Spróbuj pomyśleć – „Ochrona życia i zdrowia to podstawowy cel każdej żywej istoty”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Ochrona życia i zdrowia to podstawowy cel każdej żywej istoty. Także człowieka, skoro oddanie życia za bliźniego uznaje się za dowód świętości. Dokonane ze świadomego wyboru poświęcenie własnego zdrowia i życia przez męczennika, bohatera narodowego, czy matkę nienarodzonego dziecka jest czynem wielkiej wagi, godnym powszechnego uznania i należnego rozgłosu. Święci, bohaterowie narodowi i rzesze zwykłych ludzi postępujących zgodnie z zasadami wiary, potwierdzają swoim poświęceniem wartość zdrowia i życia człowieka. Z drugiej strony biblijny zakaz zabijania, po części respektowany przez systemy wartości dalekie od chrześcijaństwa, a nawet chrześcijaństwu wrogie, znajduje swoje rozszerzenie na wszelkie przejawy okrucieństwa wobec ludzi, a także – jak najbardziej – wobec zwierząt i całej przyrody ożywionej. Poddawanie ludzi torturom, katowanie zwierząt, podpalanie lasu to różne stopnie tego samego wynaturzenia wynikającego z wystąpienia przeciwko przykazaniu NIE ZABIJAJ. Aby ze zwykłego człowieka stworzyć antyludzką bestię w mundurze SS-mana czy żołnierza Wehrmachtu, niemieckim dzieciom nakazywano zadawać okrutne cierpienia psom i kotom hodowanym przez nie od maleńkości. Aby ze zwykłego człowieka stworzyć bestię nieczułą na cierpienia ludzi, zwierząt i całej przyrody ożywionej, pół wieku później przeciwko przykazaniu NIE ZABIJAJ wytacza się argumenty prowadzące do konkluzji typu „nie zabijaj ludzi już urodzonych, ale w łonie matki to możesz”, „nie zabijaj ludzi zdrowych, ale chorych to możesz”. To tylko dwa najbardziej drastyczne wyjątki od zasady NIE ZABIJAJ, będące głównymi punktami globalnego sporu w sprawie odbierania życia ludziom bezbronnym. Wszędzie najodważniej bronią życia ci katolicy, którzy w pełni realizują naukę Kościoła, czyli prawdziwi. Pozostałe osoby, w tym te, które według własnego uznania wybierają z nauki Kościoła jakieś fragmenty, prywatnie grzeszą, a publicznie oszukują, jeśli demonstrują przy tym swoją przynależność do Kościoła Katolickiego. Nie wtrącając się w sprawy prywatne, mamy prawo potępiać oszustów, bowiem godząc się na oszustwo, stajemy się jego sojusznikami. Oszustom należy powiedzieć: lepszy jawny wróg, niż fałszywy przyjaciel.

Tzw. aborcja i eutanazja to akty jednorazowe i ostateczne dla zabitego człowieka. Walka o prawną obronę życia ludzi zabijanych w ten sposób w skali globalnej ledwo się rozpoczęła, do najbardziej ludnych krajów nawet nie dotarła. A przecież zabijanie najczęściej odbywa się powoli, po cichu, bez wiedzy ludzi zabijanych i ich opiekunów. Jest rozciągnięte na miesiące życia płodowego i lata po urodzeniu. Bywa wieloczynnikowe, z winy palącej tytoń i pijącej alkohol matki, warunków jej pracy i zamieszkania, szkodzących zdrowiu czynników chemicznych, fizycznych, biologicznych i społecznych. Za prawną ochroną życia poczętego przed aborcją musi postępować ochrona dziecka rozwijającego się w łonie matki przed działaniem czynników szkodliwych. Za prawną ochroną życia ludzi do tego stopnia chorych, że wołają o zastrzyk śmierci, musi postępować taka organizacja opieki zdrowotnej, aby wbrew regularnie składanym wyborcom deklaracjom polityków nie dochodziło do masowej nienazwanej z imienia eutanazji chorych z powodu braku dostępu na czas do lekarza. Cierpieniom trzeba nie tylko ulżyć, ale przede wszystkim zapobiegać. Zanim powali ból wynikający z choroby, zanim dojdzie do niepełnosprawności i uzależnienia od miłosiernej opieki innych ludzi, każdy z nas ma jeszcze siłę do walki o zdrowie i życie swoich bliskich i własne. Jest to przecież zachowanie zupełnie naturalne, w pełni zgodne z wszelkimi znanymi systemami wartości, z określonymi przez Dekalog na czele. Jego zaprzeczeniem jest wynikające z chwilowej ciężkiej dysfunkcji świadomości zabójstwo osoby pozostającej pod opieką lub samobójstwo. Te straszne rzeczy się zdarzają, ale, dzięki Bogu, niezwykle rzadko, o ile zło ludzi do nich nie popycha. Zwykli ludzie do końca walczą o podstawowe prawa do życia i zdrowia.

