Wpływ alkoholizmu rodziców na psychikę dziecka
Maria Kucaj
Psycholog 27.05.2008 r.
Audycja dla Małżonków i Rodziców
Wraz z poczęciem się dziecka rozpoczyna się jego życie biologiczne i jednocześnie psychiczne.
Już najmłodsze dziecko, będące jeszcze w łonie matki reaguje na każdy sygnał z zewnątrz, na każde emocje pozytywne i negatywne.
W rozwoju psychicznym dziecka bardzo ważnym elementem są emocje, jakie my – rodzice dostarczamy dziecku w naszym środowisku rodzinnym i otaczającej rzeczywistości.
Dzieci są najlepszymi obserwatorami i rejestrują wszystkie emocje, takie jak radość, gniew, zadowolenie, lęk, niepewność czy agresja.
Już we wczesnym okresie niemowlęcym potrzeby dziecka nie ograniczają się tylko do potrzeb biologicznych.
Dostarczanie dziecku właściwych, pozytywnych emocji ma – istotny wpływ na jego psychikę.
Jeżeli w pierwszych miesiącach życia dziecka nie dostarczymy mu pozytywnych emocji nie rozwija się ono prawidłowo.
U dziecka wychowywanego w prawidłowy sposób i w prawidłowym środowisku już w trzecim roku życia stabilizują się reakcje emocjonalne, z wyraźnym wzrostem emocji pozytywnych.
W wieku przedszkolnym reakcje emocjonalne dziecka nabierają wyraźnego charakteru społecznego.
Dziecko przeżywa nie tylko własne przyjemności, ale bierze udział w radościach i smutkach innych.
Dziecko potrafi współczuć, okazywać litość, wdzięczność, czy zawstydzenie.
W wieku szkolnym następuje dalszy rozwój emocjonalny dziecka, uzależniony od wpływu otaczającego środowiska.
Reakcje emocjonalne dzieci są czułym barometrem stanu ich zdrowia i rozwoju somatycznego, jak i psychicznego.
Oddziaływanie na sferę emocjonalną jest ważnym momentem we wszystkich okresach życia dziecka.
Wszelkie nieprawidłowości wychowawcze już od najwcześniejszych chwil dziecka, a także nie zaspokajanie jego potrzeb emocjonalnych, nie wpływają pozytywnie na ogólny rozwój psychiczny i umysłowy tegoż dziecka.
W następstwie powyższych braków powstają pewne zaburzenia w sferze emocjonalnej dziecka.
Reakcje emocjonalne dziecka uzależnione są od środowiska, w którym się wychowuje, od atmosfery w nim panującej, od zachowań się dorosłych, a szczególnie rodziców.
Zachowania te kształtują u dziecka odporność psychiczną, zdolność do rozumnego myślenia i zachowania się w trudnych sytuacjach.
Pozytywna atmosfera w środowisku rodzinnym, którego podstawą jest wzajemne uczucie, okazywanie wzajemnej miłości, szczególnie u rodziców – jest największym gwarantem prawidłowego rozwoju dziecka od jego najwcześniejszych chwil życia.
Od nas dorosłych, od naszego postępowania, rozumnego myślenia, szacunku własnej osobowości, zależy czy nasze dzieci będą się rozwijały prawidłowo i będą miały szczęśliwe dzieciństwo.
Zasadniczy wpływ na kształtowanie się emocjonalności dziecka ma środowisko rodzinne.
W każdym momencie życia dziecka w rodzinie decydująca rolę odgrywają rodzice.
Oni mają największe znaczenie dla dzieci i dla ich losu.
Rodzice stają się dla dziecka bodźcami zarówno przeżyć emocjonalnych pozytywnych, jak i negatywnych.
Do podstawowych czynników w rodzinie wywierających wpływ na równowagę psychiczną dziecka należy higieniczny, uregulowany tryb życia, a przede wszystkim spokojna atmosfera rodzinna.
Więzi uczuciowe i sposób postępowania rodziców: ich życzliwość, uczynność, opanowanie, wpływa dodatnio na rozwój emocjonalny dziecka tak jak i brak odbija się w sposób ujemny.
Dziecko skłonne jest w pierwszym rzędzie do upodobniania się do swoich rodziców, do naśladowania ich zachowań.
Zła atmosfera w domu w wyniku, której rozpada się więź rodzinna, rodziców błędy wychowawcze rodziców są podłożem powstania zaburzeń emocjonalnych dzieci.
