fot. PAP/EPA

TSUE stanął po stronie G. Sorosa w sporze z Węgrami

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że przepisy, które doprowadziły do likwidacji uczelni Georga Sorosa w Budapeszcie są niezgodne z unijnym prawem.

Amerykański miliarder węgierskiego pochodzenia George Soros od lat prowadzi walkę z rządem w Budapeszcie. Próbuje obalić premiera Wiktora Orbana. Soros chce wprowadzić w życie wizję tzw. otwartego społeczeństwa. Wspiera też nielegalną imigrację na Stary Kontynent.

– Zakłada funkcjonowanie społeczeństwa w sprzeczności z normami cywilizacji europejskiej. Cywilizacji opartej o filozofię grecką, rzymskie prawo cywilne i moralne zasady chrześcijaństwa. Państwo węgierskie nie godziło się propagandę tego typu – przypomniał prof. Zdzisław Winnicki.

George Soros do realizacji swoich planów zmiany społeczeństwa na Węgrzech wykorzystywał założony przez siebie Uniwersytet Środkowoeuropejski. W 2017 roku parlament w Budapeszcie uchwalił nowe prawo, które zablokowało funkcjonowanie uczelni Sorosa. Uniwersytet nie dopełnił formalności związanych ze współpracą międzynarodową z innymi uczelniami.

– Ta uczelnia nie spełniała wymogów prawa węgierskiego dotyczącego wyższych uczelni, a w szczególności uczelni, które są montowane lub organizowane przez organizacje społeczne, tzw. organizacje pozarządowe – wskazał prof. Zdzisław Winnicki.

Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Węgry będą musiały zmienić przepisy. W innym wypadku mogą narazić się na kary finansowe. Uczelnia założona przez Georga Sorosa najprawdopodobniej nie wróci jednak do Budapesztu. Jej rektor twierdzi, że węgierskie prawo nie zapewnia wymogów wolności akademickiej. Uczelnia przeniosła swoją działalność do Wiednia.

TV Trwam News

drukuj