Koronacja Obrazu Matki Bożej w Łazówku
W Uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia 2012 roku, podczas Eucharystii celebrowanej o godz. 12.00, biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz nałożył uroczyście koronę na łaskami słynący obraz Matki Bożej Pocieszenia w Łazówku . Akt ten jest wyrazem miłości i wdzięczności Matce Bożej za opiekę nad ludem podlaskim w ciągu wieków.
Początki kultu Matki Bożej w Łazówku wiążą się z wydarzeniami z XVI wieku. Miejscowa tradycja głosi, że żona dziedzica z Łazowa, przechodząc wraz ze swymi sługami przez dworski las, zatrzymała się na niewielkiej polanie. Tu właśnie ujrzała najpierw niezwykłą jasność, a gdy upadła na kolana, jej oczom ukazała się piękna postać kobiety, stojącej na olbrzymim kamieniu. Najświętsza Maryja Panna, którą okazała się owa niewiasta, poleciła wystraszonej dziedziczce, aby przychodziła na to miejsce z modlitwą. Poruszony tym wszystkim mąż wizjonerki zbudował wokół kamienia niewielką drewnianą świątynię.
Fundator kościoła był chrześcijaninem obrządku wschodniego, stąd i świątynia wraz z utworzoną przy niej parafią podlegała biskupowi obrządku greckiego, mającemu swą siedzibę w Brześciu. W tym czasie Kościół wschodni w państwie polsko – litewskim był w jedności ze Stolicą Apostolską. Tym bardziej skłaniało to do przybywania na miejsce ukazania się Maryi nie tylko Rusinów, ale także licznych w tej okolicy rzymskich katolików. Symbolem obecności Maryi w Łazówku stał się głaz, na którym dziedziczka z Łazowa widziała Matkę Najświętszą. Przy tym kamieniu gromadzili się pątnicy, pielgrzymujący z Podlasia i z innych regionów. Kamień łazówkowski zajmował poważną część w skromnym kościółku, który z biegiem lat nie tylko nie mógł pomieścić przybywających tu pątników, ale też coraz bardziej niszczał. Z tego powodu wybudowano obok nową świątynię.
Na Kamieniu Bogurodzicy został umieszczony ołtarz. Do tego ołtarza, garnęli się unici i łacinnicy przez kolejne lata. Gdy w 1875 r. rząd carski zamienił katolicką świątynię na cerkiew prawosławną, wierni znaleźli dosyć oryginalny sposób, aby modlić się w tak drogim im miejscu. Nie chcąc przekraczać progu cerkwi, co było wówczas odbierane jako symboliczny znak dobrowolnego przystąpienia do prawosławia, wykopali pod podwalinami wąskie przejście do prezbiterium i czołgając się docierali do ołtarza, stojącego na sławnym głazie. Przy kamieniu łazówkowskim gromadzono się za życia, ale wielu pragnęło też, aby jak najbliżej niego spoczęły ich doczesne szczątki po śmierci. Gdy we wrześniu 1983 r. prowadzono wykopy pod budowę nowego murowanego kościoła, w ziemi wokół głazu znaleziono dużą liczbę czaszek i kości ludzkich.
Symbolem sanktuarium, przypominającym o szczególnej obecności Maryi na tym świętym miejscu, jest wizerunek Matki Bożej Pocieszenia. Pierwszy obraz Bogurodzicy umieszczono w tutejszej świątyni zapewne zaraz po jej zbudowaniu. Niewątpliwie była to ikona, namalowana według kanonów sztuki bizantyjskiej, nie zachowała się jednak o niej jakakolwiek wzmianka na piśmie.
Wizerunek, do którego nawiązuje w swej formie obecny obraz Matki Bożej Łazówkowskiej, najprawdopodobniej powstał w wieku XVII. Kompozycja obrazu nawiązywała częściowo do bardzo rozpowszechnionego typu ikonograficznego tzw. Hodegetrii (Przewodniczki), reprezentowanego m.in. przez obraz z Jasnej Góry – Matka i Syn nie patrzą na siebie, lecz na wiernych. Inne szczegóły nie pozwalają jednak na jednoznaczne zaliczenie tego wizerunku do wspomnianej grupy. Na ziemiach polskich – łączących Wschód i Zachód, wizerunki Matki Bożej z berłem tworzono szczególnie w drugiej połowie XVII wieku, gdy Jan Kazimierz obrał Maryję za Królową Korony Polskiej. Łazówkowska ikona Matki Bożej Pocieszenia powstała w czasach, gdy unia obu obrządków chrześcijańskich była już na Podlasiu utwierdzona, a tradycje wzajemnie się przenikały.
Jeszcze w 1726 r. ikona łazówkowska znajdowała się w bocznej kaplicy w ołtarzu, który ustawiono na Kamieniu Objawienia. W połowie XVIII w. obraz przeniesiono z kaplicy i umieszczono nad głównym ołtarzem. Po wybudowaniu w 1771 roku nowej cerkwi greckokatolickiej, łaskami słynący wizerunek znalazł się początkowo w jednym z bocznych ołtarzy. Dopiero około 1790 roku, przeniesiono go do głównego ołtarza. Matka Boża Pocieszenia przyciągała do łazówkowskiej cerkiewki rzesze wiernych niezależnie od obrządku, do którego należeli. Gdy w wyniku działań rządu carskiego ostatecznie zlikwidowano Kościół greckokatolicki, a świątynia w Łazówku, tak jak setki innych cerkwi unickich na Podlasiu, została zamieniona na prawosławną, ustały oficjalne pielgrzymki do świętego miejsca. Ludność unicka, niemal powszechnie trwająca, mimo rozporządzeń rosyjskich w jedności z Ojcem Świętym i z tego powodu nazywana przez urzędników i duchowieństwo prawosławne opornymi, nie uczestniczyła w nabożeństwach cerkiewnych.