Jedną z głównych przyczyn budujących podłoże powstawania zaburzeń emocjonalnych dzieci jest a l k o h o l i z m obojga rodziców, względnie jednego z nich.
Alkoholizm w rodzinie jest przyczyną nędzy materialnej całej rodziny, a to pociąga za sobą skutki w niezliczonych ilościach.
Ojciec alkoholik czy matka alkoholiczka jest przyczyną zniszczenia wartości pełnej rodziny, powoduje jej rozbicie wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
Rodzina taka narażona jest na liczne interwencje z zewnątrz – sąsiedzi, policja sąd.
Jednakże najgorsza jest tu sytuacja dzieci w tej rodzinie, które są pozbawione codziennej radości życia.
Dziecku zabierane są prawa do uśmiechu i ogólnie szczęśliwego dzieciństwa.
Stałe przeżycia dzieci związane z awanturami urządzanymi przez pijanego ojca, z widokiem bitej matki, ze scenami demolowania mieszkania, wulgaryzmami itp. pozostawiają wyraźny ślad na wrażliwej psychice dziecka.
Mały Krzysio w przedszkolu reagował natychmiastowym płaczem na podniesiony głos swojej pani. Zdarzało się też, iż odrywał się z każdej zabawy i biegł za szafę.
Zaniepokojona wychowawczyni tak niecodziennym zachowaniem się czteroletniego Krzysia zawezwała mamę na rozmowę.
Po rozmowie wszystko się wyjaśniło. Tatuś dziecka przychodząc pod wpływem alkoholu zaczyna „”wychowywać” dzieci.
Krzyk – nie rozmowa, kary, bicie mamy, gdy staje w obronie dzieci .
U małego Krzysia zrodziły się lęki, które powodowały nadwrażliwość dziecka, nawet w sytuacjach innego środowiska, w tym wypadku przedszkola.
Brak poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego u Krzysia powodował reakcje ucieczki za szafę, która dawała mu to poczucie bezpieczeństwa.
Daria miała mamę, która nie mogła obejść się bez alkoholu. Piła codziennie.
Mimo, że w domu nie było pieniędzy na książki dla dziecka, czy słodycze, ale musiały być za wszelka cenę na najtańszy alkohol.
Daria różniła się od innych dzieci, nie zawsze była ładnie i czysto ubrana.
Wstydziła się tego.
Daria nie uczestniczyła w zabawach szkolnych, nie jeździła na wycieczki.
Zawsze była wtedy chora.
Nauczycielka zauważyła, iż Daria za każdym razem kiedy miało być zebranie w szkole wymyślała coraz to inny powód, iż mama nie może przyjść.
Po prostu kłamała.
To dziecko wstydziło się za matkę, która codziennie jest pijana.
Nie zapomnę widoku, jakiego byłam świadkiem kiedy Daria zawieziona do Domu Dziecka płakała prosząc, iż chce do mamy.
Przeraźliwy krzyk dziecka „mamo”, mimo, iż Daria wcześniej była zapoznana z warunkami jakie będzie miała w nowym miejscu zamieszkania.
To przeraźliwe „m a m o” powinno być lekarstwem na uzdrowienie każdej mamy, która na pierwszym miejscu stawia alkohol, a nie dobro swego dziecka.
Nie zapomnę też 4-ro letniego Adasia, którego rodzice nie mieli ograniczeń w piciu alkoholu.
Adaś wychowywał się w atmosferze wielkiej – niby miłości.
Dlaczego „niby miłości”.
No, bo co to jest za miłość, kiedy Adaś był kochany, kiedy rodzice troszczyli się o niego, ale tylko czasowo, tzn. wtedy kiedy byli trzeźwi.
Niestety ta trzeźwość była coraz rzadsza.
W efekcie Adaś trafił do Domu Dziecka.
Kiedy Adaś był coraz starszy, kiedy zaczął chodzić do szkoły, coraz bardziej wstydził się swoich rodziców, zwłaszcza kiedy ojciec przychodził do niego do szkoły na przerwę.
Jakże wstrząsająca dla mnie była rozmowa z Adasiem, kiedy zwrócił się do mnie z prośbą ” …ja bardzo proszę, niech pani załatwi mi jakichś rodziców”.
Czyż to pragnienie dziecka posiadania „jakichś rodziców”, którzy by przytulili, pocałowali, nie jest pragnieniem zaspokojenia najistotniejszych potrzeb dziecka, potrzebnych do jego rozwoju psychicznego, umysłowego czy somatycznego – po prostu u c z u c i a i rodzicielskiej miłości.
