fot. TV Trwam News

Zamrożenie gospodarki spowodowane koronawirusem negatywnie wpłynęło na sektor mieszkaniowy

Choć skala spadku nie jest tak duża jak w innych obszarach, to negatywne skutki epidemii są wyraźnie widoczne w sektorze mieszkaniowym. Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane.

Główny Urząd Statystyczny ogłosił wstępne wyniki budownictwa mieszkaniowego w okresie styczeń-kwiecień 2020 r. Zdaniem resortu rozwoju, „w odróżnieniu do danych na koniec marca br., dane na koniec kwietnia potwierdzają, że epidemia COVID-19 dotknęła również sektor mieszkaniowy.
W tym okresie oddano do użytkowania 63,2 tys. mieszkań – to oznacza spadek w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. o 2,8 proc.; w samym kwietniu spadek ten wyniósł 22,4 proc.

Wpływ epidemii na budownictwo mieszkaniowe widać jeszcze bardziej w danych dotyczących liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto. W okresie styczeń-kwiecień 2020 r. rozpoczęto budowę 66,2 tys. mieszkań, czyli o 12,7 proc. mniej niż w tym samym okresie 2019 r. W samym kwietniu spadek wyniósł 37,8 proc.

Budownictwu, podobnie jak całej gospodarce, najbardziej pomoże zupełne uwolnienie – wskazuje dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego.

– Należy się spodziewać, że sytuacja zacznie wracać do normy, bo deweloperzy, firmy budowlane, wstrzymali oddech. W tych najgorszych tygodniach lockdownu i pandemii Covid-19 zaczęli przyglądać się sytuacji i zawiesili swoje inwestycje, zaczęli mieć problemy z dostępnością siły roboczej, która wcześniej zasilana była głównie z kierunku ukraińskiego – podkreśla dr Marian Szołucha.  

Resort rozwoju zaznacza, że oceniając wyniki budownictwa mieszkaniowego za kwiecień warto zauważyć, że w tym miesiącu w dużym stopniu wstrzymane zostały prace urzędów wydających pozwolenia na budowę lub decyzje o pozwoleniu na użytkowanie.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj