fot. flickr.com

Ukraina rezygnuje z dostarczania rosyjskiego gazu na Zachód

Ukraina rezygnuje z przesyłania rosyjskiego gazu na Zachód. To koniec pewnej epoki oraz poważny problem finansowy dla Rosji. Decyzja Kijowa wpłynie też na sytuację kilku państw europejskich, które opierały swoje systemy energetyczne na rosyjskim surowcu.  

Ukraina przez ostatnie pięć lat dostarczała rosyjski gaz na Zachód. Kijów wywiązywał się z zawartej z Moskwą umowy, mimo trwającej od blisko trzech lat wojny. Ostatecznie władze Ukrainy nie przedłużyły umowy na tranzyt gazu, przekonując, że chcą odciąć agresora od miliardów dolarów, które zarabia na krwi ukraińskich obywateli.

– To dla nas ważny moment – wskazał Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Rosyjski Gazprom został pozbawiony przez Kijów technicznej i prawnej możliwości dostarczania gazu na Zachód. W poprzednich latach Rosja straciła możliwość przesyłu gazu gazociągami Jamał-Europa oraz Nord Stream.

– Nie będzie żadnej umowy, więc ceny gazu wzrosną. Ale my tego nie prowokujemy. To ukraińska polityka – powiedział Władimir Putin.

Ceny błękitnego paliwa na europejskich rynkach od tygodni utrzymują się na wysokim poziomie. Wstrzymanie dostaw najbardziej uderzy w Austrię, Węgry i Słowację, których systemy są oparte głównie o rosyjski surowiec. Mieszkańców tych państw czekają podwyżki. To może wpłynąć na ich postawę wobec Ukrainy – przewiduje analityk polityczny, dr Philipp Lausberg.

– To mogłoby sprawić, że część tej populacji stanie się jeszcze bardziej krytyczna wobec wspierania Ukrainy – zaznaczył ekspert.

Decyzję Ukrainy oraz przyzwolenie na nią przez Unię Europejską krytykuje słowacki premier, Robert Fico.

– Będzie to miało drastyczny wpływ na nas wszystkich w Unii Europejskiej, ale nie na Federację Rosyjską – podkreślił premier Słowacji.

Tuż przed świętami słowacki premier spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem szukając rozwiązania na kontynuację dostaw gazu. Prezydent Rosji utrzymuje, że znajdzie alternatywne połączenia na Zachód. Chce w ten sposób poróżnić kraje europejskie w sprawie pomocy dla Ukrainy. Putin zasugerował, że rosyjski gaz mógłby płynąć nawet przez polski odcinek gazociągu Jamał. Polska nie rozważa takiej możliwości, ale jest gotowa wysłać gaz LNG na Słowację oraz energię elektryczną na Ukrainę. Premier Słowacji przed świętami zagroził, że odetnie Ukrainę od słowackiego systemu energetycznego w odpowiedzi na jej decyzję w sprawie rosyjskiego gazu.

TV Trwam News

drukuj