Adaś pamiętał zachowania się rodziców będących pod wpływem alkoholu.
On rozumiał, iż rodzice piją, trudno mu było zrozumieć, iż rodzice nie chcą przestać pić.
On nie wierzył już, iż rodzice się poprawią, on dlatego chciał mieć „jakichś rodziców”, ale żeby go kochali, żeby nie musiał się ich wstydzić.
Przeżycia emocjonalne dzieci, wychowywanych w rodzinach alkoholicznych są bardzo silne i trwałe.
Dzieci te mają trwałe poczucie głębokiej krzywdy.
Jednocześnie też u dzieci z takich rodzin istnieje niebezpieczeństwo mogące w przyszłości spowodować wykolejenie się moralne i społeczne dziecka.
Warunki domowe spowodowane alkoholizmem matki, ojca czy obojga rodziców przyczyniają się do powstawania trudności w nauce, są przyczyną wagarów dziecka, ucieczek z domu, alkoholizmu i ogólnie przestępczości dziecka.
Ileż to razy słyszałam- uczestnicząc w zeznaniach dzieci, o nieprzespanych nocach dziecka, o niemożności uczenia się, bo w domu były awantury, bo tata rozbijał meble, bo wyzywał, bo mama wróciła pijana i spała na podłodze.
Co czuje wtedy dziecko, co ono przeżywa, co ono jest temu winne ?
Sebastian ma zaledwie 12 lat. Uciekł z domu, bo nie mógł znieść swojej sytuacji rodzinnej. Tata pije, mama pije. W domu ciągle wszystkiego brakowało.
Nie brakowało natomiast alkoholu, picia i alkoholowego towarzystwa.
W nocy libacje alkoholowe, ciągłe wulgarne wyzwiska, nie mógł się uczyć, w szkole narastały problemy, dzieci się z niego śmiały.
Nie jeździł na szkolne wycieczki, bo nie miał za co, nie miał komórki, nie miał markowych ciuchów, tak jak jego koledzy, nie zapraszał kolegów do domu.
Wstydził się siebie, wstydził się swoich rodziców, wstydził się swojego domu.
Nie wytrzymał takiej sytuacji i takiej atmosfery.
Wsiadł w pociąg i pojechał aby najdalej od domu.
Znalazł się w dalekim Szczecinie.
I co dalej, co robić, gdzie się przespać, wszystko takie obce.
Długo nie czekał, znalazł „pomocną dłoń”.
Propozycja zamieszkania u mężczyzny. Nie mógł jej odrzucić, był taki zmęczony i bezradny.
W efekcie Sebastian został wciągnięty w usługi homoseksualne.
Podczas rozmowy z nim w czynnościach w Prokuraturze z przerażeniem słuchałam to co mi mówił.
Ma teraz pieniądze, kupił sobie telefon komórkowy, który jest mu teraz niezbędny, nie jest głodny, jest dobrze markowo ubrany, ma gdzie mieszkać.
Jednak mimo przedstawianych tych pozytywów, było w tej rozmowie coś przerażającego, coś co trudno pojąć i zapomnieć.
Proszę pani, ja już nieraz nie wytrzymuję, jak mam dużo klientów.
To jest przerażające, to dziecko zostało obdarte ze swego dzieciństwa, z możliwości swego dziecięcego rozwoju.
Zostało brutalnie wepchnięte w świat przestępstwa ludzi dorosłych.
Kto to zrobił, kto się do tego przyczynił. Odpowiedź jest prosta – alkohol rodziców.
Przedstawione powyżej skutki alkoholizmu rodziców nie wyścielają dziecku szczęśliwego losu.
Co jest winne dwumiesięczne dziecko, które zostało skatowane przez ojca, które walczy o swoje życie.
Co kierowało ojcem, który podnosił swoją ciężka rękę na bezbronne, MALEŃKIE dziecko ? No właśnie alkohol, który odebrał mu rozum, a dziecku zdrowie, czy nawet życie.
Czyż nie słuchamy takich wiadomości z przerażeniem i oburzeniem ?
Warunki w domu, atmosfera wychowawcza, zasadnicze braki w odżywianiu, nie sprzyjają prawidłowemu rozwojowi emocji dziecka.
Przeprowadzane badania psychologiczne dzieci z rodzin alkoholicznych przedstawiają zatrważające wyniki.
W wyniku tych badań stwierdzono, że stan psychiczny dzieci rozpatrywany pod kątem widzenia zaburzeń emocjonalnych wykazuje wiele odchyleń od stanu prawidłowego, oraz znamion wyraźnej patologii.
