMI ŚWIĘTEJ Z DOPISKIEM „ŚWIATŁO W BETLEJEM”:

Fundacja Komisariat Ziemi Świętej
31-012 Kraków, ul. Reformacka 4
PEKAO SA O/Kraków, ul. Pijarska 1
74 1240 4533 1111 0000 5428 1176

Informację o dokonanej wpłacie na oświetlenie kościoła w celu otrzymania podziękowania prosimy przesłać:
pocztą elektroniczną: [email protected]
faksem: +972 2 2776171
lub listem na adres:
O. Jerzy Kraj OFM
P.O.B. 588
91001 Jerusalem – Israel

drukuj