Jedynie prywatnie przychodzono do Łazówka, aby przed Obliczem Matki znaleźć pocieszenie. Społeczność prawosławna także odnosiła się do wizerunku z Łazówka z wielką czcią, zwłaszcza po przeniesieniu ikony do żeńskiego monasteru prawosławnego w pobliskim Wirowie. Zanim to nastąpiło mniszki próbowały osiedlić się w samym Łazówku, ale bardzo źle się tutaj czuły i ostatecznie 1893 r. opuściły to miejsce. Po 20 latach nastąpiło najsmutniejsze wydarzeni w dziejach łazówkowskiego sanktuarium – opuścił to miejsce także cudowny obraz.
Wiosną 1913 r. w opuszczonej cerkiewce pojawiło się dwóch Rosjan, którzy wykonali zdjęcia słynącego łaskami wizerunku. Po pewnym czasie, w początkach sierpnia tego samego roku, do Łazówka przybył prawosławny władyka warszawski Leontij wraz z uroczystą asystą – kilku duchownych, kilkanaście mniszek z Wirowa, a przede wszystkim uzbrojeni strażnicy i ówczesny naczelnik powiatu sokołowskiego – Bezkiszkin. Przywieziono ze sobą kopię ikony Matki Bożej Pocieszenia, wykonaną na podstawie zrobionych wcześniej zdjęć przez mnicha Fijona. Oryginalny obraz został wyjęty z nastawy ołtarzowej, a w jego miejsce zawieszono przywiezioną kopię. Przez Dzierzby udano się do Gródka. W tamtejszej unickiej cerkwi, również zajętej przez prawosławnych, przed wizerunkiem Matki Bożej z Łazówka zostało odprawione solenne nabożeństwo, po czym powieziono go do klasztoru wirowskiego. W Wirowie ikona łazówkowska była otaczana wielką czcią. Tam też dokonano jej renowacji, dano nowe ramy i wstawiono w specjalną przeszkloną szafkę.
Niedługo jednak tam przebywała. Gdy wybuchała I wojna światowa, a oddziały rosyjskie na całej linii przegrywały z Niemcami, w 1915 r. zarządzono ewakuację na wschód. Wraz z wojskami w głąb Rosji udało się duchowieństwo prawosławne i znaczna część wiernych. Opuściły Podlasie także mniszki wirowskie, zabierając ze sobą łaskami słynący obraz Matki Bożej .
Gdy w 1918 r. udało się odzyskać dawną unicką świątynię w Łazówku, nie było w nim łaskami słynącego obrazu Matki Najświętszej. W latach 1921 – 1932 próby odnalezienia wizerunku były podejmowane przez kolejnych duszpasterzy i wiernych aż pięciokrotnie. Do akcji włączyło się nawet polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Mimo wielkiego zaangażowania, działania te nie przyniosły pozytywnego rezultatu, zaś wybuch II wojny światowej uniemożliwił dalsze starania. W głównym ołtarzu łazówkowskiego kościoła pozostała kopia, namalowana w 1913 roku przez mnicha Fijona farbami olejnymi na desce topolowej. Przy bliższym porównaniu ze zdjęciem zaginionego wizerunku łatwo zauważyć znaczne uproszczenia, a Maryja nie wodziła już wzrokiem za poruszającymi się po kościele, lecz patrzyła nieruchomo w jeden punkt.
Ks. Kazimierz Żelisko, będący proboszczem w Łazówku w latach 1975 – 1989 i gorliwym czcicielem Maryi, zatroszczył się o namalowanie nowego wizerunku. Wykonanie dzieła zlecił artyście z Bezwoli k/Radzynia Podlaskiego Edwardowi Jarmosiewiczowi. Nowy obraz, chociaż ogólnie przypomina dawną ikonę, różni się także zarówno od zaginionego obrazu, jak i od jego kopii, dotychczas znajdującej się w sanktuarium. Został zachowany łacińsko – unicki atrybut Bogurodzicy, tj. berło w prawej ręce. Poza tym obraz ma więcej cech wschodnich. Wymowa teologiczna obrazu pozostała bez zmian. Nowy obraz Matki Bożej Pocieszenia został poświęcony i intronizowany w sanktuarium łazówkowskim 20 maja 1977 r., a uroczystościom przewodniczył bp podlaski Jan Mazur. Namalowano także siedem jego kopi, które pielgrzymowały, a jedna z nich w 1989 roku została przekazana Ojcu Świętemu bł. Janowi Pawłowi.
Liturgiczny akt koronacji obrazu jest wyrazem wdzięczności wiernych za rozsławienie specjalnymi łaskami konkretnego miejsca, w którym dany obraz się znajduje.
Wiele z nich można odnaleźć w zapiskach Księgi Łask.
Ukoronowanie drogocennym diademem wizerunku maryjnego to także publiczne uznanie, że cześć oddawana Maryi w tym znaku jest zgodna z nauczaniem Kościoła i stanowi wyraz kultu katolickiego.
Na uroczystości zaprasza kustosz Sanktuarium w Łazówku, znajdującego się w dekanacie sterdyńskim i w powiecie sokołowskim – ks. kan. dr Dariusz Kujawa wraz z parafianami.
Ks. Artur Płachno
(na podst. nowe publikacji książkowej o Sanktuarium w Łazówku, autorstwa ks. dra Zenona Czumaja)