Wśród 150 dzieci badanych wystąpiły przypadki takie jak: moczenie nocne, zaburzenia mowy – często w postaci jąkania, bóle głowy, niedorozwój umysłowy, lęki, wybuchowość, agresywność, nadpobudliwość, duża nerwowość.
Stan fizyczny tych dzieci przedstawiał się również niepokojąco.
Większość dzieci była niedożywiona, blada, chorowita, dzieci miały liczne urazy fizyczne związane z ich biciem.
Stosunek nałogowego alkoholika do dzieci jest również niepomyślny, co ma wpływ na zaburzenia emocjonalne dzieci.
Z przeprowadzonych badań wśród 83 ojców nałogowych alkoholików tzw. dobrych ojców było zaledwie 19,3 %
Obojętni na dziecko stanowili 36,1%
Źli aż 44,6%
U dzieci wychowywanych w środowisku rodziny alkoholicznej częściej występują ograniczenia rozwojowe w zakresie rozwoju umysłowego, skłonności psychoneurotyczne, zaburzenia emocjonalne, jak i zaburzenia w zachowaniu się.
Z własnej obserwacji w długoletniej pracy jako biegłego sądowego zaobserwowałam, iż dzieci gdzie w rodzinie jest alkoholizm ojca, czy matki – są smutne, ich reakcje w procesach myślowych są spowolniałe, wykazują nadmierną pobudliwość emocjonalną, mają trudności w koncentracji uwagi, mają stany lękowe, są płaczliwe, ze skłonnościami do apatii.
Z przeprowadzonych badań nad środowiskami rodzin alkoholicznych wynika, iż skłonności do picia przenoszone są z rodziców na dzieci.
Posłużę się tu cyframi. Wśród 95 ojców aż 62 było alkoholikami.
Spośród 28 dziadków ze strony ojca aż 21 było alkoholikami.
W sumie 65,3 alkoholików miało również ojców alkoholików i wychowywało się w środowisku sprzyjającemu wczesnemu nadużywaniu alkoholu.
Środowisko, w którym dziecko przebywa wpływa zarówno na przeżywanie różnorodnych stanów emocjonalnych, jak i na sposób ich wyrażania.
Emocje matki, czy ojca w łatwy sposób udzielają się dzieciom, które są sugestywne, skłonne do naśladownictwa.
Przez naśladowanie swych najbliższych dziecko uczy się przyswajać treści ludzi dorosłych, sposób ich wyrażania, gromadząc jednocześnie własne doświadczenia.
4-ro letni Kacperek w swoim słownictwie posiadał znajomość wielu słów niecenzuralnych. Co ciekawe, zawsze używał je w stosunku do słabszych, w tym wypadku do leżącego misia, pieska, czy samochodu.
Skąd on to znał, skąd wiedział w jakim kontekście je użyć.
Po prostu – naśladował zachowanie się swych rodziców pobudzonych niejedną butelką piwa.
Przez kontakt z otoczeniem, szczególnie tym najbliższym, jakimi są rodzice dziecko rozwija swe życie uczuciowe.
W kontaktach z rodzicami tkwi źródło radości, życzliwości, miłości, a także strachu, gniewu, agresji i nienawiści.
W prawidłowej rodzinie, gdzie podstawą jest wzajemna miłość, szacunek i stale pielęgnowana wzajemna więź uczuciowa wszystkich członków rodziny – dzieci rozwijają się prawidłowo pod względem fizycznym i psychicznym.
Powyższe prawidłowości stwarzają dziecku poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, przynoszą radość, a tym samym motywują do pracy, wzajemnej pomocy i uzupełniania się.
Procentuje to zarówno w rozwoju całej rodziny, jak i w rozwoju społecznym zarówno samych rodziców jak i ich dzieci.
Kochający i szanujący się rodzice są podłożem prawidłowego rozwoju emocjonalnego, uczuciowego i umysłowego swoich dzieci.
Dzieci w takich rodzinach są radosne, spokojne, bez lęków, obaw i płaczu.
Niestety jakże odmienne są sytuacje dzieci w rodzinach, gdzie dominuje alkohol.
W rodzinach tych nie ma pielęgnacji wzajemnej miłości, poszanowania i więzi uczuciowych.
Dominuje natomiast postawa wzajemnego odrzucenia, wzajemnej wrogości, nienawiści, wulgaryzmu, apatii.
