Zaognia się sytuacja wokół Syrii

Konflikt w Syrii postawił w stan gotowości politykę światową. Brytyjski premier David Cameron odwołał z wakacji parlament, w związku z wyznaczonym na czwartek nadzwyczajnym posiedzeniem Izby Gmin w sprawie konfliktu.

Przedstawiciele państw zachodnich powiedzieli syryjskiej opozycji, że w najbliższych dniach można będzie oczekiwać uderzenia na Syrię, podały źródła ze spotkania między koalicją syryjskiej opozycji a krajami zachodnimi w Stambule.

Minister obrony USA, Chuck Hagel informuje, że Stany Zjednoczone są gotowe do ataku, jeśli takie polecenie wyda prezydent Barack Obama. Gotowość podaje także Turcja.

Departament Stanu USA odłożył decyzję o odłożeniu planowanych na jutro w Hadze rozmów amerykańskich i rosyjskich dyplomatów poświęconych konfliktowi w Syrii.

Strona amerykańska wyjaśniła, że spotkanie odwołano z powodu „trwających konsultacji na temat adekwatnych odpowiedzi” na atak chemiczny w Syrii z 21 sierpnia.

Prezydent USA zapowiedział, że rozważa krótki atak przeciwko Syrii. Szef syryjskiej dyplomacji nie pozostawia tego stanowiska bez komentarza. Syria będzie bronić się wszystkimi możliwymi środkami w przypadku ataku ze strony Zachodu – powiedział.

Działania te mogą stanowić zagrożenie dla pokoju światowego – mówi Jan Łopuszański, wykładowca stosunków międzynarodowych w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej.

– Odnoszę wrażenie, że duże mocarstwa pragną przesilenia wojennego w tym rejonie, że do niego w sposób całkowicie świadomy prowadzą. Reakcje na wydarzenia z Syrii są całkowicie nieproporcjonalne do samych wydarzeń. Jeszcze nie wiadomo, kto użył gazów bojowych. Strona opozycyjna w stosunku do rządu też może mieć dostęp do tego typu środków, wszystko składa się na obraz prowokacji. Potem będzie można mówić: w imię obrony pokoju wkroczyliśmy! Już wielokrotnie wojny zaczynały się w imię obrony pokoju – zaznacza Łopuszański.

Na konferencji prasowej szef syryjskiej dyplomacji atakował tych, którzy chcą uderzać w jego kraj, choć – jak się wyraził – nie mają najmniejszych dowodów na to, że reżim użył broni chemicznej.

RIRM

drukuj