„Z Ojczyzny Jezusa”


Pobierz Pobierz

Pokój i Dobro!

Miesiąc maj charakteryzuje się maryjną duchowością. Nabożeństwa majowe odprawiane są nie tylko w Polsce, ale także w wielu innych krajach. Również w Ziemi Świętej popołudniowe liturgie gromadzą w kościołach licznych czcicieli, wybranej przez Boga córki tej ziemi, nazaretańskiej Maryi Dziewicy, Matki Syna Bożego. Dla nas Polaków maj jest również miesiącem uroczystości narodowych o najwyższym patriotycznym wymiarze. Święto 3 maja łączy w doskonałej harmonii aspekt maryjno-religijny i patriotyczny.

Jak każdego roku 3 maja w Jerozolimie, w bazylice Zmartwychwstania, pod Golgotą i przy pustym Grobie Pana Jezusa, została odprawiona uroczysta Msza święta „pro Polonia”. Z ojcami franciszkanami, stróżami Miejsc świętych, modlili się liczni kapłani i siostry zakonne pracujący lub studiujący w Jerozolimie. Obecnych było kilka grup pielgrzymów z Polski i z Polonii zagranicznej oraz przedstawiciele władz dyplomatycznych. Była wśród nas Pani Agnieszka Magdziak-Miszewska, Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Izraelu, pan Piotr Puchta, przedstawiciel naszego rządu przy Autonomii Palestyńskiej oraz pracownicy Ambasady i Konsulatu w Tel Awiwie. Bardzo widoczne na Mszy świętej były również polskie mundury wojskowe. Ze Wzgórz Golan, mimo że Msza św. była odprawiana o godz. 7.30, dotarła liczna delegacja żołnierzy polskiego kontyngentu wojskowego pełniącego pokojową służbę pod błękitną flagą ONZ, z dowódcą ppłk. Jarosławem Gromadzińskim. Z kwatery głównej sił pokojowych UNDOF, znajdującej się po stronie syryjskiej, przybył płk. Andrzej Ostrowski, szef sztabu międzynarodowych sił rozjemczych, rozmieszczonych na Wzgórzach Golan na granicy pomiędzy Syrią a Izraelem.

Kapelan wojskowy na Golanie, ppłk Edwin Czach, w swojej homilii przypomniał historyczne korzenie obchodzonego święta, a następie powiedział: „Trzeciego maja pragniemy w sposób szczególny oddać chwałę naszej Matce i Królowej, ale także uświadomić sobie Jej wielkie znaczenie w naszej narodowej historii”. Podkreślił również, że ogłoszenie Najświętszej Maryi Panny, Matką i Królową Polski, ma swój fundament w słowach Pana Jezusa wypowiedzianych na Kalwarii: „Niewiasto, oto syn Twój… Oto Matka twoja” (J 19,26-27), dlatego dzisiaj możemy wołać: „Polsko, oto Matka twoja!”. Na zakończenie ks. kapelan wezwał do odpowiedzialnego korzystania z otrzymanej wolności, do odnoszenia się z szacunkiem do symboli narodowych, oraz zaprosił do modlitwy przez pośrednictwo Maryi, za Polskę i za Polaków mieszkających w kraju oraz poza jej granicami.

W tym roku obchodziliśmy ważny jubileusz 160 rocznicy fundacji Mszy św. za ojczyznę przy Grobie Bożym. Jej inicjatorem i fundatorem był wielki patriota i gorliwy katolik, książe Roman Stanisław Sanguszko, zwany Sybirakiem. Kim był ten zacny Polak, członek jednego z najbardziej znanych rodów magnackich? Roman Stanisław Adam Sanguszko, herbu Pogoń Litewska, urodził się w 1800 r. w Sławucie, w dawnym województwie wołyńskim. W młodości jako pierworodny syn polskiego arystokraty z rozkazu cara, podjął służbę w carskiej gwardii. Jednak, ze względu na słabe zdrowie, został zwolniony ze służby wojskowej. Wraz z bratem Władysławem wiele podróżował po Europie. Studiował na uniwersytecie w Berlinie. W 1829 roku ożenił się z Natalią Potocką. Niestety, żona wkrótce zmarła, pozostawiając osieroconą córkę Marię. Po tym bardzo bolesnym wydarzeniu postanowił wstąpić do klasztoru. Zrezygnował jednak z tego zamiaru, gdy dowiedział się o wybuchu powstania listopadowego. Walczył dzielnie z moskalami, za co został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Wzięty do niewoli w 1831 roku i sądzony przez Rosjan otwarcie i odważnie wyznał, że poszedł bić się w polskich szeregach „z przekonania”.

