IV kazanie pasyjne księdza biskupa Józefa Zawitkowskiego wygłoszone w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, 26 marca 2006 r., w czasie nabożeństwa Gorzkich Żali w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie

Audio MP3
Pobierz

Kochani moi!

Siedzącemu na tronie
i Barankowi
chwała, moc i dziękczynienie
(por. Ap 5, 13).
Chrystus Królem
Jemu cześć i chwała, i uwielbienie
teraz i na wieki.
Amen.

Czy Ty jesteś Królem?

Dla nas,
współczesnych demokratów,
mało znaczy Piłatowe pytanie
skierowane do Jezusa:
Czy Ty naprawdę jesteś Królem?
(J 18, 37).

Mówię wprawdzie w Modlitwie Pańskiej
Przyjdź Królestwo Twoje (Mt 6, 40)
i zastanawiam się nad tym,
co to jest, to Boże Królestwo?

Na królów i na królestwa
patrzę bowiem
przez ich portrety,
zwycięstwa i klęski.
Byli królowie wielcy, dzielni,
święci.
Byli tyrani, łotry,
zabójcy i nikczemni.

Pewnie dlatego trudno mi
spojrzeć na Boga – Władcę – Króla.
Pewnie dlatego trudno mi zrozumieć,
że Jezus jest Królem.

Może więc kilka zdań Pisma Świętego
pomoże nam inaczej spojrzeć
na Boga,
który jest jedynym Królem Wszechświata.

Bóg jest Królem całej ziemi (Ps 47, 8).

Do Niego należy ziemia
i wszystko, co ją napełnia (Ps 24, 1).

Jego jest Ziemia
i Jego są Niebiosa (Ps 89, 12).

Majestat Jego góruje
nad Ziemią i nad niebem
(Ps 148, 13).

Królestwo Jego
jest Królestwem wszystkich wieków
(Ps 145, 13).

On króluje nad narodami Ziemi
(Ps 67, 5).
Wszyscy królowie będą Mu dziękować (Ps 138, 4).

Królowie tego świata
podbijają narody i panują nad nimi.
Panowanie Boga nad światem
jest ojcowskim panowaniem.
Ja będę ci Ojcem,
a ty będziesz mi synem (Hbr 1, 5).
Być pod panowaniem Boga,
służyć Bogu,
to znaczy królować.

Wiem, komu zaufałem.
Jam sługa Twój (Ps 138).
Nie zawstydzę się na wieki
(hymn – "Ciebie Boga").
Jesteśmy królewiczami Boga,
a jeszcze się okaże, kim będziemy (por. Ga 4, 7).
Nie jesteśmy niewolnikami,
ale wolnymi,
dlatego możemy do Boga wołać:
Abba – Ojcze! (Rz 8, 15).

Wołanie Janowe nad Jordanem
i nauczanie Pana Jezusa
zaczyna się od słów:
Nawracajcie się,
bo przybliżyło się do was
Królestwo Niebieskie (Mt 3, 2).

Nawracajcie się, to znaczy:
Ludzie, źle idziecie!
Odchodzicie od Boga.
Zacznijcie inaczej myśleć
– po Bożemu.
Zacznijcie inaczej decydować,
wybierać.
Zacznijcie inaczej postępować,
bo siekiera do pnia
już jest przyłożona
i wszelkie drzewo
nieprzynoszące owocu
będzie wycięte i w ogień wrzucone (por. Łk 3, 9).

Wielcy tego świata,
ale i pobożni,
mają diabelskie pokusy
sławy, posiadania i władzy.
Odwieczny przeciwnik Boga
Antychryst podpowiada więc
łatwy sposób królowania:

Spraw, żeby te kamienie
stały się chlebem.
Przecież możesz,
a ludzie obwołają Cię Królem.
Nie samym chlebem
żyje człowiek.

Więc słuchaj.
Zstąp z krużganka świątyni.
Aniołowie nie pozwolą,
abyś uraził nogą o kamień.
Ludzie zaś poklękają
i powiedzą: Zstąpił z nieba,
niech króluje.
Nie będziesz kusił
Pana Boga Twego.

Na koniec wziął Go na górę,
ukazał Mu wszystkie
królestwa ziemi.
To wszystko oddam Tobie,
jeśli upadłszy oddasz mi
pokłon.
Przecież chcesz królować.
Będziesz mówił kazania
na Gorzkich Żalach
całe życie.
Oni i tak nie uwierzą!

Idź precz, szatanie
Panu Bogu swemu
będziesz się kłaniał
i Jemu Samemu
będziesz służył! (por. Mt 4, 1-11).

Dużą część swojego nauczania
poświęcił Pan Jezus
tłumaczeniu nam,
co to jest, czym jest
to Królestwo Boże.

Sam Pan Jezus miał to samo pytanie:
Jak mam wam mówić
i do czego mam porównać
Królestwo Boże? (Łk 13, 20).

Pan Jezus posługiwał się przypowieścią.
Przypowieść to jest taki
gatunek literacki,
gdzie pod znanym i zrozumiałym
dla wszystkich obrazem,
słuchacz powinien odczytać
głębszą treść.