Okrągłe frazesy kampanii wyborczej coraz bardziej okazują się pustosłowiem także co do sanacji publicznego systemu opieki zdrowotnej opłacanego w formie zbieranych pod przymusem podatków i składek na Narodowy Fundusz Zdrowia. Rosnące koszty utrzymania już wkrótce odetną dostęp do świadczeń zdrowotnych nie objętych finansowaniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia, wprawdzie drugorzędnych, ale stanowiących pewien wentyl bezpieczeństwa dla ludzi zaniepokojonych swoim stanem zdrowia. W tej sytuacji po raz kolejny muszę przypomnieć najważniejsze zagrożenia zdrowia, których można i trzeba unikać, którym można i trzeba się przeciwstawiać, z którymi można i trzeba walczyć w pojedynkę, a jeszcze lepiej razem, choćby we wspólnocie terytorialnej mieszkańców osiedla, wsi, dzielnicy lub gminy. Są to między innymi:

* chemiczne, fizyczne i mikrobiologiczne skażenie wody wodociągowej i studziennej oraz powstałych z jej użyciem niektórych napojów i potraw

* związane z transportem drogowym skażenie powietrza w zasięgu 500 m od jezdni, tym bardziej groźne, im bliżej tej jezdni, a przy tym wprost proporcjonalne do natężenia ruchu samochodowego

* inne zabójcze skutki transportu drogowego, w tym hałas i drgania.

* promieniowanie jonizujące związane z uwalnianiem radonu do powietrza mieszkań z doprowadzanej do nich wody wodociągowej

* promieniowanie niejonizujące emitowane przez stacje bazowe telefonii komórkowej, zwłaszcza zlokalizowane w gęstej zabudowie mieszkaniowej

* oddziaływanie energetycznych linii przesyłowych wysokiego napięcia w odległości mniejszej niż 400 m od osiedli mieszkaniowych i 200 m od pojedynczych domów, a także w strefach ochrony krajobrazu.

* związane z działaniem hodowli przemysłowych, głównie trzody chlewnej i drobiu, skażenie powietrza, wód powierzchniowych i podziemnych oraz gleb

* oddziaływanie składowisk odpadów komunalnych, hałd przemysłowych, spalarni odpadów i krematoriów na powietrze wdychane przez ludzi, wody powierzchniowe i podziemne stanowiące źródło zaopatrzenia ludności w wodę do spożycia, a także gleb i płodów rolnych.

* związane z lokalizacją lotnisk w pobliżu siedzib ludzkich zabójcze dla okolicznych mieszkańców natężenia hałasu i drgań oraz groźne dla zdrowia i życia stężenia składników paliwa i spalin w powietrzu, wodach, glebach i płodach rolnych.

i wreszcie w odróżnieniu od wcześniej wymienionych zazwyczaj legalnych, oczywiście bezprawne, a

* wynikające z bezczynności policji, prokuratury oraz organów nadzoru i kontroli przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu osób narażonych na skutki nielegalnych przedsięwzięć zarobkowych dokonywanych nieraz w sposób ciągły i prowadzących w otoczeniu do licznych zachorowań i przedwczesnych zgonów w związku ze skażeniem środowiska.

W nadchodzącym roku 2008 życzę wszystkim wygranej w walce o zdrowie i życie.


Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj