To zemsta polityczna

Z Przemysławem Gosiewskim, przewodniczącym Klubu Parlamentarnego PiS, rozmawia Jacek Dytkowski



Roman Giertych sugeruje, że gdy był Pan ministrem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, też proponował Pan zapisy w ustawie o grach hazardowych, która w konsekwencji uszczupliłaby wpływy Skarbu Państwa…

– Roman Giertych się myli. Nie miałem żadnego związku z pracami zespołów dotyczących ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Nie uczestniczyłem i nie kierowałem takimi zespołami. Natomiast na komitecie stałym Rady Ministrów, którym kierowałem, był rozpatrzony jedynie taki projekt, który zwiększał podatki od hazardu. Były one pobierane od automatów i przyniosły bardzo szybki dochód budżetowi państwa, w granicach od 56 do 70 mln złotych. Wynika z tego, że zawsze byłem zwolennikiem tego, aby zwiększyć opodatkowanie w branży hazardowej, a tym samym powiększyć przychody budżetu państwa.

Poseł Sebastian Karpiniuk (PO) mówi, że Jarosław Kaczyński powinien wyjaśnić, na jakiej podstawie PiS zrezygnowało z 10-procentowego podatku od gier hazardowych…

– Z żadnego z podatków nie rezygnowaliśmy. Wręcz odwrotnie, doprowadziliśmy do uchwalenia przepisów, które zwiększyły ryczałtowy podatek od automatów i przyniosły dochody dla budżetu państwa. Dotycząca tego ustawa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2008 roku. Natomiast druga duża nowelizacja była bardzo zaawansowana w uzgodnieniach międzyresortowych, ale niestety skrócenie kadencji Sejmu, a tym samym dymisja rządu, uniemożliwiły ich zakończenie.

Posłowie PO twierdzą, że Mariusz Kamiński, szef CBA, zajmuje się wymuszaniem przestępstw w Polsce i pozostawienie go na tym stanowisku było błędem…

– Mamy teraz do czynienia z próbami odwołania pana Mariusza Kamińskiego z wykorzystaniem prokuratury. Jest to odwet za to, że walcząc z korupcją, podjął się on wykrycia afery hazardowej. Te działania rządu i samego premiera Donalda Tuska określam w kategoriach zemsty politycznej.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj