Myśląc Ojczyzna


Pobierz Pobierz

 

Szczęść Boże!

Platforma Obywatelska przygotowuje zmianę art. 256 kodeksu karnego, by zwalczać tzw. „mowę nienawiści.” Krytyka denerwuje te partię szczególnie po Marszu Niepodległości oraz krytyka w niezależnych mediach, jak również w niektórych kazaniach, niektórych księży.

Dzisiaj art. 256 kodeksu karnego brzmi tak: Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych lub ze względu na bezwyznaniowość podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Po projektowanej przez PO zmianie, art. 256 miałby brzmienie: Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści wobec grupy osób lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej (i tu są nowości) ze względu również przynależności politycznej, społecznej, naturalnych lub nabytych cech osobistych lub przekonań podlega karze… tak samo jak wcześniej.

Art. 256 kodeksu karnego, potocznie zwany przepisem zwalczającym tzw. „mowę nienawiści”, już dziś budzi wiele wątpliwości i sporów, gdyż np. termin „faszyzm” w dzisiejszych czasach, w innym kontekście historycznym niż ten, w którym się pojawił na przełomie lat ’20 i ’30 ubiegłego wieku w Niemczech, używany jest już w innym znaczeniu. Faszyzm był ruchem i ideologią o charakterze wodzowskim, rasistowskim, szowinistycznym, opartym o zhierarchizowane struktury totalitarne stosujące terror, przemoc i zwalczającym religie. Niewiele od faszyzmu różni się inny ustrój – ideologia totalitarna: komunizm. Dziś oba pojęcia stosowane są dość dowolnie i głównie przez młodzież i są formami najwyższej dyskwalifikującej oponentów politycznych dezaprobaty, upokorzenia i degradacji, gdyż oba: system faszyzmu, głównie niemiecki i włoski oraz komunizm były najbardziej krwawymi systemami politycznymi w dziejach ludzkości. Komunizm do dziś zresztą zbiera krwawe ofiary np. w Korei Północnej.

Środowiska lewacko-komunistyczne zwykły przezywać środowiska patriotyczne i chrześcijańskie, katolickie, bez związku zresztą z sensem tego słowa – faszystami, a tylko ze względu na złą konotację i skojarzenia z tym pojęciem. Zaś środowiska patriotyczne wobec lewaków, kosmopolitycznych, feministycznych środowisk, używają często, tutaj już zasadnie biorąc pod uwagę totalitarne korzenie, od których te środowiska się nie odcinają – używają wobec nich określenia komuniści lub czasem też faszyści. W tej sytuacji oskarżanie kogoś o faszyzm związane jest zawsze z dowolnością interpretacji tego terminu.

W związku z nieostrością i płynnością pojęcia „faszyzmu” oraz związaną z dowolnością interpretacji, dochodzić może i z pewnością w praktyce dochodzi do naruszeń przez władze i sądy praw obywatelskich, a przede wszystkim wolności słowa i wolności zgromadzeń.

Podobnym problemem związanym z treścią art. 256 kodeksu karnego jest niejasność zwrotu „nawoływanie do nienawiści.” Samo pojęcie „nienawiści” jest bardzo pojemne, wieloznaczne i może mieć bardzo różne formy oraz przejawiać się przez bardzo różne jakościowo działania. W języku polskim termin „nienawiść” oznacza uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub czegoś. Tu możliwości dowolnej interpretacji i pomiar uczucia silnej bądź niesilnej niechęci do kogoś lub czegoś są nieograniczone.

Obecne brzmienie art. 256 kodeksu karnego zakazuje nawoływania do nienawiści tylko na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych. Proponowana zmiana art. 256 stworzy niemal nieograniczone możliwości karania za coś, co władza dość swobodnie uzna za faszyzm lub nienawiść. Karalność obięła bowiem niemal wszystkie sfery życia publicznego: politykę, przynależność społeczną, naturalne lub nabyte cechy osobiste i przekonania. Ukarany więc będzie można być za każdą niechętną, krytyczną wypowiedź o władzy, o Sejmie, o jakimś pośle, o sojusznikach władzy, w ogóle każda krytyka może być karana.

Zwracam uwagę, że zniknęła w projekcie Platformy karalność za nienawiść z powodów wyznaniowych, religijnych. Jeśli zmiana art. 256 kodeksu karnego zostanie przez PO i PSL uchwalona, oznaczać to będzie wprowadzenie w Polsce, sprzecznie z Konstytucją, cenzury i ograniczenie wolności słowa. Będzie to kolejny krok wprowadzania w Polsce systemu totalnego, przy równoczesnym zdjęciu ochrony karnej za tzw. „mowę nienawiści” pod adresem grup wyznaniowych i religijnych, np. chrześcijaństwa i katolicyzmu. Projekt Platformy, nieograniczenie rozszerzający zakres art. 256 kodeksu karnego, jaskrawie narusza art. 54 i 31 ust. 3 Konstytucji, które zapewniają każdemu wolność wyrażania poglądów, a jedyne ograniczenia są określone w art. 31 ust 3.

Konstytucja w art. 14 zapewnia też wolność prasy i innych mediów. Konstytucja nie zezwala na ograniczanie wolności słowa, jak proponuje to w art. 256 Platforma, z powodów politycznych, społecznych czy ze względu na czyjś wygląd lub skłonności seksualne, jak proponuje Platforma. Wszystko to, tzn. czyjeś poglądy polityczne, jakiś grup społecznych czy dewiacje, możemy i mamy prawo oceniać, krytykować, oceniać negatywnie. To jest właśnie podstawowe prawo opozycji politycznej, przeciwników ideologicznych i każdego z obywateli z osobna. Na tym właśnie polega wolność słowa i demokratyczny standard.

Polacy obudźcie się! Platforma robi wielki krok do przodu w ograniczaniu demokracji w Polsce, w pozbawianiu nas naszych podstawowych wolności. Za słowa krytyki władzy lub dewiacji spędzić możemy 2 lata w więzieniu. Tego chcieliście wyborcy PO i PSL?! Spójrzcie w oczy waszym sąsiadom. Szczęść Boże!

drukuj