„Spróbuj pomyśleć”
Szczęść Boże!
Już starożytni Słowianie czcili pamięć zmarłych przodków. Rozległe i wielowiekowe cmentarzyska dokumentujące obrządek pogrzebowy ciałopalny popielnicowy charakterystyczny dla kultury łużyckiej są materialnym dowodem silnego poczucia łączności ówczesnych żyjących z tymi, co właśnie od nich odeszli. Trwająca wiele tysięcy lat ewolucja kultur poprzedzających i następujących po autochtonicznej kulturze łużyckiej doprowadziła Polaków do obecnej wyjątkowej w skali świata masowej celebracji pamięci wiernych zmarłych. Dziady za sprawą chrześcijaństwa przemienione w Zaduszki, jak mało który obrzęd religijny ma charakter kulturowego pomnika pamięci narodowej i jako taki wymaga szacunku, ochrony i przekazania w stanie nienaruszonym następnym pokoleniom Polaków żyjących zarówno w Ojczyźnie jak i na obczyźnie.
Obecna sytuacja w kraju nie pozostawia złudzeń co do intencji i krok po kroku osiąganych celów przez tych, którzy konsekwentnie dokręcając śrubę, najwyraźniej przestali interesować się tym, że śruba może pęknąć. Nie muszą już dłużej blefować, bo nie ma kogo się bać. Młodym pokazano, że tu nie da się żyć i posłano na saksy, starym udowodniono, że nie warto ich leczyć i wysłano na śmierć. Pozostała reszta niepewna dnia ani godziny kiedy to straci pracę za głodowe stawki i trafi do więzienia za długi, szybko przekształca się w wymarzoną przez wszystkie dyktatury zastraszoną masę, której można narzucić najbardziej idiotyczne reguły postępowania i terrorem wymusić ich przestrzeganie. Zanim w kraju pojawi się ruch oporu działający na tyle skutecznie, aby ratować resztki Narodu i Państwa cała nadzieja w Polakach w diasporze. Jak zawsze. Od wieków.
To co spotkało śp. Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie, jak w greckiej tragedii nacechowane jest okrucieństwem sprawców, bólem ofiar i piętnem przeznaczenia od owego fatalnego dnia przekazania insygniów władzy państwowej.
Nowa fala wygnańców już na pewno zdaje sobie sprawę z wątpliwej atrakcyjności kryjącej bezwzględną agresywność tzw. „zachodniej” pop kultury, która zniewalając umysły dąży w istocie do odebrania innym narodom ich podstawowych atrybutów kulturowych, w tym wypracowanych przez tysiące lat, jak w przypadku Polski, cech charakterystycznych, wyróżniających Polaków i to korzystnie na tle wielu innych nacji. Od rzucenia błyskotek na przynętę po zagarnięcie zarządu dusz droga niedługa, a inwazja kulturowa jest zwykłym narzędziem torowania drogi podboju gospodarczego, przy braku oporu kolonizowanych narodów kończącego się wywłaszczeniem, aż po wysunięcie roszczeń terytorialnych i konsekwentne ich wyegzekwowanie.
Natchnione Słowian życie przejawiające się w ścisłym splocie pradawnej tradycji z chrześcijańskim rozpamiętywaniem wiernych zmarłych podczas Zaduszek wymaga aktywnej postawy wszystkich Polaków. Pod jakąkolwiek gwiazdą przyszło Państwu znaleźć swoje miejsce na Ziemi, niechby wszędzie zapłonęły znicze na znak pamięci o tych, którym zawdzięczamy swoją tożsamość.
Z Panem Bogiem
dr Zbigniew Hałat
