„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Świat ukształtowany przez ideologię Festiwalu Woodstock z 1969r. szybko dorobił się swojej sztandarowej choroby. Tą chorobą jest AIDS. W roku 2011 przypada trzydziesta rocznica opublikowania pierwszego raportu dotyczącego AIDS.

4. czerwca 1981 r. w biuletynie amerykańskich Ośrodków Zwalczania Chorób ukazał się raport na temat zapalenia płuc wywołanego pierwotniakiem Pneumocystis carinii u homoseksualistów zamieszkałych w Los Angeles w Kalifornii. Pomiędzy październikiem 1980 a majem 1981, pięciu młodych mężczyzn – określanych jako aktywni homoseksualiści – było leczonych w 3 różnych szpitalach Los Angeles z powodu potwierdzonego biopsją zapalenia płuc wywołanego przez Pnemocystis carinii. U każdego z nich wykryto przebyte lub współistniejące zakażenie wirusem cytomegalii oraz drożdżycę błon śluzowych wywołaną przez Candida albicans. Pacjenci ci nigdy się nie spotkali, ani też nic nie wiedzieli o wspólnych kontaktach, bądź też o tym, że mężczyźni, z którymi podejmowali kontakty, mieli podobną chorobę. Wywiad w kierunku przebytych chorób wenerycznych nie wykazał podobieństw. U czterech stwierdzono serologiczne dowody na przebyte zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B. Dwaj z pięciu ujawnili częste kontakty homoseksualne z rozmaitymi mężczyznami. Wszyscy używali środków wziewnych, jeden przyjmował środki odurzające dożylnie.

Dzięki profesjonalnemu podejściu do swoich obowiązków już w następnym roku amerykańscy epidemiolodzy mogli przedstawić światu nowy zespół chorobowy – AIDS – zespół nabytego upośledzenia odporności. Ze zgrozą stwierdzili, że liczba przypadków szybko narasta. Do końca 1982r. ustalono, że AIDS jest wywoływany przez czynnik przenoszony przez kontakty seksualne pomiędzy mężczyznami, z mężczyzn na kobiety, przez krew wśród osób przyjmujących narkotyki dożylnie i wśród biorców krwi i preparatów krwi. W celu zapobiegania przenoszeniu się AIDS amerykańska Publiczna Służba Zdrowia w 1983 wykorzystywała dane epidemiologiczne na temat tego schorzenia, zalecając unikanie kontaktów seksualnych z osobami, o których wiadomo, że mają AIDS lub są podejrzane o to, że mają AIDS, a także informowała, iż osoby o zwiększonym ryzyku AIDS, powinny powstrzymać się od oddawania osocza lub krwi.

Szacuje się, że od początku śmiercionośnej pandemii, która pojawiła się na świecie przed trzydziestu laty, zakażeniu wirusem wywołującym AIDS uległo 60 milionów ludzi, a obecnie – w roku 2011 – żyją ponad 33 miliony zakażonych HIV. Z punktu widzenia epidemiologii lekarskiej nie są już ważne liczby bezwzględne, jak ta piątka homoseksualistów z Los Angeles, czy też pojedynczy siewca śmierci, niesławny pacjent zero – Gaetan Dugas, ale należy analizować liczby względne – współczynniki oddające nie tylko stan zagrożenia śmiertelnymi chorobami osób zakażonych HIV i obciążających podatników wydatków na ich leczenie, lecz także ryzyko zarażenia, jakie ponoszą amatorzy kontaktów seksualnych innych niż podejmowane w ramach wzajemnie wiernych związków małżeńskich dwojga osób, które przed ślubem nie naraziły się na zarażenie żadną chorobą weneryczną z AIDS na czele.

Tutaj, jak to zwykle bywa, dobrze widać straszne skutki zabawy czyimś kosztem. Wyluzowany styl życia, narzucany jako moda, wręcz przymus środowiskowy kolejnym pokoleniom dzieci i młodzieży przez propagatorów ideologii Festiwalu Woodstock, zabija nawet celebrytów, których jednak stać na kosmiczne, nieosiągalne dla zwykłych ludzi koszty leczenia w najdroższych klinikach. Setki, tysiące piosenkarzy, reżyserów, aktorów, polityków i tym podobnych autorytetów publicznych, świadomie i z zimnym okrucieństwem pchają miliony w otchłań śmierci z powodu AIDS i narkotyków.

Z końcem trzeciej dekady selekcyjnej pandemii AIDS dokładnie widać, na czyj koszt grała i gra dalej ta ponura orkiestra. Według najnowszych dostępnych danych ONZ w 2009 r. w 36 krajach nasilenie zakażenia wirusem wywołującym AIDS tylko wśród dorastającej młodzieży i młodych dorosłych w wieku lat 15 – 24 płci żeńskiej i/lub męskiej przekraczało 1%. Na czele tabeli znajdują się państwa południa Afryki. W wieku 15- 24 w Swazilandzie wśród osób płci żeńskiej zakażonych HIV jest 16%, płci męskiej – 7%. W dół tabeli odsetki stopniowo maleją, ale z zachowaniem proporcji płci w Lesoto, Południowej Afryce, Botswanie, Zambii, Mozambiku, Zimbabwe, Malawi, Namibii, Gwinei Równikowej, Ugandzie, Kenii, Tanzanii, Kamerunie,Gabonie, na Bahamach, w Nigerii i innych państwach Afryki i Karaibów.

Z okazji Światowego Dnia Walki z AIDS 2011 administracja USA po raz kolejny podjęła zobowiązania pomocy krajom najbardziej poszkodowanym przez pandemię. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i niepodważalnym zasadom epidemiologii lekarskiej w zakresie zapobiegania AIDS i innym chorobom wenerycznym, zasadom wynikającym ze strategii ABC, opartej przede wszystkim o wystrzeganie się kontaktów seksualnych przedmałżeńskich i wzajemną wierność obojga małżonków, prezydent Obama zamiast zapobiegać, chce leczyć skutki promiskuityzmu, czyli rozwiązłości seksualnej i obiecuje przelać kolejne olbrzymie fundusze na konto koncernów produkujących leki powstrzymujące rozwój AIDS. Do tego w ciągu najbliższych dwóch lat planuje zapłacić za obrzezanie 4 700 tys. ochotników na wschodzie i południu Afryki, aby tym sposobem doprowadzić do ograniczenia ryzyka zarażenia mężczyzn od kobiet. Tego rodzaju profilaktyka nie tylko nie ma dobrych podstaw naukowych, może są jakieś religijne, ale w świetle danych z Afryki, łatwo dostrzec seksistowską obojętność na los dziewcząt i kobiet – ofiar niczym tam niekontrolowanej przemocy seksualnej. Na koniec typowa oferta Ameryki dla krajów rozwijających się – rozdanie ponad miliarda darmowych prezerwatyw. Jakże odmienny program pięknego rozwoju osoby ludzkiej i nadziei ogłosił Ojciec Święty Benedykt XVI podczas swojej pielgrzymki do Beninu ,starożytnego Dahomeju.

 

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj