[TYLKO U NAS] A. Rastawicka: Ks. kard. Wyszyński uważał, że jeżeli naród będzie miał Boga w sercu, to nic nas nie załamie

Ks. kard. Stefan Wyszyński uważał, że wiara jest potęgą życia narodu w takim położeniu geopolitycznym, w jakim jest Polska. Był wierny, ale dlatego, że kochał Boga. Tylko ten może być wierny, kto kocha. Dlatego ta wierność, której nas uczył i którą sam żył, wynikała właśnie z takiej relacji do Boga. Uważał, że jeżeli naród będzie miał Boga w sercu, to nas nic nie załamie, to pójdziemy nadal prawą drogą – mówiła w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

7 października 2020 roku na Placu Piłsudskiego odbędzie się beatyfikacja ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia trwał 30 lat.

– Podobno, jak na taką postać, to nawet nie tak długo, ponieważ trzeba było przebadać wszystkie materiały. Podejmował bardzo wiele decyzji, nieraz kontrowersyjnych, na tle Kościoła powszechnego – ogromny materiał do przebadania. Dużo materiałów trzeba było przetłumaczyć, także te 30 lat to na takiego człowieka to nie jest tak znowu dużo, ale dla nas to było dużo. To było 30 lat modlitwy i ciągłej prośby do Pana Boga, żeby ten człowiek został przez Kościół ogłoszony świętym, chociaż o jego świętości za życia byliśmy przekonani w każdym dniu – zaznaczyła Anna Rastawicka.

Ks. kard. Wyszyński był człowiekiem bardzo bezpośrednim, pełnym pokoju i ładu – podkreśliła gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Zawsze było wiadomo, kiedy jakie spotkanie, czego oczekuje. Nawet jeżeli człowiek z czymś nie zdążył, to nigdy się nie gniewał, nigdy się nie denerwował, także raczej pamiętam księdza prymasa Wyszyńskiego jako człowieka ogromnego pokoju i takiej zwyczajności. Tak mi się to kojarzy z obrazem świętości, który jest w Piśmie Świętym, kiedy Mojżesz na pustyni spotyka się z Bogiem. I słyszy głos: daj mi obuwie, bo ziemia, na której stoisz, jest święta. Dlaczego ona była święta? Bo stanął na niej Bóg. I życie ks. kard. Wyszyńskiego, takie zwyczajne, takie proste, ludzkie, było święte przez to, że on nieustannie nosił w sobie tę obecność Boga – tłumaczyła wieloletni współpracownik ks. kard. Wyszyńskiego.

Prymas Tysiąclecia charakteryzował się również tym, że nie marnował ani chwili swojego życia, każdy dzień miał dokładnie rozplanowany – zwróciła uwagę Anna Rastawicka.

– Ksiądz prymas po prostu przechodził od jednego zajęcia do drugiego. Nie miał takiego czasu przestoju. Nie miał podwójnego życia: prywatnego i tego urzędowego. Cały czas był na służbie, a przy tym wszystkim robił to tak, jakby to było coś oczywistego. Nie tak, jak nieraz człowiek ma taki upchany dzień i nieraz sobie narzeka, że tyle spraw. Ksiądz prymas nigdy nie powiedział „nie mam czasu”. Czasami mówił, że ma dużo spraw i prosił, żeby dać mu trochę wolnego czasu, żeby mógł popracować przy biurku – akcentowała gość TV Trwam.

Ks. kard. Wyszyński podkreślał, że Polacy muszą rozwijać swoje cnoty narodowe, które wymieniał w Jasnogórskich Ślubach Narodu. To cnoty, które były osobiście bliskie Prymasowi Tysiąclecia – zauważyła wieloletnia współpracownik ks. kard. Wyszyńskiego.

– Wiara to była potęga jego życia. Uważał, że wiara jest potęgą życia narodu w takim położeniu geopolitycznym, w jakim jest Polska. Był wierny, ale dlatego, że kochał Boga. Tylko ten może być wierny, kto kocha. Dlatego ta wierność, której nas uczył i którą sam żył, wynikała właśnie z takiej relacji do Boga. Uważał, że jeżeli naród będzie miał Boga w sercu, to nas nic nie załamie, to pójdziemy nadal prawą drogą. Druga cnota to sumienność, która łączy się z sumieniem. Zawsze kierował się sumieniem. Nie patrzył, jak na to inni spojrzą. Kierował się odpowiedzialnością za naród, dlatego podjął – nie dla wszystkich zrozumiałą – decyzję zawarcia porozumienia. (…) Pracowitość – wystarczy przeczytać „Pro memoria”. (…) Oszczędność – ksiądz prymas uważał, że naród polski nie może trwonić tych dóbr, które wypracuje – wymieniała.

Obecnie trwają przygotowania do beatyfikacji księdza kardynała Wyszyńskiego. Zaplanowano wiele wydarzeń – poinformowała Anna Rastawicka.

– Będą spotkania w domu ks. kard. Nycza w sali konferencyjnej. Będzie taki cykl „Myśląc z Wyszyńskim”. Każdego miesiąca, w trzeci czwartek – najbliższe spotkanie będzie 21 listopada. Będzie też specjalna oprawa Mszy św. 28 każdego miesiąca w katedrze. Będzie połączona ze świadectwami o życiu ks. kard. Wyszyńskiego. Powstaje też film o ks. kard. Wyszyńskim „Ojciec i Pasterz”, żeby ocalić wspomnienia, żeby jeszcze ci ludzie, którzy żyją, mogli przybliżać jego obecność, ponieważ świętość to nie tylko jest wzór, nie tylko jest przeszłość, ale to jest obecność. Tę obecność mogą przenieść świadkowie, ci ludzie, którzy go pamiętają – mówiła.

radiomaryja.pl 

drukuj