Skutki powyższego rozciągają się nie tylko na sferę emocjonalną samych małżonków, ale przede wszystkim ich dzieci.
Jakże często dzieci w swej projekcji wyrażają pragnienie domu rodzinnego rysując dom, w którym jest tylko np. mama.
Powyższe uzasadniają faktem, iż tato pije i wtedy są awantury, tato wyzywa brzydko, tato bije itp.
Niejednokrotnie, kiedy dziecko – niestety jest świadkiem, czy pokrzywdzonym w swej rodzinie, – przesłuchiwane przez Sąd, właśnie poprzez rysunek projekcyjny, przekazuje swoje odczucia, emocje, czy krytyczną ocenę swej sytuacji rodzinnej.
Jakże często w badaniach psychologicznych dziecka w teście projekcyjnym Zdania niedokończone dzieci wyrażają swoje myśli, pragnienia, marzenia np.
– Moim marzeniem jest …..aby mój tato nie pił.
– Nie chcę aby …… tato przychodził pijany.
– Najbardziej boję się ….. gdy tato ma pieniądze, bo wtedy pije.
Nie zapomnę 14-to letniej Magdy, która powiedziała mi, iż jej największym marzeniem jest, aby matka umarła.
Z przerażeniem słuchałam jej tonacji głosu.
Ileż upokorzenia doznała ta Magda poprzez gorzkie doświadczenie i wylane łzy związane z pijaństwem własnej mamy.
Wstyd, bieda, wyzwiska, nieprzespane noce, płacz to motywacja jej wyrażonego marzenia, aby matka umarła, bo, by się to wszystko skończyło.
Alkoholizm rodziców, czy jednego z małżonków doprowadza do rozbicia rodziny.
Dzieci zabierane są do Domu Dziecka, tracą nie tylko rodziców, ale i dom, który miał być dla nich ostoją i poczuciem bezpieczeństwa emocjonalnego.
Jedną z największych przyczyn rozbicia rodziny jest alkoholizm jednego z małżonków.
Największą cenę za to ponoszą dzieci.
Następuje u nich zachwianie równowagi psychicznej, a szczególnie emocjonalnej, będącej nie bez znaczenia, na całokształcie psychiki, nawet w późniejszym, dorosłym życiu.
9-cio letnia Ewa, mimo, iż mama piła, w związku z czym widziała ją niejednokrotnie w stanie ludzkiego upodlenia – to kochała tę mamę.
Mama niejednokrotnie nie zdała egzaminu ze swego rodzicielstwa i przyrzeczeń, iż nie będzie piła.
To było przyczyną, iż rodzice Ewy rozstali się.
Rozwód rodziców uzasadniony alkoholizmem matki – Ewa przeżyła wielkim buntem, przestała się uczyć, sprawiała ojcu coraz większe trudności wychowawcze, łącznie z ucieczką z domu.
Jakże szybko rozciąga się łańcuch zła zapoczątkowany tragicznym słowem – alkohol.
Jakże wielkie sieje spustoszenie w psychice dziecka alkoholizm rodziców.
Jak bardzo stępia dziecku psychikę, które zamiast marzyć o posiadaniu komputera komórki, skupia się na marzeniu, by mieć normalny dom, by tata nie pił, by mama nie piła, by się nie awanturowali, nie wyzywali, by rodzice wzajemnie się kochali.
Dziecko będące świadkiem zachowania się ojca czy matki pod wpływem alkoholu traci do niego autorytet i zaufanie.
Alkoholizm jednego z rodziców burzy równowagę psychiczną dziecka.
W napiętej niespokojnej atmosferze jaka panuje w rodzinie alkoholika, dziecko czuje się niepewnie.
Staje się też wyczulone na każdy objaw zwiastujący niekontrolowane zachowanie się rodzica – alkoholika.
Sytuacja taka nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi uczuć dziecka.
11- to letnia Weronika nerwowo nadsłuchuje czy jej tata nie wraca pijany.
Nie może się przez to skupić w nauce. Każdy krok ojca na klatce schodowej i jego bełkot zwiastuje fakt, iż zaraz się zacznie.
Czy znów będą musiały uciekać z mamą i bratem i spać na klatce schodowej, czy u sąsiadki ?
Ja już tego mam dość !
Pani psycholog proszę niech pani nam pomoże.
Płacz Weroniki i te, jakże gorzkie wyznanie, jest odzwierciedleniem niejednej tragedii w rodzinie spowodowanej przez alkohol rodzica.
