fot. TV Trwam

Pasterze Kościoła m.in. o prawdzie, rodzinie i Zmartwychwstaniu

O potrzebie prawdy i jedności w życiu narodu i państwa, Światowych Dniach Młodzieży, jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski oraz niezbywalnej roli rodziny w społeczeństwie – mówili pasterze Kościoła podczas homilii Niedzieli Zmartwychwstania.

Ks. abp Sławoj Leszek Głódź w oliwskiej archikatedrze wskazał na szczególne znaczenie rodziny pośród obszarów życia narodu. Metropolita gdański podkreślił że, wymaga ona zdwojonej troski, uwagi, wspomożenia, a także perspektywicznego spojrzenia.

– Niech w naszych rodzinach wzrasta dobro, szacunek dla prawdy, dla wartości, dla tego wszystkiego, co tworzy siłę moralną. Patrzmy także z szacunkiem i uwagą na rozwiązania systemowe, które mają przynieść materialną pomoc rodzinom – szczególnie na rozwiązania adresowane do polskich dzieci, rodziców, do młodzieży, służące poprawie ich życia, rozwoju, kształcenia. Tego polskie rodziny oczekiwały i przyjmują te rozwiązania, to hasło „500+” z satysfakcją. I nie przystoi ich ośmieszać, czasem wręcz wyszydzać, namiętnie krytykować, bo to nie prowadzi do dobrego – wskazał ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Metropolita przemyski, ks. abp Józef Michalik, wskazał natomiast m.in. na niepokojące spory polityczne, które rozbijają jedność społeczeństwa i szkodzą Polsce za granicą.

– Pojawiła się „nowa targowica”! Oskarżają Polskę, przeciwko Polsce mobilizują obce narody – na forach międzynarodowych – do nienawiści wobec Polaków – mówił ks. abp Józef Michalik.

Zmartwychwstały wzywa nas do stawania w prawdzie, zarówno indywidualnie, ale także w życiu społecznym i politycznym – wskazywał ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko–praski.

– Jeżeli chcemy, żeby nasze życie rodzinne, społeczne, polityczne było lepsze, to musimy się pozbyć tego starego „kwasu”, a więc: złoci i przewrotności, która nas rozbija, rozkłada, która nas dzieli. Złość i przewrotność powodują, że stajemy się dla siebie ludźmi wrogimi, ludźmi, którzy się wzajemnie oskarżają, zwalczają i nie dostrzegają tego, co Pan Bóg nam daje jako dobro, którego mamy rozwijać. Bo to dobro nas wszystkich, dobro wspólne każdego człowieka – zaznaczył ks. abp Henryk Hoser.

Nawiązując do 1050. rocznicy Chrztu Polski ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, podkreślił, że „męka, śmierć i zmartwychwstanie, mogą dotrzeć skutecznie do człowieka tylko przez wiarę i chrzest. „Jeśli nie ma zmartwychwstania, to wówczas wali się cały gmach wiary” – wskazał ks. abp.

– A poza Bogiem jest tylko śmierć. Poza Bogiem jest tylko otchłań. I możemy się dzisiaj spotykać na ulicach Brukseli, Rzymu, Częstochowy i palić światła. Ale jeśli nie staniemy wobec Krzyża, to wszystkie spotkania i solidarność są bez pokrycia – aż do następnej tragedii. Życie człowieka staje się pustką bez odniesienia do Boga. Zło przedstawia się nam jako dobro, a dobro zostaje zdyskwalifikowane – podkreślił ks. arcybiskup.

Dlatego, jak mówił ks. abp Wacław Depo, „nie wolno, wyłączać Chrystusa z dziejów naszego narodu i tego wszystkiego, co Chrystus wniósł w dzieje człowieka, jeśli pragnie się autentycznego dobra człowieka i całej ludzkości”.

RIRM

drukuj