Skazany został na utratę całego majątku, tytułu szlacheckiego i zesłanie na Syberię. Po wyroku, trasę do Tobolska, miejsca zesłania, liczącą około 3300 km przebył w większości pieszo (2220 km). Potrzebował na to ponad 9 miesięcy. Bez wątpienia pielęgnowanie uczuć i praktyk religijnych pozwalało jemu i towarzyszom niedoli przetrwać na zesłaniu. Drobne pamiątki osobiste, zwłaszcza przedmioty kultu, z jednej strony podtrzymywały religijność, a z drugiej stawały się materialnym łącznikiem z rodziną, Ojczyzną, Kościołem. Książę Roman Sanguszko na katorgę wyruszył z książką Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Przebywając na Syberii, pielęgnował w majowe wieczory wraz z innymi więźniami śpiew Litanii Loretańskiej. Podobno zapominano wtedy o głodzie. W barakach budowano niekiedy ołtarzyki i zdobiono je kwiatami.

Syberyjskie losy Romana Sanguszki opisała w swoim pamiętniku jego matka – Klementyna Sanguszkowa. Z Tobolska został przeniesiony na Kaukaz, gdzie odbywał przymusową służbę wojskową jako szeregowiec pułku piechoty. Podczas walk na Kaukazie został poważnie ranny w nogę. Ślad po tym zdarzeniu pozostał mu do końca życia. Po 14 latach zesłania Sanguszko został zwolniony ze służby carskiej i otrzymał pozwolenie na powrót w rodzinne strony.

Odzyskawszy wolność, w 1847 roku wybrał się na dziękczynną pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Z przekazów historycznych wiemy, że „pobożny” pątnik przybył do Jafy po czym pieszo udał się do Jerozolimy. Nie zgodził się na żadne wyróżnienie jego osoby. W Jerozolimie zamieszkał we franciszkańskim domu pielgrzyma, zwanym „Casa Nova”. Świadectwem jego obecności w Ojczyźnie Chrystusa jest wotywny kielich ofiarowany do bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie z napisem po łacinie („Votum exulum Polonorum A.D. 1847”) Dar polskiego wygnańca. Rok Pański 1847 oraz fundacja specjalnej Mszy świętej w intencji Polski, która każdego roku, w dniu 3-go maja, miała być odprawiana przy Bożym Grobie.

Po powrocie do Ojczyzny podjął działalność gospodarczą na Wołyniu. Osiadł w Sławucie, gdzie uruchomił m.in. fabrykę sukna, którego główny skład znajdował się w Tarnowie. Założył ponadto cukrownię, papiernię, odlewnię żelaza oraz zainicjował wzorcową dla ówczesnych warunków gospodarkę leśną. Jako zamiłowany hodowca koni umiejętnie rozwijał sławucką stadninę i jako pierwszy zaczął trenować konie do wyścigów. Książę Roman Stanisław Adam Sanguszko zmarł 26 marca 1881 r. Został pochowany w krypcie kościoła pod wezwaniem św. Doroty w Sławucie.

Warto tutaj zaznaczyć, iż od 10 lat Szkoła Podstawowa nr 10 w Tarnowie-Klikowej nosi imię Romana „Sybiraka” Sanguszki, który jako człowiek naznaczony piętnem cierpienia i poniżenia, stał się nade wszystko wzorem religijnej i patriotycznej postawy. Jest więc słusznie nazywany: „autorytetem moralnym dla współczesnej młodzieży”. Do dziś żyje potomek tarnowskiego rodu Sanguszków, książę Paweł, który na stałe mieszka w Brazylii. Jego rodzina regularnie gości w tarnowskiej szkole sprawując nad nią nie tylko honorowy patronat, ale wspierając ją materialnie. Rodzina Sanguszków z Sao Paulo ofiarowała m. in. pamiątkową tablicę oraz ufundowała stypendia dla najlepszych uczniów.

Uroczystości 3 maja w Jerozolimie zakończyła ceremonia na cmetarzu, gdzie po słowach powitania płk. Ireneusza Drążka, Attaché Wojskowego z Tel Awiwu i modlitwie za ojczyznę pod pomnikiem poległych za wolność Polski, złożono wieniec z biało czerwonych kwiatów.

jk

Ps. Niektóre informacje o księciu Sanguszce pochodzą z oficjalnej strony internetowej Szkoły Podstawowej Nr 10 im. Romana „Sybiraka” Sanguszki w Tarnowie – www.sp-klikowa.tarman.pl.

drukuj