Kraków: trwa proces beatyfikacyjny krakowskiej zakonnicy s. Emanueli Kalb

W Krakowie w ramach trwającego procesu beatyfikacyjnego ekshumowano doczesne szczątki s. Emanueli Kalb ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego. Prace przeprowadziła komisja powołana przez ks. abp Marka Jędraszewskiego, na której czele stanął ks. dr Andrzej Scąber.

– Ten akt należy do istotnego etapu w procesie kanonizacyjnym. Najczęściej dokonuje się on tuż przed beatyfikacją, ale ze względu na zabezpieczenie doczesnych szczątków, Stolica Apostolska zezwoliła na przeniesienie z cmentarza Rakowickiego i umieszczenie doczesnych szczątków, przyszłych relikwii, w kościele św. Tomasza przy ul. Szpitalnej – mówił ks. dr Andrzej Scąber, kierownik Referatu Spraw Beatyfikacyjnych w Kurii Metropolitalnej.

To właśnie w domu zakonnym przy ul. Szpitalnej w Krakowie s. Emanuela zmarła w opinii świętości w 1986 r.

– Mam takie skojarzenie, że Służebnica Boża s. Emanuela Kalb jest taką polską Edytą Stein. Podobnie jak Edyta Stein pochodziła z rodziny żydowskiej, tak samo s. Emmanuela nosiła imię Chaje- Helena – akcentował o. dr Szczepan Praśkiewicz OCD, teolog, publicysta.

S. Emanuela jako młoda dziewczyna zachorowała na tyfus i trafiła pod opiekę sióstr zakonnych. Wtedy to nastąpiła w niej gwałtowna zmiana poglądów.

– W szpitalu, gdy zachorowała jako szesnastoletnia dziewczyna, urzeczona altruizmem, postawą miłości sióstr Felicjanek zapytała co inspiruje je do takiej bezinteresownej służby bliźnim? Siostry opowiedziały jej o Chrystusie, że czynią to w imię Chrystusa, w imię jego Ewangelii – podkreślał o. dr Szczepan Praśkiewicz OCD.

W 1919 r. przyjęła chrzest w katedrze przemyskiej. Zdobyła wykształcenie pedagogiczne i pracowała jako nauczycielka. Następnie wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego w Krakowie.

– W czasie wojny ratowała wielu Żydów z Kazimierza, dokonywała tutaj przy ul. Szpitalnej chrztów. Współpracowała z proboszczem parafii św. Mikołaja prosząc o wystawianie metryk dla swoich współziomków, dla Żydów – wskazywał o. Praśkiewicz

Podczas posługi w zakonie pracowała z dziećmi i młodzieżą. Cieszyła się zaufaniem przełożonych, stąd zajmowała odpowiedzialne stanowiska we wspólnocie. Była mistrzynią nowicjatu, przełożoną domu i zastępczynią przełożonej. Prowadziła także głębokie życie duchowe.

– Pozostawiła nam wspaniałe świadectwa w swoich zapiskach duchowych – mówił teolog.

Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót s. Emanueli Kalb. Jednak, aby można ją nazywać błogosławioną potrzeba jeszcze jednego.

– Musimy teraz jakoś się skrzyknąć i prosić dobrego Boga o cud za przyczyną s. Emanueli, który byłby taką nadprzyrodzoną pieczęcią samego Pana Boga nad autentyzmem jej życia chrześcijańskiego – akcentował duchowny.

Dla Sióstr ze Zgromadzenia Św. Ducha będzie to niezwykłe wydarzenie. S. Emanuela Kalb byłaby pierwszą błogosławioną duchaczką.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj