Rozważania różańcowe na Rok Kapłański
13 października
Nawracajcie się
i wierzcie w Ewangelię!
Jeruzalem, Jeruzalem ach nawróć się
Do Pana Boga swego
Wiem, co znaczy zawrócić.
Złą drogą idziesz, pomyliłeś szlak.
Zawróć, tamtędy dojdziesz do nikąd.
Odwróć się, nawróć się!
Nie zauważyłeś, że stoisz do mnie tyłem?
To bardzo nieładnie, niegrzecznie,
a przecież chciałbym na Ciebie patrzeć
i z Tobą rozmawiać.
Na początku swojej misji Pan Jezus
wołał do słuchających: Nawróćcie się!
Nie zrozumiecie tego, co będę mówił,
dokąd będziecie trwać w niewierze.
Aby uwierzyć w słowa i znaki Ewangelii,
trzeba mieć wolę wiary:
Panie, zaradź memu niedowiarstwu.
Panie, przymnóż nam wiary.
Dopiero wtedy człowiek spostrzega cuda.
Ufaj, twoja wiara cię uzdrowiła.
Tak jak uwierzyłeś, niech Ci się stanie.
My, księża popełniamy ten dydaktyczny błąd.
Głosimy ludziom słowa o wielkich dziełach Bożych, o łasce, o sakramentach, o zbawieniu, a przecież oni nie mają wiary, nawet nie są nawróceni.
Prosimy cudzołożnych, aby wzięli ślub,
a oni się bronią.
Po co im ślub, jak oni nie mają wiary.
Po co chrzcić im dziecko?
Przecież oni nie wierzą w zbawienie,
ani w życie wieczne.
Co więc mamy czynić? Naśladować Pana Jezusa. Najpierw nauczyć ludzi wiary.
Niech porzucą dawne życie w niewierze,
i niech uwierzą słowom Pana Jezusa.
To nie wystarczy się tego nauczyć,
jak na egzamin czy religijną olimpiadę,
to trzeba chcieć uwierzyć.
Potem wszystko jest proste.
Każdy z nas musi często w życiu
zatrzymać się i zapytać, czy dobrze idę.
Muszę odprawić rekolekcje, wyspowiadać się,
bo kawał życia szedłem w złą stronę.
Muszę wołać, jak Jan nad Jordanem:
Ludzie, nawróćcie się! Źle idziecie!
Odchodzicie od Boga, a tam jest potępienie.
Bliskie jest Królestwo Boże,
nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