Zaledwie 8 – śmio letni Patryk ma już do czynienia z Sądem dla nieletnich, ma orzeczony zakład wychowawczy, na który oczekuje.
Dlaczego ?
Bo mama pije i tata pije.
Patryk często wracając ze szkoły zastawał w domu sytuacje, gdzie na stole był alkohol i zagrycha, oraz towarzystwo rodziców do kieliszka.
Dla niego, jak i rodzeństwa nie ma w takiej sytuacji miejsca w jednym pokoju.
Muszą siedzieć cicho, bo w przeciwnym razie oberwą.
Patryk nie wytrzymuje takiej sytuacji – kolejny raz ucieka z domu.
Nieraz śpi w piwnicy, to w altance w czyimś ogrodzie, na klatce schodowej.
Głód doskwiera – to kradnie w supermarkecie.
Nieraz się udaje, a nieraz nie. I stąd te sądy.
Patryk ma orzeczony „wyrok” – zakład wychowawczy.
On, jak i rodzeństwo zostali pozbawieni domu rodzinnego. Są aktualnie w domu dziecka.
A rodzice Patryka? Piją nadal. Są wolni, już nikt im nie przeszkadza, nie woła jeść, nie woła na książki.
Kto tu zawinił, czy Patryk, czy alkohol jego rodziców.
Obawiam się, iż piętno kolizji z prawem u Patryka pozostanie nie tylko w jego dzieciństwie, ale odbije się ujemnie na życiu jako dorosłego człowieka
Reasumując całość dzisiejszego problemu jakim jest wpływ alkoholizmu rodziców na psychikę dzieci, pozwolę sobie oprzeć się na wynikach swojej pracy magisterskiej na podobny temat.
W tym miejscu pozwolę sobie wspomnieć swoją Promotor – Panią Profesor Teresę Kukułowicz – ówczesną Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Pracę magisterską obroniłam w 1973 roku – to już 35 lat temu, a jakże aktualne są jej wnioski udokumentowane moimi badaniami, przeprowadzonymi wśród dzieci z rodzin alkoholicznych i z rodzin bez tej patologii.
W wynikach moich badań nasuwa się pewna charakterystyka emocjonalności dzieci z rodzin, gdzie jedno z rodziców nadużywa alkoholu.
– Dzieci te ujawniają nadmierną nadpobudliwość psychoruchową, jak i emocjonalno – uczuciową, wyrażająca się w takich zachowaniach jak: niepokój ruchowy, niestałość, agresywność, gwałtowność reakcji, wybuchowość, płaczliwość, zbytnia impulsywność.
Są to dzieci, u których nieprawidłowości emocjonalne ujawniane są na zewnątrz.
Są tu również dzieci, których w wyraźny sposób zaburzona została psychika w postaci:, występujących lęków, niepokoju, zahamowań psychicznych, obniżonego samopoczucia, niezrównoważenia emocjonalnego, stanów frustracyjnych, zamknięcia się w sobie.
Wszystkie te zachowania wskazują na nieprawidłowości sfery emocjonalnej, których źródło tkwi w ujemnej strukturze środowiskowej czyli rodzinie, która jest podstawą egzystencji dziecka.
W przeprowadzonych badaniach uzyskałam wyniki, które wskazywały, iż aż 83% dzieci z grupy środowiska patologicznego, gdzie dominował alkohol, wykazywały wyżej przedstawione zaburzenia emocjonalne.
Bardzo wysoki wskaźnik niepokoju, jaki okazywały dzieci z rodzin rodziców alkoholików potwierdza aktualność zachowań dzieci, których przykładem jest nasza Weronika, z niepokojem oczekująca kroków nadchodzącego pijanego ojca.
Skutki jakie wywiera alkoholizm rodziców na psychikę dziecka można mnożyć, gdyż one pociągają za sobą dalsze ujemne wpływy np. na naukę dziecka, na jego stosunki koleżeńskie, na zachowanie, skłonności do przestępstwa – tak jak przykład przytoczonego Patryka, czy też skłonności do alkoholizowania się, czyli naśladowania zachowań swoich rodziców.
Dalszy łańcuch tych skutków może ujawniać się już w życiu dorosłego człowieka, który jako dziecko doznał skutki picia swoich rodziców.
Z własnego doświadczenia zawodowego, gdzie niejednokrotnie byłam świadkiem rozpaczy dziecka i wołania o pomoc , wydaje się być na miejscu wołanie o rozsądek – M A M O N I E P I J , T A T O N I E P I J !