Słuchali więc Pana Jezusa
uczeni i oficerowie,
ludzie prości i biedota.
Niektóre przypowieści
na osobności tłumaczył Pan Jezus
samym uczniom.

Spróbujmy więc zamyśleć się
nad niektórymi przypowieściami.

Królestwo Boże podobne jest
do ziarna gorczycy,
które jest najmniejsze z ziaren,
ale wrzucone w ziemię
wyrasta w krzew
i mieszkają na nim
ptaki niebieskie (por. Mt 13, 31-32).

Królestwo Boże podobne jest
do roli,
gdzie gospodarz zasiał
czyste, dorodne ziarna pszenicy.
Nieprzyjazny człowiek
nasiał w nocy kąkolu.
Słudzy chcieli wyrwać kąkol.
Nie teraz,
bo uszkodzilibyście i pszenicę.
Pozwólcie obojgu róść
do czasu żniwa.
Wtedy pszenicę sprzątniecie do spichrzów,
a kąkol wrzucicie na spalenie
(por. Mt 13, 24-30).

Królestwo Boże
podobne jest do zaczynu chlebowego,
który niewiasta zmieszała
z trzema miarami mąki,
aż się wszystka mąka zakwasiła.

I jeszcze.
Królestwo Boże,
podobne jest do siewcy,
który siał.
Jedno ziarno upadło przy drodze,
drugie na skalistą ziemię,
a jeszcze inne na glebę urodzajną
i te przyniosły owoc
trzydziesty, sześćdziesiąty i setny.

Królestwo Boże podobne jest
do kupca szukającego pereł.
Gdy znalazł taką kosztowną,
sprzedał inne.
Wystarczy ta jedna
drogocenna i piękna.

Podobne jest do rolnika,
który znalazł w ziemi
ukryty skarb.
Sprzedał całą gospodarkę,
a zostawił znaleziony skarb.
I wystarczy,
bo gdzie jest skarb twój,
tam będzie i twoje serce (Mt 6, 21).

Czy zrozumieliście to wszystko?
Tak! (Mt 13, 51).

Jest jeszcze wiele pięknych przypowieści
o Królestwie Bożym:
O robotnikach w winnicy,
o pannach mądrych i głupich,
o nieuczciwym urzędniku
o bogaczu i Łazarzu,
ale najbardziej jest nam potrzebna
na dziś
i na całe życie
przypowieść o krzewie winnym
i latoroślach.

Ja jestem winnym krzewem,
a wy jesteście latoroślami
(por. J 15, 5).

Wtedy zrozumiem, że Królestwo Boga
na ziemi, to jesteśmy my z Chrystusem.
Królestwo Boże w was jest!
(por. Łk 17, 21).
Do was należy Królestwo Boże
(Łk 6, 20).
Chrystus jest głową Kościoła,
a my jesteśmy Jego członkami
(Kol 1, 18).

Wróćmy jednak do wydarzeń pasyjnych.
Dlaczego Żydzi postanowili zabić Jezusa?
Bo cały naród Mu uwierzy.
Zniszczą nasze miejsce święte
i nasz naród.
Lepiej niech zginie jeden człowiek,
niżby miał zginąć cały naród
(por. J 11, 48-51).

To musi się stać
koniecznie przed świętami,
żeby w święta nie było rozruchów.

Władzę w żydowskiej prowincji
sprawował Piłat,
namiestnik Cezara.
Jednak Rzymianie zostawili Żydom
autonomię religijną.
Najwyższą władzę religijną
sprawowała Wysoka Rada – Sanhedryn.
Na czele Sanhedrynu stał
arcykapłan.
Tego roku urząd ten sprawował
Kajfasz.

Sąd przed Kajfaszem
odbywał się nocą,
aby w dzień
gotowe oskarżenie
Żydzi mogli przedstawić Piłatowi.
Do niego bowiem należało
wyrokowanie o życiu i śmierci
oskarżonego.

U Kajfasza wiele krzykliwych zarzutów
stawiano Jezusowi,
ale jeden był szczególny:
On powiedział,
że może zburzyć tę świątynię
i w trzy dni ją odbuduje (Mt 26, 61).
Ten bardzo obciążał Pana Jezusa.

W myśleniu Żydów
tylko Bóg jest Panem Świątyni.
Jeśli On może zburzyć i odbudować
Świątynię, to znaczy,
że jest Bogiem.

Kajfasz więc w sposób uroczysty
i ostateczny zapytał:

Poprzysięgam Cię
przez Boga Żywego,
abyś nam wreszcie
powiedział,
czy Ty jesteś Mesjaszem
Synem Boga? (Mt 26, 64).

Jezus odrzekł:
Tyś powiedział.
Lecz powiadam wam.
Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego,
zasiadającego po prawicy Boga,
przychodzącego w obłokach
z mocą i majestatem (Mt 26, 64-65).
Kajfasz znał Pismo Święte.
Wiedział, że jest to wizja
Daniela proroka.
W gniewie rozdarł swoje szaty
i zawołał: Zbluźnił!
Ubliżył Samemu Bogu!
Po co nam więcej świadków.
Zbluźnił!
Jakie jest wasze zdanie?
Jednogłośnie zawołali:
Winien jest śmierci! (por. Mt 26, 66).
Człowiek odważył się
wyrokować o Bogu,
skazać Go na śmierć,
zabić Boga.

