fot. PAP/EPA

Tajlandzka armia: Wojsko kambodżańskie złamało rozejm, doszło do wymiany ognia

Tajlandzka armia poinformowała o wymianie ognia z siłami kambodżańskimi w przygranicznej prowincji Sisaket. Bangkok oskarżył Phnom Penh o naruszenie grudniowego rozejmu, twierdząc, że patrol został ostrzelany z granatnika. Władze Kambodży zaprzeczają doniesieniom o ataku.

Rzecznik tajlandzkiej armii, generał Winthai Suvaree, oświadczył, że we wtorek rano czasu lokalnego siły kambodżańskie „wystrzeliły pojedynczy granat (…) w pobliżu tajlandzkiego patrolu”. W odpowiedzi żołnierze też użyli granatnika, działając – jak podkreślono – w samoobronie.

„Wstępna ocena sugeruje, że incydent może wynikać z rotacji wojsk kambodżańskich i braku znajomości przepisów przez nowy personel” – przekazał generał Winthai, cytowany przez portal dziennika „The Nation”.

Jak zaznaczono, po stronie tajlandzkiej nie odnotowano ofiar.

Minister informacji Kambodży, Neth Pheaktra, w rozmowie z AFP określił zarzuty jako „całkowicie fałszywe”.

„Zostały wymyślone (…) w celowym zamiarze wprowadzenia w błąd opinii publicznej i wywołania napięć na granicy” – oświadczył minister.

Resort obrony Kambodży odmówił komentarza.

Konflikt o przebieg 800-kilometrowej granicy, wytyczonej jeszcze w czasach kolonialnych przez Francję, trwa od ponad wieku. W ubiegłym roku spór eskalował do serii krwawych starć, w wyniku których zginęły dziesiątki osób, a ponad milion cywilów musiało opuścić swoje domy. Wtorkowy incydent jest pierwszym poważnym naruszeniem zawieszenia broni podpisanego 27 grudnia 2025 roku.

PAP

drukuj