pixabay.com

[TYLKO U NAS] Ks. dr B. Szoplik: Początkowo chrześcijaństwo skupiało się tylko na obchodach Zmartwychwstania Pańskiego. Na przełomie IV i V wieku nastąpił rozwój Triduum Paschalnego oraz Wielkiego Tygodnia

W Wielki Czwartek w katedrach całego świata – również w naszej Ojczyźnie – sprawowane były Msze Krzyżma Świętego, gdzie gromadzili się kapłani, którzy wraz ze swoimi biskupami odnawiali swoje przyrzeczenia kapłańskie. Księża biskupi błogosławili oleje krzyżma, chorych i katechumenów. Wieczorem mieliśmy Mszę świętą Wieczerzy Pańskiej ustanowienia Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Piękna liturgia niejednokrotnie połączona z obrzędem obmycia nóg dwunastu osobom, która jest znakiem wzajemnej miłości, służby i ukazania, czym tak naprawdę jest kapłaństwo powiedział ks. dr Bartosz Szoplik, ceremoniarz Archikatedry Warszawskiej, wykładowca liturgiki w Wyższym Metropolitarnym Seminarium Duchownym w Warszawie, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Wielki Czwartek to dzień, który rozpoczyna Triduum Paschalne, czyli najkrótszy i najważniejszy okres liturgiczny w ciągu roku.

Chrześcijanie od II w. świętowali przede wszystkim Dzień Zmartwychwstania Chrystusa. Święty Polikarp w II w. postuluje, by świętować Paschę czternastego dnia miesiąca Nissan niezależnie od dnia tygodnia. Później Kościół w Rzymie przekłada to świętowanie Paschy na pierwszą niedzielę po czternastym Nissan. Początkowo chrześcijaństwo skupiało się tylko na obchodach Zmartwychwstania Pańskiego. Tak było przez pierwszych kilka wieków. Później na przełomie IV i V w. nastąpił rozwój Triduum Paschalnego, także obrzędu Wielkiego Tygodnia – podkreślił ks. dr Bartosz Szoplik.

Pierwotnie sam Wielki Post przeznaczony był dla katechumenów i pokutujących.

W środę przed pierwszą niedzielą Wielkiego Postu – ten zwyczaj znany jest w Rzymie od VII wieku – gromadzili się ci, którzy chcieli przeżyć 40 dni przed Wielkanocą, czyniąc pokutę. Gromadzili się także ci, którzy mieli przyjąć chrzest na Wielkanoc. 40 dni, które dziś nazywamy Wielki Postem, było czasem na nawrócenie dla tych, którzy chcieli pokutować i na ostateczne, dobre przygotowanie do przyjęcia sakramentów: chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Dopiero później Kościół rozszerza tę możliwość, którą dzisiaj nazywamy Wielkim Postem na cały Kościół – mówił ceremoniarz Archikatedry Warszawskiej.

Wielki Piątek to jedyny dzień w roku w liturgii rzymskiej, kiedy nie sprawuje się Mszy świętej.

Jest to liturgia z darów uprzednio poświęconych, znana w obrzędach Kościołów wschodnich. Komunia Święta jest konsekrowana w Wielki Czwartek, przechowywana przez noc w ciemnicy. Liturgia składa się z pięknych części, które wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana Jezusa. Rozpoczyna się ona w kompletnej ciszy. Celebrans wchodzi i pada na twarz przed ołtarzem, modlimy się wszyscy w ciszy, a później następuje piękna Liturgia Słowa z czytaną Męką Pańską wg św. Jana. Potem jest modlitwa powszechna i druga część liturgii – adoracja krzyża. Mamy możliwość podejścia, przyklęknięcia, ucałowania krzyża i później jest Komunia Święta, która kończy liturgię – zaznaczył wykładowca liturgiki w Wyższym Metropolitarnym Seminarium Duchownym w Warszawie.

Z praktyki duszpasterskiej można powiedzieć, że najliczniej uczestniczymy w Liturgii Wielkiego Piątku – zauważył ks. dr Bartosz Szoplik.

Wynika to stąd, że czwartek jeszcze jest dniem pracy, zakupów. Piątek jest nam bliski. To towarzyszenie Panu Jezusowi w Jego męce, cierpieniu i śmierci. W Wielki Czwartek w katedrach całego świata – również w naszej Ojczyźnie – sprawowane były Msze Krzyżma Świętego, gdzie gromadzili się kapłani, którzy wraz ze swoimi biskupami odnawiali swoje przyrzeczenia kapłańskie. Księża biskupi błogosławili oleje krzyżma, chorych i katechumenów. Wieczorem mieliśmy Mszę świętą Wieczerzy Pańskiej ustanowienia Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Piękna liturgia niejednokrotnie połączona z obrzędem obmycia nóg dwunastu osobom, która jest znakiem wzajemnej miłości, służby i ukazania, czym tak naprawdę jest kapłaństwo. Bogactwo treści rozpoczęło się wieczorem w Wielki Czwartek – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.

Wielka Sobota jest dniem absolutnej ciszy i oczekiwania.

Tego dnia sprawujemy tylko Liturgię Godzin. Nie ma żadnej innej liturgii bowiem to, co rozpoczniemy celebrować w Wielką Sobotę, należy już do Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Pańskiego, jest to już obchód niedzieli. Sobota od piątku wieczorem – od złożenia Pana Jezusa do grobu – jest momentem ciszy, śmierci, zejścia do otchłani Chrystusa. To dzień wyciszenia. Polska tradycja nakazuje nam adorować Pana Jezusa w grobie. W liturgii Kościoła Powszechnego jest to dzień bez Eucharystii, kiedy nie ma Najświętszego Sakramentu, kiedy czujemy się osieroceni, osamotnieni – podsumował ks. dr Bartosz Szoplik.

Cała rozmowa z ks. dr. Bartoszem Szoplikiem dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

 

 

 

 

 

drukuj