Zjednoczona Prawica: Min. A. Bodnar próbuje wpłynąć na sędziów i ich orzeczenia
Nowy minister sprawiedliwości próbuje wpłynąć na sędziów i ich orzeczenia za pomocą zwykłego rozporządzenia. To skandal i łamanie praworządności – mówią politycy Zjednoczonej Prawicy i wzywają Adama Bodnara do przestrzegania prawa i polskiej konstytucji.
Nowy minister sprawiedliwości skierował do uzgodnień międzyresortowych projekt zmian w regulaminie funkcjonowania sądów powszechnych. Adam Bodnar za pomocą zwykłego rozporządzenia chce odsunąć od orzekania sędziów wybranych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 roku, a których powołał prezydent Andrzej Duda. To próba ręcznego sterowania sądami – mówi były wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta.
– To jest niespotykany atak na niezawisłość sędziowską. Pan Bodnar chce rozporządzeniem uchylić konstytucję, ustawy, wyroki Trybunału Konstytucyjnego i nakazywać sędziom, jak mają orzekać – wskazuje poseł Sebastian Kaleta.
To nie jest przywracanie standardów, lecz ich wywracanie.
Niemniej, jeśli uważacie, że rozporządzeniem ministra można odsunąć konkretną grupę sędziów i wymuszać orzekanie zgodnie z okólnikiem, to w przyszłości kolejny MS będzie mógł z tego mechanizmu skorzystać i postąpić… https://t.co/oeg22hevfs
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) December 16, 2023
Nowy szef resortu skierował też list do części sędziów, przekonując, że obowiązujące przepisy dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa i sposobu powoływania nowych sędziów są sprzeczne z konstytucją. Forsuje tezę, że sędziowie wskazani przez Radę nie mogą być uznani za niezawisłych i bezstronnych. Statusu KRS w liście otwartym do nowego ministra broni szefowa Rady, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
„Mam nadzieję, że intencją pana ministra nie było zachęcanie do podważania orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przez prezydenta, co tylko mogłoby podważyć zaufanie obywateli do państwa i prawa przez niego stanowionego, wywoływać niepokój społeczny, chaos, anarchię i zagrażać bezpieczeństwu obrotu prawnego” – czytamy w liście sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej.
Nowy minister za pomocą rozporządzenia chce zmusić sędziów, aby w pierwszej kolejności stosowali prawo unijne i międzynarodowe, a nie polskie przepisy. Swoje działania resort sprawiedliwości tłumaczy w komunikacie.
„Zmiana rozporządzenia (…) jest pierwszym elementem przywracania standardów w polskim sądownictwie” – oświadcza Ministerstwo Sprawiedliwości.
Proponowane zmiany komentuje prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego.
„Zasady pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej nie udało się wprowadzić do unijnych traktatów, a ministrowi sprawiedliwości wystarcza do tego rozporządzenie! A że przy okazji zmienia nim konstytucyjną hierarchię źródeł prawa, to pewnie tylko wypadek przy pracy” – wskazuje na platformie X prof. Genowefa Grabowska.
https://twitter.com/GGenowefa/status/1735832056796418302
Projekt rozporządzenia negatywnie ocenia dr Bartosz Lewandowski, członek Kolegium Suwerenności, jakie powstało z inicjatywy Instytutu Ordo Iuris.
„Minister sprawiedliwości – Prokurator Generalny (organ władzy wykonawczej) wprowadza w drodze rozporządzenia obowiązek wobec sędziów (władza sądownicza) uwzględniania konkretnych treści w uzasadnieniach sądów i pozaustawowo stara się regulować przydziały spraw w sądach” – zaznacza dr Bartosz Lewandowski na platformie X.
‼️ Tego jeszcze nie grali. Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny (organ władzy wykonawczej) wprowadza w drodze rozporządzenia obowiązek wobec sędziów (władza sądownicza) uwzględniania konkretnych treści w uzasadnieniach sądów i pozaustawowo stara się regulować przydziały… pic.twitter.com/Tg9YfeGW6I
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) December 15, 2023
Sposób działania, jaki został przyjęty przez nowego ministra, to próba ominięcia prezydenta. To otoczenie Andrzeja Dudy przygotowało obecnie obowiązujące regulacje, a próba ich zmiany mogłaby spotkać się z wetem.
TV Trwam News



