Zaognia się sytuacja na wschodzie Ukrainy
Wróg masowo wykorzystuje artylerię, systemy rakietowe i moździerze, ostrzeliwując nawet swoich własnych wojskowych – informuje Hanna Malar, wiceminister obrony Ukrainy, odnosząc się do sytuacji na wschodzie kraju. Media spekulują, jaki sprzęt Zachód dostarczy państwu napadniętemu przez Rosję.
Rosja dąży do zajęcia całego obwodu donieckiego. Chce przejąć kontrolę nad Bachmutem, ale otoczenie miasta nie będzie możliwe bez zajęcia Sołedaru. To w tym miejscu okupant postanowił rzucić do ataku wszystko, co miał.
„Wróg masowo wykorzystuje artylerię, systemy rakietowe i moździerze, ostrzeliwując nawet swoich własnych wojskowych” – przekazała Hanna Malar, wiceminister obrony Ukrainy.
Na razie próby przejęcia miasta okazują się nieskuteczne. Choć zarówno Sołedar, jak i Bachmut miały zamienić się w ruiny.
– Co Rosja chciała tam wygrać? Wszystko jest całkowicie zniszczone, prawie nie ma już życia. Cała ziemia w okolicy Sołedaru jest usłana trupami najeźdźców i pokaleczona od ciosów. Tak wygląda szaleństwo – mówił Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.
Przyszłość wojny wciąż zależy od tego, co zrobi Zachód. Na razie padły deklaracje o przekazaniu Ukrainie rakiet Patriot, co wzmocni obronę przeciwlotniczą. Niemcy i Amerykanie zadeklarowali też dostawy wozów bojowych Bradley i Marder. Dzieje się tak pod wpływem presji, bo jeszcze kilka tygodni temu Berlin wykluczał dostawy Patriotów za wschodnią granicę. To Olaf Scholz podtrzymuje, że to kierunek realizowany przez niego od początku rosyjskiej agresji.
– Podobnie jak w przeszłości, zawsze będziemy w czołówce, jeśli chodzi o zakres i jakość organizowanych przez nas dostaw. Niemcy nie pójdą w tym sami. Pozostaną zjednoczeni ze swoimi przyjaciółmi i sojusznikami – podkreślił Olaf Scholz, kanclerz Niemiec.
Na poziomie deklaracji Niemcy były w czołówce, ale na poziomie dostaw wątpliwości wobec ich działań podnosiła zarówno Ukraina, jak i Polska. Portal Politico przekazał, że Waszyngton może rozszerzyć swoje dostawy. Obok wozów Bradley może przekazać do Kijowa opancerzone wozy kołowe Stryker. Ta propozycja – według redakcji – ma być uzupełniona sprzętem z innych krajów. Są spekulacje, że Polska i Francja mogłyby wysłać na Ukrainę czołgi Leopard 2 i próbują przekonać do tego Niemcy. Europa ma w tej sprawie czekać na ruch Amerykanów. Na razie Kijów korzysta m.in. z czołgów T-72. Jedna taka maszyna w Czechach została zakupiona ze zbiórki publicznej. Wiadomość do żołnierzy ukraińskich na lufie czołgu napisał premier Petr Fiala.
„Napisałem krótką wiadomość do dzielnych ukraińskich obrońców na czołgu T-72, który pojedzie na Ukrainę. Wierzę, że Ukraińcy wygrają w walce z rosyjskim agresorem” – zaznaczył Petr Fiala, premier Czech.
Obok Kijowa dozbraja się także Rosja. Amerykanie kierują oskarżenia w stronę Iranu. Teheran ma dostarczać do Moskwy drony, a to z kolei nasuwa pytanie o współudział tego kraju w rosyjskich zbrodniach.
„Ich broń jest wykorzystywana do zabijania cywilów na Ukrainie i do prób pogrążenia miast w mroku i zimnie” – przekazał Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA.
Kreml ma wyciągać też wnioski po wcześniejszych eksplozjach na lotnisku Engels w obwodzie saratowskim. Medialne doniesienia wskazują, że znacznie zmniejszono w tym miejscu liczbę samolotów bojowych. Pojawiły się też bariery ochronne.
TV Trwam News



