fot. pixabay.com

Czas próby dla katolików

W czasie pandemii ograniczenia związane z sytuacją zdrowotną z wyjątkową siłą uderzają w Kościół katolicki. W wielu krajach kościoły wciąż pozostają zamknięte.

Okres pandemii to szczególnie trudny czas dla osób wierzących, choć restrykcje zostały nieco poluzowane – obecnie w kościołach w Polsce może przebywać zaledwie jedna osoba na 10 metrów kwadratowych. Władze wielu krajów poszły jeszcze dalej, zamykając całkowicie kościoły.

„Żadna władza świecka nie może zawiesić publicznego sprawowania kultu Kościoła. Kult ten jest rzeczywistością duchową, nad którą władza doczesna nie ma żadnej władzy” – napisał ks. kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, w specjalnym liście „O kulcie katolickim w czasach próby”, który opublikował „Nasz Dziennik”.

Ks. kard. Robert Sarah podkreślił, że sytuacja, w której władze polityczne uzurpują sobie prawo do decydowania, czy i kiedy wolno otworzyć kościoły, jest nie do przyjęcia. Jak czytamy w „Naszym Dzienniku”, trzeba być ostrożnym, jednak nie za cenę rezygnacji z wiary. W innych epokach katolicy ryzykowali o wiele więcej, aby tylko móc być na Mszy św. i przyjąć Komunię św. Eucharystia za pośrednictwem mediów nie zastąpi bowiem żywego uczestnictwa w tym sakramencie.

– Mszę świętą w telewizji czy internecie zawsze można oglądać i jest to też uczestnictwo, ale dla każdego, kto na serio traktuje sakramenty, dla każdego z nas, kto tęskni za Ciałem Pańskim, myślę, że powinniśmy myśleć, że w warunkach, w których się da – trzeba przychodzić do Komunii świętej, kosztować Eucharystii Jezusa Żywego w Komunii świętej, aby ten długi okres nie pozostawił w nas takiej suszy – mówił o. Tarsycjusz Bukowski OFM, rzecznik sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Suszy, która w dłuższej perspektywie może być bardzo niebezpieczna. Może stać się bowiem początkiem procesu stopniowego wygaszania religijności. W czasie pandemii wyraźnie dyskryminowani są katolicy. W ostatnich tygodniach we Francji, w Hiszpanii i w Niemczech, podczas gdy katolicy nie mogli gromadzić się w kościołach, muzułmanie swobodnie odprawiali swoje modlitwy w miejscach publicznych.

– To, co pozwala się robić w okresie pandemii, przy równoczesnym zamykaniu i niedopuszczaniu katolików do swoich świątyń, świadczy o jednym – tak naprawdę zachodnia Europa zmienia nieodwracalnie swój charakter – podkreśliła politolog dr Lucyna Kulińska.

Od soboty publiczne sprawowanie sakramentów możliwe jest ponownie we Francji. O tym, że kościoły powinny zostać otwarte, mówił także prezydent USA Donald Trump.

– Myślę, że kościoły są szczególnie ważne z punktu widzenia psychiki naszego kraju. Według mnie, są one niezbędne. Otwarcie ich jest bardzo ważne i potrzebne. Ludzie chcą być w swoich kościołach. Dobrze jest siedzieć w domu i oglądać nabożeństwo na laptopie, ale to nie zastąpi nigdy bezpośredniej wizyty w kościele, pójścia do świątyni z rodziną, ze znajomymi. Myślę, że decyzja o otwarciu kościołów powinna zapaść jak najszybciej – oznajmił Donald Trump.

Od poniedziałku w Eucharystiach będą mogli uczestniczyć wierni w Hiszpanii. Wiele krajów na świecie wciąż zwleka z podjęciem tej decyzji.

TV Trwam News

drukuj