Zupełnie inny zarzut
postawili Żydzi Jezusowi przed Piłatem.
Piłat nienawidził Żydów.
Zapytał więc:
O co Go oskarżacie?
Gdyby nie był złoczyńcą,
nie przyprowadzilibyśmy Go do Ciebie.
– Osądźcie Go według swoich praw.
Nie możemy nikogo śmiercią karać.

Piłat wziął Pana Jezusa do pretorium.
Słuchaj,
czy Ty jesteś królem żydowskim?
To oni ci tak powiedzieli?
– Czy ja jestem Żydem?
Pytam Cię,
czy Ty jesteś królem?

Królestwo moje
nie jest z tego świata.
Gdyby było takie jak twoje,
słudzy moi walczyliby,
abym nie był wydany Żydom,
ale teraz Królestwo Moje
nie jest stąd.
– Więc Ty jesteś Królem?
Tak!
Jam się na to narodził
i po to przyszedłem na świat,
aby dać świadectwo prawdzie.
Każdy, kto jest z prawdy,
słucha mojego głosu.
– A cóż to jest prawda? (J 18, 28-38)

Piłat chciał uwolnić Jezusa.
– Kogo chcecie, abym wam uwolnił
na święta,
Barabasza czy Jezusa,
którego nazywają Chrystusem?
Barabasza! (J 18, 40).

Piłat, aby wzbudzić litość Żydów,
kazał Jezusa ubiczować.
Oprawcy wtłoczyli Mu koronę
z ciernia,
okryli czerwonym płaszczem
i wołali:
Witaj, królu żydowski!

– Oto człowiek!
Ukrzyżuj Go!
– Skąd Ty jesteś?
Jezus milczał.
– Czy nie wiesz, że mam władzę
i mogę Cię ukrzyżować,
albo uwolnić?

Nie miałbyś żadnej władzy
nade Mną,
gdyby ci z góry nie była dana.

Nie czyń nic złego
temu człowiekowi,
prosiła żona Piłata.

Jeśli tego uwolnisz,
nie jesteś przyjacielem cesarza.
Każdy, kto czyni się królem,
sprzeciwia się cesarzowi (J 19, 8-16).
– Nie winien ja krwi
Tego Sprawiedliwego.
Krew Jego na nas
i na dzieci nasze! (Mt 27, 25).
Co wyście powiedzieli?
To się wam stanie.

Jesus Nazarenus Rex Iudeorum!
Jezus Nazareński Król Żydowski.
Dlaczego napisałeś – Król Żydowski?
– Cisza!
Com napisał, napisałem!
On jest Królem!

Człowiek osądził Boga.
Tak będzie do końca czasów.
Cała Europa Go wlecze,
nad Nim się urąga.
Na trybunał
tam zgraja niewinnego wciąga
(A. Mickiewicz).

A ja, gdy będę podwyższony
na krzyżu,
pociągnę wszystkich do siebie
(J 12, 32).

Jak Mojżesz wywyższył węża
na pustyni,
tak trzeba, aby wywyższony był
Syn Człowieczy (J 3, 14).

Wykonało się!
Przez Jezusa został pokonany ten,
który dźwigał władzę nad śmiercią (Hbr 2, 14).

Na koniec ukaże się
znak Syna Człowieczego (Mt 24, 30)
i nastanie królowanie
Boga naszego i Baranka (Ap 12, 10).

A ja Cię, Jezu,
więcej kocham za Ukrzyżowanie
niż za Przemienienie
i za Zmartwychwstanie (Z. Krasiński).

To nie krzyż się chwieje,
to świat się chwieje
(Stefan kard. Wyszyński).

Minął Nero, jak mija burza,
wicher, pożar, wojna lub mór…
(a krzyż Chrystusa)
panuje z wyżyn watykańskich
miastu i światu (H. Sienkiewicz).

Krzyż ma wielkie,
na całą Europę ramiona
(A. Mickiewicz).
Galilaee, vicisti!
Galilejczyku, zwyciężyłeś!
(Z. Krasiński)

I niechaj wielkie będzie zmiłowanie
Od góry jasnej ku biegunom nocy
Bo zapatrujesz się na krzyżowanie
i Elaj – lamma! – wołamy pomocy! (C. Norwid).

Nie wystarczy budować pomniki
Chrystusowi Królowi.
Trzeba budować Królestwo Boże w nas!
Chrystusa wywyższać
ponad wszelkie prawo, władze i panowanie.

Tylko Chrystus jest Królem,
Do Niego należą czasy i pokolenia.
Dobre czasy nadchodzą.
Bóg okaże swą moc przez Miłosierdzie.
Ten, który jest,
który był,
i który przychodzi.
Jemu cześć i chwała
moc i uwielbienie.

Amen.

Tekst wygłosił ks. prał. Wiesław Kądziela

drukuj