Szef NATO potwierdził obecność północnokoreańskich wojsk w Rosji
Sekretarz generalny NATO potwierdził, że żołnierze z Korei Północnej zostali rozmieszczeni w rosyjskim obwodzie kurskim. Zaznaczył on też, że zaangażowanie Pjongjangu zmienia charakter wojny.
600 tysięcy rosyjskich żołnierzy zginęło lub zostało rannych w wojnie na Ukrainie – taką informację przekazał sekretarz generalny NATO, Mark Rutte. Polityk potwierdził, że Kreml – zdesperowany sytuacją na froncie – sięgnął po siły z Korei Północnej. Zostały one rozmieszczone w obwodzie kurskim. Kijów postanowił uderzyć na terytorium rosyjskie, by później mieć argumenty przy stole negocjacyjnym.
– Rozmieszczenie wojsk północnokoreańskich oznacza po pierwsze, znaczną eskalację trwającego zaangażowania Korei Północnej w nielegalną wojnę Rosji, po drugie, kolejne naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i po trzecie, niebezpieczną ekspansję wojny – podkreślił Mark Rutte.
Sięgnięcie po żołnierzy z Korei Północnej jest postrzegane jako dowód na to, że Władimir Putin nie jest w stanie kontynuować agresji bez wsparcia z zagranicy. Sojusz Północnoatlantycki domaga się natychmiastowego wycofania tych wojsk.
– Współpraca wojskowa między Rosją a Koreą Północną stanowi zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa indo-pacyficznego, jak i euroatlantyckiego – zwrócił uwagę sekretarz generalny NATO.
Minionej nocy Siły Powietrzne Ukrainy zestrzeliły 66 ze 100 dronów szturmowych użytych przez Rosję do ataku na infrastrukturę cywilną. Syreny alarmowe było słychać w 13 obwodach. W Chersoniu zginęły dwie osoby.
„Całkowicie spalone mieszkania, rozbite okna, balkony, ściany i ludzie, którzy wciąż nie mogą otrząsnąć się z tego, czego doświadczyli. Zeszłej nocy rosyjskie wojsko otworzyło ogień do budynków wysokościowych w centralnej dzielnicy Chersonia” – poinformował gubernator obwodu chersońskiego, Ołeksandr Prokudin.
Rosjanie – obok wojny przeciwko Ukrainie – dalej prowadzą działania dywersyjne m.in. w Polsce. W odpowiedzi polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło decyzję o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Poznaniu. Dyplomaci otrzymali już nakaz opuszczenia terytorium Polski. Mają to zrobić do 30 listopada. MSZ nie wyklucza kolejnych kroków, jeśli pojawią się nowe akty dywersji.
TV Trwam News



