fot. todosalteatro.com

Trwa akcja zbierania podpisów

Trwa akcja zbierania podpisów pod listem  poparcia dla aktora Marka Cichuckiego, zwolnionego z pracy za odmowę udziału w bluźnierczym przedstawieniu „Golgota Picnic”.

List jest jednocześnie formą sprzeciwu wobec decyzji Dyrekcji Teatru, w którym pracował aktor. „Nie zgadzam się na tolerowanie bluźnierstw oraz szykanowanie aktorów, którzy nie biorą udziału w bluźnierczych przedstawieniach” – czytamy w liście.

Magdalena Korzekwa, menadżer CitizenGo w Polsce, apeluje o parcie dla postawy aktora. Swój podpis można złożyć na stronie www.citizengo.org

– W tym liście piszemy o tym, że wyrażamy nasze głębokie rozczarowanie decyzją dyrektora o zwolnieniu aktora, pana Marka Cichuckiego  ze względu na to, że odmówił on udziału w bluźnierczym przedstawieniu „Golgota Picnic”. Jednocześnie wyrażamy nasze głębokie poparcie dla postawy aktora. Oczekujemy zmiany tej skandalicznej decyzji. Mam nadzieję, że ten list będzie skuteczny, że dyrekcja teatru zmieni swoją decyzję. Jeśli nie, to mam wielką nadzieję, że sąd pracy przyzna rację aktorowi i pokaże bezprawność i bezzasadność takiego zwolnienia – podkreśliła Magdalena Korzekwa.

Według relacji mediów aktor miał usłyszeć od dyrektora Teatru Nowego w Łodzi, że „drugi Chazan jest w teatrze niepotrzebny”. Wszystko dlatego, że aktor powiedział, że ”Golgota Picnic” to „bełkot” i odmówił w niej udziału.

Dr Artur Mamcarz-Plisiecki, medioznawca, ocenił, że to co się dzieje we współczesnej kulturze jest bardzo niepokojące. To proces eliminacji z życia publicznego osób sprzeciwiających się anty-kulturze.

– Marksiści kulturowi, czyli lewica, która opanowała instytucje kultury takie jak teatry, kina, media czy ogólnie biorąc sztukę, to ludzie skrajnie nietolerancyjni. Oznacza to, że nie znoszą sprzeciwu wobec światopoglądu, który ma być teraz Polsce i Polakom narzucany. Osoby, które nie dają się całkowicie podporządkować tym poglądom mają być eliminowane z życia publicznego. O to w tym wszystkim chodzi. Aktor Marek Cichucki, który przecież tylko nie chciał uczestniczyć w czymś, co uznał za artystycznie niedoskonałe, ma być eliminowany z życia publicznego w imię marksizmu kulturowego. Trzeba to sobie uświadomić – podkreślił dr Artur Mamcarz- Plisiecki.

Aktor Marek Cichucki zapowiedział, że odwoła się od decyzji dyrektora teatru do sądu pracy.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj